@OstryKepucz nie no trochę złośliwie to skomentowalem... rozumiem Cie. Ciezko mi ocenic sytuację kiedy jej nie znam. jeżeli faktycznie w niej nie masz wsparcia to taki zwiazek nie ma sensu. Tylko musisz szczerze odpowiedziec na pytanie czy nie masz tendencji do zamartwiania się na potęgę. też tak kiedyś miałem bo wyniosłem to z rodzinnego domu. Czesto mowilem dziewczynie ze nie mam w niej wsparcia a prawda bula taka ze mialem sklonnosc
@OstryKepucz Stary... nie znam sytuacji ale nie pakuj się w taką relacje. Nigdy nie byłem we friendzone ale to logiczne, że w takiej relacji to ona będzie czerpać korzysci i Cię wykorzystywać. skup sie na sobie. Odrobina zdrowego efoizmu Ci nie zaszkodzi. Ona Ci bedzie wylewać zale gdy bedzie miala gorszy moment ze swoim facetem a Ty bedziesz wtedy przezyeal falszywe mile chwile ze niby laska coś do Ciebie czuje skoro
@OstryKepucz dlaczego nie jest latwe? Masz jakies depresje. Brak Ci pewnosci siebie. Decyzja o lepszym życiu jest tylko twoja. Taka jest prawda. Friendzone to cos co Cie niszczy. Najczescjej kobiety pragną tych niedostępnych a z tych co sa dla nich na kazde zawolanie robią swoje ofiary
Witam wszystkich mirków zainteresowanych ciągiem dalszym historii z TEGO wpisu. Chciałem wszystko opisać jutro ale zaczęliście mi spamować PW więc podzielimy to na części.
Hasło do Wi-Fi zmieniłem w sumie 5 minut po napisaniu wpisu po przekminieniu jeszcze na szybko czy by nie spróbować się dogadać z koleżanką na spokojnie. Dosłownie 3 minuty później już była w moim pokoju(bez pukania) z zapytaniem czy coś się stało z internetem bo jej w telefonie nie działa. Na