Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jeździmy z bratem na snowboardzie i na wakeboardzie więc często wyjeżdżamy razem i śpimy w hotelach w jednym pokoju, często jak jest taniej to w jednym dwuosobowym łóżku. Mieszkamy w różnych miastach także jak się odwiedzamy to też śpimy razem bo nie ma po prostu innej opcji - ja wynajmuje pokój, a on ma kawalerkę. Zawsze wydawało mi się to normalne, w końcu jesteśmy rodzeństwem, wychowaliśmy się razem, jesteśmy

Czy spanie w jednym łóżku jak się jest rodzeństwem jest normalne?

  • Tak - mam rodzeństwo 61.7% (113)
  • Nie - mam rodzeństwo 18.6% (34)
  • Tak - nie mam rodzeństwa 16.4% (30)
  • Nie - nie mam rodzeństwa 3.3% (6)

Oddanych głosów: 183

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
W wieku 19 lat wpadliśmy z dziewczyną (ona miała 17). Wtedy miałem wrażenie że zniszczyłem sobie życie i po prostu zaraz po maturze, jeszcze przed narodzinami, zostawiłem dziewczynę i uciekłem do innego miasta. Oczywiście nie zostawiłem jej na lodzie i jednocześnie studiując, pracowałem by wysyłać jej miesięcznie te 300-400 złotych. Z córką przez pierwsze cztery lata kontaktu nie miałem wcale, jednak po zakończeniu studiów, gdy dorwałem się jakiejś pracy
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Córka ma już 6 lat. Powiedz jej prawdę. Jeśli stracisz jej zaufanie to już nigdy go nie odzyskasz.

Swoich rodziców też poinformuj, że mają wnuczkę. W dodatku przy najbliższej okazji poznaj ich razem.

To nie wina dziecka, że ukrywałeś ją przed światem tak długo. Ona powinna znać swoich dziadków.
  • Odpowiedz
  • 9
Wychowywałem się w tzw. rodzinie wielopokoleniowej. Ja, brachol i siostra, rodzice no i dziadkowie ze strony taty. A raczej babcia, bo dziadek niestety dawno temu umarł, chyba sześć lat miałem jak przegrał walkę z rakiem płuc. Nie palił, był zawodowym strażakiem i pewnie opary licznych pożarów tak go załatwiły.
Została więc babcia, która pomagała rodzicom rozkręcającym własny biznes (bramy ogrodowe, garażowe, potem też rusztowania). Babcia zawsze była dla nas dobra, czasami stanowcza, ale
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kidi1:
Znam tyko jedną osobę z dzieckiem po rozwodzie, która walczy z drugą stroną. Zupełnie normalny facet, zabiera dzieciaka na weekend.

Kiedyś z nim gadałem w knajpie - te zdjęcia to niekoniecznie jego chęć. On nawet wychodząc z synem normalnie na plac zabaw dokumentuje gdzie byli i co robili, żeby zawczasu mieć materiał dowodowy na wypadek, gdyby matce i jej rodzinie coś odwaliło... Smutne to.
  • Odpowiedz