konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@heikumkeikum: Też mam inne zdanie w wielu kwestiach ale nie wciskam na siłę innym, nie wylewam pomyj na myślącym inaczej niż ja i nie chwalę się swoimi pogladami na każdej płaszczyźnie życia.
Mogę się z kimś nie zgodzić ale to nie znaczy, że mam mu na siłę wpajać swoje poglądy.
  • Odpowiedz
Na każdym spotkaniu rodzinnym, kiedy wszyscy moi rówieśnicy siedzą przy stole ze starymi to ja dosiadam się do mojego 9 letniego bratanka i gram z nim w gry komputerowe. Robie to z 3 powodów:
- nie lubię ze starymi siedzieć bo nudzą
- zal mi bratanka bo sam siedzi
- ostatni powód jest cyniczny: chcę "zdobyć" mojego bratanka przed innymi wujkami i ciociami

Co o tym sądzicie? Zapraszam do dyskusji
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na każdym spotkaniu rodzinnym,


@AurenaZPolski: na każdym siadam i się wyłączam . Nie mam zamiaru słuchać pier*olenia o polityce. Jem rosół, wychwalam panią domu za potrawy, koniec imprezy, nakładam kurtkę, żegnam i zapominam.
  • Odpowiedz
#przemyslenia #rodzina Pamiętam jak kiedyś Siostra mnie sprawdzała na Team Speak'u. Coś tam ogarnialiśmy, a ona udawała, że odchodzi od komputera i sprawdzała, czy nie będę jej folderów przeglądał hi hi hi
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#rodzina #dzieci #prawo #rodzice #gowniak #pytanie #dziecko

Pytanie kierują do użytkowników którzy mają już swoje pociechy. Jak wyglądają wizyty położnej po narodzinach ? Czy kontroluje ona jedynie stan dziecka czy prowadzi tez wywiad z rodzicami na temat warunków ? Bo co osoba to inna wersja. Znajoma mówiła że wypytywała się o wszystko, ilu jest domowników, ile pokoi w
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WstretnyOwsik ja tak na świeżo powiem jak u mnie. W ubiegły czwartek urodziłam, w niedzielę byłam w domu. Położna w poniedziałek rano zadzwoniła że chce wpaść no i przyszła. Obejrzała dziecko, zwazyla, wypiła herbatę i oglądała moje szwy. Ponownie przyszła wczoraj na wstępne zdjęcie szwów i znowu ważenie dziecka i obejrzenie jak wygląda. Dziś była zdjąć resztę szwów, poinstruowala po raz kolejny jak o toaleta dbać i w przyszły poniedziałek ma
  • Odpowiedz