Miałem kiedyś żonę, prawie 10 lat. Dałbym sobie za nią rękę uciąć, broniłem jej w każdej sytuacji, olałem dla niej rodzinę, moje siostry, których ona nie lubiła. No i znalazł się lepszy model, moja wiara w nią i miłość przestały cokolwiek znaczyć, okazało się, że to siostry miały racje. Mogły się na mnie wypiąć, jak ja to zrobiłem, a pomogły mi przejść przez ten najtrudniejszy okres w moim życiu, zwłaszcza starsza i
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mieszkam w bloku, w którym mam możliwość trzymania wózka dla niemowlaka wyłącznie w wózkarni.
Niestety wózkarnia ma zajęte "najlepsze" miejsca, czyli te przy ścianie, więc wózek trzymam na środku pomieszczenia.
Chciałbym się zabezpieczyć w razie włamu. Niestety nie mam dojścia do ściany, aby się w nią wwiercić, więc wymyśliłem, że kupię zajebistego u-locka i wózek dla dzieciaczka przypnę do 30 kg ciężarka, żeby potencjalny złodziej się zesrał od dźwigania (15 kg wózka
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@paruweczka: nie trochę jakby starszy jestem. Tak mi przeszło przez myśl, gdzie by można było s-----ć z żoną i córką, jak już będziemy tu mieć PRL 2.0. XD
  • Odpowiedz
@lunax: oj, nie zgadzam sie z Tobą. Jak mirek jest w takiej patologicznej sytuacji (tak, patologicznej) to powinien już odejść, a nie szukać kogoś na podmiankę. Nawet jakby znalazł, to gucio by z tego wyszło, bo po tak długiej toskycznej relacji jestem przekonana, że miałby problem ze zbudowaniem normalnego związku. Poza tym nigdy nie rozumiem skąd u ludzi to parcie na związek i takie założenie, że bez tego nie bedą
  • Odpowiedz
Wiecie co? Cieszę się, że mam zajebistą siostrę. Naprawdę.
W dzieciństwie było różnie jak to w rodzeństwie z małą różnicą wieku. Zawsze musiałam nosić żółte ubrania, bo ona zaklepała bycie różowym power rangersem, ja chciałam być czarnym, ale nie pozwalała. XD
Zawsze miałam w niej wsparcie i nie znam dziewczyny tak silnej jak ona, wzruszam się jak to piszę. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której nie mogłabym liczyć na jej pomoc. Nie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj przyjeżdża moja #babcia kobieta 81 lat przemierzy 1100km na trasie Niemcy-Polska. Jedyna normalna osoba w mojej rodzinie. W końcu będzie można z kimś normalnie porozmawiać. To nie jest zwykła babcia... To babcia, która mi facetowi po trzydziestce pozwala zostawić obiad i zjeść słodycze ( ͡º ͜ʖ͡º)
#rodzina #chwalesie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Hej, mam pewien dyskomfort ambicyjny..
Mianowicie, chcę w bardzo bliskiej przyszłości otworzyć firmę. I mój teściu udostępnił mi budynek gospodarczy na tą działalność za free. A takie miejsce w moim mieście kosztowałoby z 1000-1500zł. W dodatku zaoferował swoją pomoc w firmie, że mógłby mi pomóc w prowadzeniu i wesprzeć też finansowo.
I teraz nie wiem, teść jest dość majętny, niedawno kupił sobie dom z grubą bańkę, ma też mieszkanie w dobrej
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Teść Ci pomaga, bo to leży w jego interesie. Nie traktuj tego jako akt charytatywny. Widzi, że jesteś obrotny i na start chce Ci jakoś ułatwić, ale przecież nie zamierza robić wszystkiego za Ciebie. Myślę, że na początku będziesz miał tyle roboty, że spokojnie nakarmisz nimi swoje ambicje.
  • Odpowiedz
Taka moze niewielka rzecz, ale kurde szanuje w opor moich rodzicow za to, ze jak dzwonia do mnie pogadac i uslyszla w tle jakies 'szumy' (impreza, znajomi, z kims rozmawiam) to sami mowia, ze zadzwonia pozniej albo zebym oddzwonil jutro i pytaja na szybko czy jest u mnie ok. Patrzac po niektorch znajomych ulatniajacych sie w trakcie imprezy czy spotkania na 30min bo trzeba pogadac z rodzicami o totalnych p--------h (bo inaczej
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki, taka sytuacja sprzed kilku tygodni. Ciekaw jestem Waszego zdania.

Uwaga - tekst na jakieś 1,5 min i mała zagwozdka. Nie dziś będzie nic o śmiesznych kotkach ( ͡º ͜ʖ͡º)

Generalnie zdarza mi się od czasu do czasu handlować różnymi rzeczami - powiedzmy, że traktuję to jako dodatek do pensji. Widzę, że jest jakaś okazja, szybko kalkuluję ryzyko i jak
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach