@Naturalnie_Piekna: Pytałem, ale jedyną rzeczą jaką pamiętam było wytłumaczenie mamy (dość nieprzemyślane), że zwróciła tacie uwagę na rozpięty rozporek i tak się to zaczęło.

Nigdy w sumie się nie dowiedziałem...
  • Odpowiedz
@traceur07: :D Przezabawna opowiastka. Grałem w trójkę. Też moja pierwsza oryginalna gra, też dostałem.

A grafika dlatego tak dobra, bo to przygodówka i na jednej planszy stało się praktycznie w miejscu i obracało się dookoła kamerę tylko szukając patyczka i dziurki gdzie można było go wsadzić. :)
  • Odpowiedz
Wkurzyłem się dzisiaj mocno Mireczki. Moja mama jest bardzo pracowita, ale od kilku lat ma problemy ze zdrowiem. Najpierw ból kostki, kilka lat chodzenia po lekarzach NFZ, brak diagnozy i tylko leki znieczulające. Poszła prywatnie, znana jest przyczyna. NFZ mówi: operacja potrzebna bo grozi amputacja, termin oczekiwania 3 lata. No to co w takim razie, składka cała rodzina 18 tysi i prywatnie bo nie można tyle czekać.Chore państwo, niby darmowa opieka lekarska,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@inspektor_erektor: osobiście podchodzę do sprawy w ten sposób, że nie chce mieć dzieci w młodym wieku. Planuje przyszłościowo w wieku około 35-40 lat. Dlaczego? Ponieważ cały swój dorobek, na który pracowałem przeć całe życie wole oddać dzieciakowi, które na pewno pokocham, poszanuje i trochę będzie mu łatwiej wejść w dorosłe życie aniżeli naszej władzy,jakiemuś urzednikowi, dyrektorowi etc.
  • Odpowiedz
Nie wszystko co robimy, robimy po to, by coś zyskać w zamian. Czasem coś daje taką satysfakcję czy radość, że samo w sobie jest już nagrodą. Tak to jest z dziećmi.

Pewnie, że nie jest łatwo, szczególnie, gdy się poważnie podchodzi do kwestii ich wychowania, ale satysfakcja ogromna, towarzystwo pierwsza klasa, mnóstwo miłości danej i otrzymanej.

Nie myślę o moich dzieciach jako o czymś co ma mi się zwrócić. Są cudowne teraz
  • Odpowiedz