Mój przyjaciel przy typowej "gadce-szmatce" stwierdził że nawet gdy będzie miał 30 lat to gdy rodzice coś mu karzą/czegoś zakażą to on się ich posłucha. Ja jednak myślę że w pewnym momencie powinno się "odciąć" i słowa rodziców traktować tylko jako dobre rady. Nie, nie chce żebyście stwierdzili kto ma rację ( ͡° ͜ʖ ͡°) po prostu ciekawi mnie co o tym sądzą inni: "rodzice mają zawsze racje
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam 22 lata, zarabiam 5000zł netto i mieszkam z rodzicami. Zastanawiam się czy warto się wyprowadzić od rodziców, gdy wynajęcie mieszkania pochłonie 20% mojego dochodu?

#mieszkanie #rodzice #pracbaza

Wyprowadzić się czy Dalej mieszkać z rodzicami?

  • Wyprowadzić się 61.8% (1142)
  • Dalej mieszkać z rodzicami 38.2% (705)

Oddanych głosów: 1847

  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nie bierz. kredyt to najgorsze g---o.


@paprok: Tak, o ile jesteś w gimnazjum i nie umiesz myśleć. Wolisz wziąć kredyt i mieszkać na swoim płacąc te 1k pln co miesiąc, czy odkładać 1k pln co miesiąc i kupić swoje za 30 lat?
  • Odpowiedz
Co sie o------o to ja nawet nie...
Ostatnio dalem mamie i tacie laptopa, zeby mieli wlasnego. Przyjechalem na swieta i okazalo sie,ze odkryli jakas prosta browserowke o lowieniu ryb. Teraz rodzice zachowuja sie jak w pascie o "Moim starym,fanatyku wedkarstwa" XD
W zakldadkach pincet forow z poradami, jak i gdzie lowic. Laptop nigdy nie wylaczany, 100+ zakladek permanentnie otwartych. Tata dzwonil dzis z pracy do mame "hurr durr wyloguj sie (gra nie
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hacerking: Wypociny jakiegoś zbudowanego dzieciaka. Takie myślenie doprowadza do myślenia o tym że wszystko co złego nam się przytrafia to nie nasza wina ale wina otoczenia.
  • Odpowiedz
Żona w pracy, starsza córka poszła na urodziny do kolegi, więc co tu robić? A no h----d. Kilka partyjek w karty, przeciwnik pierwsza klasa, rzekłbym zawodowiec. Nie wygrałem ani jednej partii, no ale czego mógł oczekiwać taki leszcz karciany jak ja, że co, że wygra? Już wiedziałem po pierwszym rozdaniu, że lekko nie będzie. Ten błysk w oku przeciwnika, narastające napięcie do ostatniej wyciągniętej karty. Idź się uczyć grać lamerze.
I co ja z tego mam?


  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W Lublinie jest dom samotnej matki, który prowadzi ksiądz, czarny, klecha, batman. Kiedyś próbowałam przeprowadzić tam wywiad z tymi kobietami, ale mnie nie wpuszczono. Teraz znajoma tam przebywa. Największtm utrapieniem księdza jest to, że


Dziewczyna ma utrudniony kontakt z nielicznymi bliskimi. Ksiądz odgraża się, że dziecka nie zatrzyma, chociaż ona chce spróbować być mu matką (bardzo młodą matką).

Są tam zarówno patologiczne karynki, jak i kobiety, które z trójką dzieci uciekają od mężów-oprawców. Dla księdza wszystko to jedno k------o.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach