@Krafteisen: Kościół nigdy nic nie dawał w takich kwestiach, bo tam głównie pokolenie starych normików chodziło głównie po to, żeby poplotkować czy zobaczyć kogoś jak się ubrał, itp.
Młodzież nie chodzi do kościoła, ludzie w średnim wieku też nie, więc nie ma po co tam chodzić.
  • Odpowiedz
@Krafteisen: Konserwatywne kosciółkowe myszki to najgorszy sort Fałszywe do granic mozliwosci. Sam spotkalem z taka jedna codzienie do kosciola lata 24 lvl. Po 2 spotkaniu z nia napisala mi ze nie pasujemy do sb ogolnie ze zyczy mi wszystkiego git po 4 latach ja spotkalem jest w zwiazku z jakims typem pewnie juz peklowana a ja se starałem latalem roze kolacja i nic z tego. Konserwatywki katoliczki sa wyrachowane i
  • Odpowiedz
  • 8
@ricco7 Dokładnie tak. To, co opisałeś, to tzw. kontrakcja niszy gdzie jeśli koszt wejścia w transakcję z kimś o niskim SMV przewyższa korzyści, racjonalny gracz (organizm) wybiera opcję "brak transakcji". To tylko pokazuje, że "podatek od bycia przeciętnym" stał się tak wysoki, że rynek na tym poziomie po prostu przestał istnieć. System woli się zwijać, niż obniżyć wymagania. Brutalne? Nie, to po prostu matematyka popytu i podaży ( ͡
  • Odpowiedz
@zdechla_ryba_dorzecza_dolnego_Nilu: ta, są inne. Bardziej konserwatywne. Szansa na to, że laska co wyszła z kościoła jest niższa niż szansa na to, że dostaniesz numer od laski co wyszła z kliniki aborcyjnej, z definicji.
Jak traktujesz konserwatywną laskę jakby była lewicowym szonem z klubu to oczywiście zostaniesz zlany xD
  • Odpowiedz
@Geralt678: silownia to takie typowe millenial core, na warszawskich sieciówkach to ludzie mocno po 30 stanowią trzon ludzi tam chodzacych. Zetek jest bardzo malo, a jak juz to albo jakis turbo oski, ktory doklada ostatni szlif do naturalnie topowego wygladu albo typowi coperzy
  • Odpowiedz