@pileusz13: To, że na zapadłych wiochach poznawanie ludzi przez internet jest stygmatyzowane, nie znaczy że jest to coś złego. A to co można zarzucić chłopu ze screenshota, to nachalność i chamstwo.
  • Odpowiedz
Trzeci tydzień szkolenia i czuć, że to już finisz — ludzie odliczają dni, kadra trochę luzuje śrubę, a ja mam w głowie to dziwne poczucie, że zaraz wrócę do cywila z czymś więcej niż tylko zakwasami i brakiem snu. Rutyna jest już wdrukowana: wykłady, musztra, WF, Beryl, wieczorne ogarnianie sprzętu. I właśnie w tym „prawie końcu” mój mózg uznał, że to idealny moment na ostatnie próby społeczne, oczywiście w najgorszy możliwy sposób.

Pierwsza
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sakon72: Ja jednak szanuje mortadelkę, lubię ją, nie znam lepszej wędliny do usmażenia niż mortadela. Smażysz ją i potem keczap, k---a najlepsze jedzenie na świecie dla mnie. Ja nazywałem to zawsze kiełbasa chrupiąca nie? Zawsze było mamo mamo zrób mi chrupiąca no nie? To jest najlepsze jedzenie w życiu albo ewentualnie taką kiełbasę tą chudą kupujesz te pętka, kroisz na plasterki i z cebulką na patelce podsmażasz i na kanapki
  • Odpowiedz
Siema mirasy,
będzie dzisiaj o tym, co już kilka razy przewinęło, co dało mi to inspirację do napisanie tego wpisu, czyli co się dzieje jak się upowszechniają tanie energetycznie na dłuższą metę działania poprawiające możliwości reprodukcyjne - tak, mam na myśli redpill i jego wersję poprzednią PUA.

W erze cyfrowej to, co miało być „supermocą” dla chłopaków, stało się największym przekleństwem. Redpill i PUA obiecywały prosty układ: naucz się „trzymania ramy”, idź na
Quashtan - Siema mirasy,
będzie dzisiaj o tym, co już kilka razy przewinęło, co dało ...

źródło: image (2)

Pobierz
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Piwnica-wykop: Poczytaj co on pisze, ja to dostrzegam już od 10 lat mniej więcej jako ex skuteczny redpillowiec. Peklowałem jak p------y na proste zasady - dynamiczniak, brak nadwagi, kasa, ciekawe życie, podróże. Dziś to jest level entry panowie i tu jest pies pogrzebany :)
  • Odpowiedz
  • 8
@ricco7 Dokładnie tak. To, co opisałeś, to tzw. kontrakcja niszy gdzie jeśli koszt wejścia w transakcję z kimś o niskim SMV przewyższa korzyści, racjonalny gracz (organizm) wybiera opcję "brak transakcji". To tylko pokazuje, że "podatek od bycia przeciętnym" stał się tak wysoki, że rynek na tym poziomie po prostu przestał istnieć. System woli się zwijać, niż obniżyć wymagania. Brutalne? Nie, to po prostu matematyka popytu i podaży ( ͡
  • Odpowiedz
@Sakon72: ale Ci zryły banie te wszystkie kursy. Ty masz problem z prosta komunikacja, rzuciłeś się na kurs jak polecieć w kosmos. Wg mnie całe te PUA to jedna wielka ściema i dojenie desperatów.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Songo23: Szabelski nawet miał swój program w telewizji. Co do wyjaśnień, to PUA są żałośni, mówią że można każda zdobyc wystarczy tylko się postarać no i kupić kurs. Już to widzę jak niski łysy gruby wożny z podstawówki Wiesiek z niepełnym uzębieniem wyrywa z sukcesem p0lke
  • Odpowiedz
@Janusz_Rekina: @Janusz_Rekina pamiętam i to ja Chwilówka była, kurs PUA był, sesja pod Tindera też była, a pasek jak widać wraca w lore.
Co się stało? Zderzenie z realem. Po całej tej karuzeli doszedłem do wniosku, że dalej kręcę się w miejscu, tylko mam mniej kasy i więcej wstydu. Więc robię reset w inną stronę: idę na szkolenie podstawowe Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej, start 13 stycznia. Dwa cele: spłacić
  • Odpowiedz
@Geralt678: cwiczenie dla zdrowia jak najbardziej ok i bardzo warto, ale jak ktos mysli, ze silka nadrobi braki w wygladzie no to sie mocno rozczaruje, no i tak jak piszesz sukces na silce i tak zalezy glownie od genów. Masz slaby kosciec i brak predyspozycji do budowy masy to po latach cwiczen bedziesz wygladal jak normik co dnia na silowni nie spedzil i z samego faktu istnienia ma 40cm w
  • Odpowiedz
Wchodzi chłop do sklepu z redpillem.
Sprzedawca pyta:
- Co podać?
- A co jest?
- Peak SMV, halucynacje z niedoruchania, konpromitacja na rynku matrymonialnym, bezskuteczny grind oraz trzymanie ramy.
- To ja poproszę peak SMV.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Warszawa. Złote Tarasy.

Idzie stary redpilak po kursie PUA. Nagle zatrzymuje się zaskoczon. Patrzy, a na ławeczce nie jedna, ale trzy laski wysyłające choosing signals!

Chłop na początku sceptyczny, myśli że to haluny, albo podstęp blackpillowców.

W
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach