Wpis z mikrobloga

Drugi tydzień szkolenia i już wiem jedno: fizycznie da się to dźwignąć, psychicznie też, ale społecznie to ja dalej gram na poziomie samouczek nie załadowany. Dni lecą schematem: wykłady, musztra, WF, Beryl, rutyna wchodzi w mięśnie, a ja próbuję nie robić akcji i właśnie wtedy mój mózg odpala tryb PUA-ghost i zaczyna szeptać teksty, których nikt nie powinien wypowiadać na głos. Na przerwie po ćwiczeniach, zamiast zwykłego ciężko było, rzuciłem do dziewczyny z plutonu: widzę po twojej postawie, że masz naturalną ramę dowodzenia uśmiech grzecznościowy 0,5 sekundy i wzrok w ziemię. Przy jedzeniu poszedłem w klasykę z kursów: masz energię liderki, to się czuje odpowiedź: aha i przesiadka dwa miejsca dalej. Po zajęciach w grupie, idąc razem, wyskoczyłem z: ja dopiero uczę się prowadzenia, ale z tobą to bym się dał poprowadzić tempo marszu przyspieszone, rozmowa ucięta. Największy cringe wieczorem przy czyszczeniu Beryla, bo to jedyny „techniczny” moment i mój mózg uznał, że to idealna scena na PUA-dialog: „wiesz, ten karabinek ma lepszą linię celowania niż ja w relacjach” oraz jak coś mi się zacina, to zwykle nie b--ń, tylko rozmowa reakcja chłodna, krótki śmiech nerwowy, potem cisza i zmiana miejsca. Raz ktoś się tylko zaśmiał, nie złośliwie, bardziej z niedowierzaniem, jakby oglądał NPC-a, który odpalił nie ten voice line.

I tu jest sedno: negatywne reakcje nie są dramatyczne, nikt mnie nie opieprza, nikt nie robi afery po prostu dystans, zamknięcie, szybkie nie, zero kontynuacji. To boli bardziej niż jawne odrzucenie, bo dokładnie widać, że te teksty z kursów brzmią tu jak dialogi z innej gry. Mimo wszystko muszę to szkolenie skończyć to jest moja jedyna realna szansa, żeby pospłacać długi po kursach PUA i wyjść na zero finansowo; nie mam luksusu wycofania się ani szukania siebie.

Na razie więc cisnę robotę, uczę się procedur, ograniczam gadanie do minimum i notuję w głowie każde potknięcie jak błąd w logach. Telefon oddają dopiero w sobotę wieczorem, niedziela jest wolna, więc wtedy znowu napiszę update za tydzień.
#blackpill #przegryw #tinder #redpill #pua #redpill #wojna #wojsko
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sakon72: ale Ci zryły banie te wszystkie kursy. Ty masz problem z prosta komunikacja, rzuciłeś się na kurs jak polecieć w kosmos. Wg mnie całe te PUA to jedna wielka ściema i dojenie desperatów.
  • Odpowiedz
@Sakon72: Błagam Cię chłopie. Przestań zagadywać do kobiet. Nie podchodź do nich, nie rzucaj tymi tekstami z tego kursu. Traktuj to co się tam się dowiedziałeś jako rzeczy których nie należy wykorzystywać.
Skup się na wszystkim innym poza babami. Dla Twojego dobra Cię proszę.

Skąd ogólnie pomysł na to że w każdym miejscu w którym się pojawisz musisz próbować znaleźć kobietę? Jeden wielki desperat bije z tych opowieści. Tylko ze
  • Odpowiedz