@arsze_nick: Jak już są w Polsce to zdążyły nasiąknąć hipergamią, feminizmem i tinderowym myśleniem. Nie ma sensu. Muszę jechać tam gdzie jeszcze tego syfu nie mają
@Rmaala: @typowyWykopekMizogin Godność mi nie pozwala iść na prostytutki, szczerze mówiąc. Poza tym i tak już bym nie zdążył nic ogarnąć, bo spotkanie mam w poniedziałek, a te, które są u mnie w mieście opisywane na garso, z tego co widzę w weekend nie pracują. Do losowej też nie będę szedł, bo to było by jeszcze większe ryzyko kompromitacji.
@hatsune_miku1993: Stary ja serio nie wiem co robić i jak to wszystko działa, bo jestem zwykłym prawiczkiem bez instrukcji obsługi XD Poderwałem fajną Ukrainkę na ulicy bardzo dobrze mówiła po polsku ale teraz nie wiem co robic dalej
@Kieszonkowychad93: Nie pytaj o whatsappa bo nikt tego w Polsce nie używa i nie mów w drugim zdaniu o obciąganiu. jak na screenie to może wtedy jakieś przyjdą
Wpadł mi ostatnio film Udowadniam, że Twój wygląd to wymówka. Historia Marcina i powiem szczerze, że po obejrzeniu jestem bardziej skłonny uwierzyć, że to wszystko może być prawdą. Nie mówię, że nagle przestałem wierzyć w blackpilla, bo dalej uważam, że morda, wzrost, sylwetka i first impression mają ogromne znaczenie. Ale pierwszy raz od dawna miałem poczucie, że może to nie jest jednak wyrok absolutny. Bo jeśli taki przypadek jest autentyczny, to może blackpill
#tinder Krakow glowny probuje zagadywac wszystko na co trafiam to tylko ej mam chlopaka ej nie jestes w moim typie NATURA Its over lepiej pozostac na fejk kontach na tinderze wtedy jakos nie padaja te slowa i escortkach na wiecej nie moge chyba w życiu już liczyć..
@Tnderexpert: Ja też tam próbowałem wiele razy i w większości kończyło się dokładnie tak samo. Ostatnie podejście miałem właśnie na Krakowie Głównym, na dworcu. Dziewczyna stała z walizką przy tablicach, wyglądała jakby na coś czekała, więc pomyślałem, że spróbuję. Podszedłem i powiedziałem coś w stylu, że wygląda jak ktoś, z kim dobrze by się gadało i że zanim odjedzie w swoją stronę, to szkoda byłoby się nie poznać. Spojrzała na
@StanMarsh93: 190 wzrostu, nadgarstek okej, ale twarz u mnie nie niesie kompletnie nic. Rysy mam ciężkie, mało harmonijne, bez żadnego efektu wow na starcie. To nie jest typ twarzy, która przyciąga uwagę albo daje jakikolwiek bonus w pierwszym wrażeniu raczej taki pysk, który wygląda przeciętnie do bólu, zmęczenie wchodzi od razu i całość robi słaby, mało romantyczny odbiór. Sylwetkę można poprawić, styl można ogarnąć, ale mordy nie przeskoczysz i u
@StanMarsh93: 34 lata i nigdy. I właśnie to mnie najbardziej dobija. Wzrost mam okej, ale morda jest serio paskudna, wyraźnie poniżej przeciętnej, i mam wrażenie, że to ona najwięcej ustawia na starcie.
@szary_piksel: Próbowałem już chyba na wszystkie sposoby bardziej na luzie, bardziej bezpośrednio, bardziej koleżeńsko, bardziej neutralnie i cały czas jest ściana. Właśnie dlatego tak łatwo było mi wpaść w PUA, bo jak człowiek odbija się od tej samej ściany niezależnie od stylu, to zaczyna szukać jakiejkolwiek instrukcji, co robi źle.
@AnonimoweLwiatko: W szkole średniej praktycznie w ogóle nie miałem kontaktu z kobietami, bo byłem trzymany w domu i realnie dopiero od 18 roku życia mogłem normalnie sam wychodzić. Kiedy inni łapali obycie w liceum, imprezach i zwykłych relacjach, ja siedziałem z boku. Potem na studiach miałem jedną koleżankę, z którą przez jakiś czas normalnie gadałem, aż raz po zajęciach chciałem do niej podejść i krzyknęła do mnie idziesz za mną?!
@StanMarsh93: Byłem raz. Umówiła się ze mną w restauracji, od razu zamówiła najdroższe rzeczy z menu (wino, stek, deser), prawie w ogóle mnie nie słuchała, cały czas siedziała z telefonem i odsuwała się jakby śmierdziałem. Na koniec rzuciła klasyczne: Fajny jesteś, ale ja nikogo nie szukam. To było wszystko. Jedno spotkanie i od razu wiedziałem, że na Tinderze jestem tylko darmowym jedzeniem i ego-boostem dla dziewczyny, która ma 50 innych
@Szechlik: To gdzie konkretnie? Bo zaczynam się serio zastanawiać, czy nie szukać za wschodnią granicą, np. na Ukrainie. Myślisz, że to ma sens, czy to tylko cope i w praktyce nic z tego?
@Cadfael Jak kobiety nie chciały mnie przez całe życie, to trudno oczekiwać, że teraz bezrefleksyjnie wejdę w rolę faceta do ułożenia życia kiedy wcześniej byłem pomijany. Nie chcę być czyimś bezpiecznym portem po latach zabawy z lepszymi opcjami. Jeśli mam kiedyś wejść w relację, to jako realny wybór, a nie plan B po wyszumieniu się.
@Cadfael: Ale coraz więcej osób się budzi. Nie nie nie dostaniecie Ltr-a po wyszaleniu się. Ten miły spokojny chlopak nie będzie czekal na samotna matkę i jej dar. Nawet na nią nie spojrzy
Mirki, dzisiaj byłem na siłowni i traktuję to jako początek czegoś, co chcę w końcu zrobić na serio. Zrobiłem podstawowy trening: trochę bieżni na rozruch, potem klata, plecy, barki i na koniec trochę brzucha. Nic spektakularnego, ale najważniejsze, że w ogóle poszedłem i zacząłem. Po całej tej sadze z PUA, kursami, tekstami, podejściami i upokorzeniami doszedłem do jednego wniosku: skoro nie potrafię zmienić przeszłości ani nadrobić straconych lat, to muszę maksymalnie poprawić to,
@KacperToFrajer: Dzięki za konkrety, właśnie o takie odpowiedzi mi chodzi. Tylko powiedz mi jeszcze: czy coś takiego da się w ogóle zrobić za darmo albo chociaż częściowo na NFZ, jeśli to realnie rozwala człowiekowi życie? I druga rzecz jak dobrać właściwą operację do swojej twarzy, żeby nie zrobić sobie jeszcze gorzej? Idzie się najpierw do chirurga, ortodonty, robi jakieś konsultacje, tomografię, analizę profilu? Bo ja serio jestem zielony i nie
@Tnderexpert: Dobra, teraz rozumiem o co ci chodzi. Tylko u mnie to tak nie wyglądało. Miałem jedno konto na Tinderze na swoich zdjęciach, normalnie z profesjonalnej sesji fotograficznej, i weryfikacja przeszła za pierwszym razem. Nigdy nie miałem bana na Tinderze. Raz miałem tylko coś w stylu shadowbana na Badoo, ale po usunięciu konta i założeniu go od nowa wszystko wróciło do normy.
Mirki, po PUA, długach i całej tej żenadzie doszedłem do wniosku, że zamiast inwestować w teksty i ramę, muszę inwestować w wygląd. Wracam na siłownię na serio, bo chcę poprawić sylwetkę, postawę i first impression. Nie będę też udawał, że chodzi tylko o zdrowie. Chcę wyglądać lepiej i przy okazji chciałbym tam też w końcu podrywać i poznawać dziewczyny, tylko normalnie, bez przypału i bez wyjścia na creepa. Mam dość bycia niewidzialnym
@Sakon72: Przede wszystkim niski bf. Większość kobiet nie przykłada takiej uwagi do muskulatury jak to się wydaje mężczyznom. Poza tym boczne aktony barków i najszersze pleców, żeby wizualnie sprawiać wrażenie, że obręcz barkowa jest szersza w stosunku do talii i bioder niż ma to miejsce w rzeczywistości. Dobrze wyglądająca klata, przy założeniu stosunkowo niskiego bf, tak żeby w ubraniach klata była przed brzuchem, też będzie na plus. Myślę, że nie
Mirki, po tych wszystkich wpisach i komentarzach, gdzie pół Wykopu pisało mi, że planszówki to jest najbardziej normalna i najmniej z-----a droga, żeby naprawić swoje problemy społeczne, podjąłem decyzję: wchodzę w planszówkowy daygame, tylko w wersji legalnej i siedzącej. Serio. Im dłużej to czytałem, tym bardziej docierało do mnie, że może całe moje życie to był zły funnel. Zamiast naturalnego kontekstu ja próbowałem robić cold approach na galerii, na dworcu, w internecie, wszędzie
@remlezar: No właśnie dlatego chcę spróbować, bo praktycznie każdy mi o tych planszówkach pisał, więc coś chyba musi w tym być. Jasne, że może się okazać, że odbiję się od ściany albo trafię na zamkniętą ekipę, ale po skali tych rad mam poczucie, że to i tak bardziej sensowny kierunek niż kolejne podejścia na zimno albo następny kurs PUA. Choćby po to, żeby sprawdzić to na własnej skórze.
@szary_piksel: Po szkoleniu napisałem do niej i zapytałem, czy chciałaby się spotkać. Odpisała coś w stylu nie wiem, że jest teraz zajęta pracą i obowiązkami. Więc kontakt niby nie urwał się od razu, ale też nie było żadnego konkretu, raczej klasyczne miękkie odsunięcie w czasie.
@Glikol_Propylenowy: No dobra, to serio pytam: co w takim razie mam robić? Bo łatwo jest napisać, że jedzie ode mnie desperacją, tylko ja naprawdę nie wiem, jak to wyłączyć. Do 18 roku życia praktycznie nie miałem normalnego życia społecznego. Nie mogłem sam wychodzić z domu, byłem trzymany krótko, zero imprez, zero spontanicznych wyjść, zero kontaktu z dziewczynami. Podczas gdy inni uczyli się relacji w liceum i na studiach, ja uczyłem
@Glikol_Propylenowy: Zanim trafiłem na kursy PUA, przez wiele lat chodziłem po psychologach i próbowałem psychoterapii, więc to nie jest tak, że od razu poleciałem w szkolenia randkowe. Naprawdę próbowałem najpierw klasycznej drogi. Problem w tym, że u mnie to było mało skuteczne. W praktyce wyglądało to tak, że opowiadałem o dzieciństwie, nadopiekuńczych rodzicach, braku kontaktu z ludźmi, niskiej samoocenie i lęku przed relacjami, a w zamian dostawałem głównie ogólniki typu
@Glikol_Propylenowy: No dobra, tylko co ja mam w takim razie realnie robić? Pytam serio, bo takie rady słyszałem już setki razy: bądź lżejszy, mniej o sobie, więcej luzu, nie spinaj się, żyj chwilą. Tylko to są dalej ogólniki, a nie konkrety. Ja właśnie dlatego dałem się wkręcić w PUA, bo oni jako jedyni obiecywali instrukcję krok po kroku, a nie kolejne hasła w stylu po prostu bądź normalny.
@michalcorobisz: Chodziłem na siłkę i były nawet efekty, sylwetka się poprawiła, ale nikogo w ten sposób nie poznałem. Więc serio pytam: jak według was zagadywać na siłowni, żeby nie wyjść na creepa i nie przeszkadzać? Bo tam każdy raczej robi swoje i mam wrażenie, że łatwo wyjść na typa, który zawraca głowę w złym miejscu.
@ziomgaltestowy: No to mi wytłumacz dokładnie, dlaczego to nie mogła być prawdziwa kobieta. Bo dla mnie po sposobie pisania i reakcji to wyglądało normalnie. To, że napisała chętnie poznam jakiegoś wykopka, przegrywa i wymagania żadne, jeszcze nie znaczy automatycznie, że to fejk. Różne są kobiety, różne mają motywacje, różnie piszą i nie każda musi od razu lecieć tym samym schematem. Ja serio chcę zrozumieć, po czym wy to tak szybko
@michalcorobisz: No dobra, tylko co mi to realnie da, jeśli przyzwoitą sylwetkę już mam, a problemem dalej jest paskudna morda i brak obycia społecznego? Siłka poprawi ciało, jasne, ale nie naprawi twarzy ani tego, że w kontaktach z ludźmi dalej jestem spięty i opóźniony społecznie. Więc serio pytam: co według Ciebie ma tu być tym game changerem?
Tylko że Tindera też już przerabiałem. Mam może 2 matche na tydzień i w większości albo nie odpisują w ogóle, albo rozmowa kończy się po jednym–dwóch zdaniach. Więc to nie jest tak, że ja nie próbuję współczesnych metod, tylko po prostu nawet tam mój rynek jest praktycznie martwy.
@Dildoseq Nie, nie łyknę blackpilla i its over, bo to jest tylko wygodna kapitulacja ubrana w teorię. Już wystarczająco dużo lat straciłem, żeby teraz jeszcze sobie wmówić, że mam siedzieć i czekać na cud w postaci samotnej matki. To nie jest żadne rozwiązanie, tylko cope dla ludzi, którzy już odpuścili.
@techko Tylko że takie rady też słyszałem już sto razy: planszówki, hobby, wolontariat, zainteresuj się czymś, bądź ciekawy. Problem w
@techko: Dobra, dzięki. Tak właśnie zrobię. Wybiorę coś z tych opcji, pójdę, będę próbował zagadywać normalnie i zobaczę co z tego wyjdzie. Jak już się przełamię i ogarnę pierwsze wyjścia, to napiszę tutaj, jak mi poszło i czy coś realnie ruszyło.
Mirki, mam pytanie do ludzi, którzy siedzą w temacie i nie chcą od razu pisać, że cała scena PUA to jeden wielki scam. Kogo z polskiej sceny PUA / social skills / randkowej realnie polecacie, jeśli ktoś jest totalnie opóźniony społecznie i chce ogarnąć podstawy kontaktu z kobietami? Nie chodzi mi o kolejnego gościa od motywacyjnych haseł, tylko o kogoś, kto faktycznie daje konkrety i nie wciska od razu pakietu za kilka tysięcy. Interesuje
@Rheinmetall @Pralko-suszarka : Próbowałem dokładnie w ten sposób od 18 roku życia i u mnie to po prostu nie zadziałało. Nie jest tak, że od razu poszedłem w PUA. Najpierw przez lata próbowałem normalnie, koleżeńsko, bez tekstów, bez ciśnienia, tylko że u mnie to się kończyło źle albo dziwnie. Przykład ze studiów. Była u mnie na roku dziewczyna, z którą przez jakiś czas naprawdę dobrze mi się gadało. Nie codziennie, ale regularnie:
@Zly_CzlowiekXD: Nie potrafię w sobie tego przekonania do końca zwalczyć, bo z jednej strony widzę jak działa pierwsze wrażenie, ale z drugiej znam też masę wyjątków, które mi rozwalają ten cały prosty blackpillowy obraz. Przecież jest sporo ludzi bez mordy, bez wzrostu, bez mięśni, a jednak mają powodzenie albo są w związkach. Sam znam gościa, który obiektywnie nie jest ani wysoki, ani przystojny, ma może 160 cm, zero sylwetki, a
@Zly_CzlowiekXD: Coś w tym jest. Też mam wrażenie, że on sobie poradził mimo słabego wyglądu głównie dlatego, że poznał ją jeszcze w liceum, zanim weszła cała ta dzisiejsza selekcja, apki i masa opcji. Gdyby ten związek się rozpadł i miał dziś wrócić na rynek randkowy od zera, to moim zdaniem miałby już dużo trudniej i zostałby brutalnie zweryfikowany.
@Pralko-suszarka: Może z boku to tak wyglądało i nie wykluczam, że mogła się poczuć osaczona, nawet jeśli ja nie miałem takiej intencji. Problem w tym, że właśnie wtedy byłem totalnie zielony społecznie i nie umiałem ocenić dystansu ani momentu. Dla mnie to było zwykłe dogadanie jednej rzeczy po zajęciach, a dla niej mogło to wyglądać inaczej. I właśnie takie sytuacje mnie potem rozwalały, bo ja nawet nie wiedziałem, gdzie kończy
Mirki, update z frontu przegrywu i chyba osiągnąłem nowy poziom absurdu, bo nawet kobieta na Wykopie mnie odrzuciła. Serio, człowiek myślał, że jak już trafi na jakiś luźny kontakt w internecie, gdzie nie ma tej całej presji z galerii, klubów i podejść na żywo, to chociaż tam uda się normalnie pogadać. A wyszło jak zawsze: trochę pisania, trochę mojej nadziei, a na końcu klasyczne nic z tego.
@niezawysoki: Ten mentoring, który rozważam, jest podobno bardziej skupiony na psychologicznej transformacji niż na samych tekstach i podejściach. Chodzi bardziej o zmianę schematów, pewności siebie i ogólnego funkcjonowania niż o klasyczne PUA. Do tego mają ponoć mnóstwo zadowolonych kursantów, więc dlatego w ogóle to biorę pod uwagę.
@Glikol_Propylenowy: A jakie masz doświadczenie w tym zakresie? Pytam serio, bo nie szukam kolejnego randoma od gadania, tylko kogoś, kto faktycznie coś ogarnia i ma realne efekty z ludźmi w podobnym położeniu.
@PowiatowyBanan właśnie na tym polega problem, że takich konkretów krok po kroku już się nasłuchałem i to one mnie wpakowały w długi. Każdy kolejny gość mówi, że ma mapę wyjścia z bagna, tylko najpierw trzeba mu zapłacić i najlepiej jeszcze wysłać zdjęcie mordy do oceny. Już raz kupiłem tę obietnicę, że istnieje sekretna instrukcja obsługi rynku matrymonialnego, i wyszło jak zawsze: kasa poszła, a rzeczywistość została ta sama. Jak masz realne
@zwyklyczlek: Miałem kiedyś jedną taką koleżankę i nawet myślałem, że to właśnie jest ten kierunek, żeby się oswajać z normalnym kontaktem. Znałem ją półtora roku, spotykaliśmy się mniej więcej raz w miesiącu, gadaliśmy normalnie, bez żadnego ciśnienia. Tylko skończyło się tak, że jej chłopak kazał jej zerwać ze mną kontakt i ona to zrobiła. Od tamtej pory jeszcze mocniej mi siadło w głowie, że nawet zwykła relacja z kobietą potrafi
@zwyklyczlek: Przecież ja to już robię. Mam kilka aplikacji i mimo profesjonalnej sesji zdjęciowej pod Tindera efekt jest taki, że mam może 2 matche na tydzień. Więc to nie jest kwestia, że nie próbuję, tylko że nawet na apkach zasięg mojego rynku jest po prostu mizerny.
@zwyklyczlek: Miałem kiedyś jedną koleżankę i to była w zasadzie jedyna normalna znajomość z kobietą w całym moim życiu. Znałem ją około 2 lata, spotykaliśmy się mniej więcej raz w miesiącu, gadaliśmy normalnie, bez ciśnienia. Tylko potem jej chłopak zakazał jej kontaktu ze mną i ona to ucięła. Od tamtej pory już nic podobnego mi się nie trafiło.
@julianna49: @julianna49 Dobra, to zamiast robić z tego mini-serial w komentarzach, proponuję prostszy scenariusz: kawa albo spacer 😄 Bez napinki, bez dziwnego klimatu, po prostu normalne spotkanie i zobaczymy, czy ten vibe z pisania działa też na żywo.
Jak już są w Polsce to zdążyły nasiąknąć hipergamią, feminizmem i tinderowym myśleniem. Nie ma sensu. Muszę jechać tam gdzie jeszcze tego syfu nie mają