Aktywne Wpisy

PodniebnyMurzyn +33
Z moich obserwacji wynika, ze jakies 71,37% osob zaczyna robote w biurze o 9:00. Przeciez to jest najgorsza godzina rozpoczecia pracy na swiecie

MurdocIsGod +66
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





Pierwsza dziewczyna, przerwa po zajęciach, wszyscy stoją, łapią oddech. Ja zamiast normalnego tekstu lecę z autopilota: „wiesz, obserwowałem cię na musztrze i masz bardzo stabilną postawę, to się rzadko zdarza”. Cisza. Potem: „aha, dzięki” i natychmiastowe zajęcie się telefonem, którego i tak nie wolno używać. Druga, przy jedzeniu — ja już zmęczony, mózg rozgotowany: „to dziwne, ale przy tobie nawet wojskowa grochówka smakuje jakby miała sens”. Spojrzenie typu „czy on to serio powiedział”, krótki śmiech z litości i tekst: „muszę iść, bo chłopaki czekają”. Zniknęła szybciej niż moja pewność siebie.
I wtedy wchodzi trzecia. Poznaliśmy się wcześniej, normalnie, bez tekstów — kilka razy gadaliśmy o zajęciach, o tym co najgorsze, co najłatwiejsze, śmialiśmy się z tych samych rzeczy. Wieczorem, po ćwiczeniach, idziemy kawałek razem z grupą i rozmowa sama się klei. Ja, nauczony porażkami, mówię wreszcie coś prostego: jak jej minął dzień, co ją najbardziej zmęczyło. Ona odpowiada, dopytuje, opowiada, nawet rzuca żartem. W pewnym momencie mówi coś w stylu: „fajnie, że z tobą można normalnie pogadać, tu mało kto słucha”. Dla mnie to brzmi jak sygnał, jak coś ważnego. Ja to czytam jako przełom, jako „może jednak”.
Potem kilka drobiazgów, które ja odbieram jako plusy: sama siada obok na wykładzie, pyta czy ogarniam dany temat, śmieje się z moich sucharów, mówi „jesteś spoko gościem”. Raz nawet rzuca: „dobrze, że jesteś w tym plutonie, jakoś raźniej”. Ja w głowie już buduję narrację, że to idzie w dobrą stronę, że po szkoleniu może kawa, może kontakt się utrzyma.
#blackpill #przegryw #tinder #redpill #pua #redpill #wojna #wojsko
Komentarz usunięty przez autora Wpisu