#anonimowemirkowyznania
Mirki, potrzebuję pomocy.
Od dłuższego czasu (parę dobrych lat) miewam jakby trzy stany psychiczne. Pierwszy to #depresja. I nie mówię tu o zwykłym smutku. Mam namyśli okaleczanie się, myśli samobójcze, ciągłe zmęczenie, problemy z robieniem najprostszych rzeczy, zawalanie obowiązków i spotkań. Drugi stan jest jego przeciwieństwem - mam siłę na wszystko, mało sypiam, uważam, że jestem najlepszą osobą na świecie, wydaję wtedy pieniądze w niekontrolowany sposób,
Mirki, potrzebuję pomocy.
Od dłuższego czasu (parę dobrych lat) miewam jakby trzy stany psychiczne. Pierwszy to #depresja. I nie mówię tu o zwykłym smutku. Mam namyśli okaleczanie się, myśli samobójcze, ciągłe zmęczenie, problemy z robieniem najprostszych rzeczy, zawalanie obowiązków i spotkań. Drugi stan jest jego przeciwieństwem - mam siłę na wszystko, mało sypiam, uważam, że jestem najlepszą osobą na świecie, wydaję wtedy pieniądze w niekontrolowany sposób,



















Wkurza mnie miłość. Staram się być zaradny i niezależny, a tu przyjdzie nieszczęśliwe zakochanie, i człowiek jak to piórko na wietrze jest bezwolny, niedecyzyjny, z psychiką o konsystencji gluta. Coś, co czujesz jest bogate w odcienie i perspektywy, a żal nieopisywalny. I to Cię trawi na żywca, jak wstrętna larwa na ranie opuchłej nogi. Masz chęć komuś się zwierzyć i co? Z ust lecą same bańki mydlane - kocham