@Przypadkowy przecież pies był blisko jej głowy w momencie oddania strzału, do tego gość działał pod wpływem stresu, nie mal czasu przycelowac a cel był ruchomy. Wg mnie podjął najrozsądniejszą decyzję w danym momencie. Gdyby amstaf był kawałek dalej, to śmiało mógłby w niego ładować, ale w tej sytuacji najbezpieczniejszy był strzał odstraszający
  • Odpowiedz
Dzisiaj pierwszy raz miałem nieprzyjemną sytuację gdy luźno puszczony pies (w typie owczarka) rzucił się na mojego blabladora. Duszenie z za pleców pomogło i nic poważnego się nie stało, no ale czasami to baba wychodzi z moim psem dlatego zdecydowałem się na zamówienie gazu pieprzowego. Ktoś poleci coś sprawdzonego? Tylko proszę bez tych ogromnych butli co wyglądają jak gaśnica, to musi być coś podręcznego.
Czy może pierwszy lepszy zamówię i też da
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@4mmc-enjoyer Gaz jest najgłupszym wyborem, szczególnie gdy pies agresor jest już przy twoim. Gazu używa się na psa lub człowieka, który stoi przed tobą w odpowiedniej odległości, a ty umiesz się nim posługiwać. Znacznie lepiej jest mieć pistolet hukowy albo inne urządzenie dźwiękowe, którym nie zrobisz sobie ani nikomu innemu krzywdy. Rozdzielając gryzące się psy ciągnij agresora za tylne łapy, a nie duś zza pleców - będzie skuteczniej i bezpieczniej.
  • Odpowiedz
@4mmc-enjoyer Cała psia siła jest zaklęta w tylnich nogach, a obrażenia są zadawane nie dzięki sile szczęk, a szarpaniu (pitbulle, owczarki niemieckie, amstaffy itp. rasy, które odpowiadają za najwięcej pogryzień mają stosunkowo słabą siłę ścisku). W chwili, gdy są uniesione pies momentalnie puszcza ofiarę tracąc równowagę. Najlepiej jak robi to właściciel agresora. I najważniejsze: jak najszybciej oddalić się z zaatakowanym psem w celu uniknięcia powtórzenia ataku.
  • Odpowiedz
Czy wszyscy psiarze to brudasy nie sprzątające po swoich pupilach? Pewnie nie, ale Ci którzy nie sprzątają robią zły PR wszystkim wyprowadzającym. Czy jest jakaś skuteczna metoda walki z tym? Mam miejsce parkingowe przy trawniku a raczej srawniku. Trzeba się na gimnastykować żeby wsiąść do auta i nie wdepnąć w g---o. Codziennie dzieciakom muszę przypominać "uwaga na psie kupy" jak idziemy do samochodu. Patologia

#psy #patologiazmiasta
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@ifritti rozpylaj z rana zanim wyjdą gaz pieprzowy na trawnik xD

A poważniej, jak policja ma w------e to nic nie zrobisz poza czatowaniem i zwracaniem uwagi, ale jak nie wyglądasz na groźnego Sebe to nie ma powodu dla którego ktoś by Ci w odpowiedzi nie miał kazać się p-------ć
  • Odpowiedz
Dawno nie było nic na #otoziaki, więc dzisiaj wrzucam Misiaka! ʕʔ

Misiu to psiak, który przez długi czas błąkał się po ulicach i był tak dziki, że nie dał do siebie podejść.

Kiedy trafił do przytuliska i wyszłam z nim na pierwszy spacer, był nieufny, ciągle odwracał wzrok
cytmirka - Dawno nie było nic na #otoziaki, więc dzisiaj wrzucam Misiaka! ʕ•ᴥ•ʔ

Misi...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj byłem na mszy świętej i u komunii, kazanie było o weselu, czyli o biesiadzie, gościnności na nim, a także o winie jak było za Pana Jezusa. Była msza za Panią co kończy 100 lat. Piękny wiek. Potem wróciłem do domu i wziąłem psa na spacer, aby się dotlenić, nabić kroków, pospalać kalorii, przetestować nowe buty do aktywności fizycznej i znowu wyjść do ludzi, bo rzadko to robię. Zawsze coś, bo nuda
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 439
@bubub: a co miało być wcześniej? Pewnie sprzedawca bajek chciał wejść na posesję czego właściciel sobie niż życzy.
  • Odpowiedz
pies: pomaga niepełnosprawnym np. przewodnik, pomaga w terapiach dla dzieci, wyszukuje ludzi zasypanych w lawinach czy zawalonych budynkach, potrafi wyczuwać nadchodzący atak padaczki, potrafi wyczuwać raka, potrafi tropić zaginionych ludzi, łapie przestępców, potrafi zaganiać zwierzęta gospodarskie, strzeże posesji, chroni swoich ludzi

kot: można je nauczyć by srały do pudełka, chyba że się na ciebie obrazi to wtedy nasra do butów. Przenosi groźne choroby np. toksoplazmozę

#koty #psy #
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

15 stycznia na parkingu jednego z centrów handlowych w Houston do czarnoskórego Roberta Davisa III podeszło 2 szeryfów z nakazem aresztowania. Niespodziewanie mężczyzna otworzył ogień zabijając jednego z policjantów i zbiegł z miejsca zdarzenia. Zaczęto jego trwające wiele godzin poszukiwania. Trwały do czasu kiedy nagle pies policyjny Rocky, 1,5 roczny owczarek belgijski podjął trop poszukiwanego prowadzący do znajdującego się niedaleko strzelaniny śmietnika. Pies powiadomił policjantów o odnalezieniu Davisa, ale w trakcie zbliżania
WielkiNos - 15 stycznia na parkingu jednego z centrów handlowych w Houston do czarnos...
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 494
@_______________________ Ten pies na pewno nie sra na chodnikach i nie zagryza dzieci bo go sprowokowały. To cenny i przydatny dla społeczeństwa pies, którego szkolenie kosztowało prawdopodobnie krocie i w niektórych zadaniach sprawdzi się lepiej niż człowiek.
  • Odpowiedz
Dlaczego właściciele #psy i #koty jakoś potrafią przed dłuższą podróżą pociągiem czy samolotem zadbać o odpowiednie leki uspokajające dla swojego podopiecznego, żeby zarówno zwierzak jak i współpasażerowie mieli spokojną i bezstresową podróż, a właścicielom #dzieci nawet nie przyjdzie to do głowy?
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedy jadę pociągiem bez mojego psa i na peronie pełnym Sebixow czuje się średnio bezpiecznie.
Ostatnio w pociągu chłop to omal mnie na zabił bo pijany psychol ubzdurał sobie, że jestem lewaczką. Na moje szczęście zauważył hindusów, na których zaczął przelewać swoje żale.
Mój pies nikogo nie atakuje jeżeli nie dzieje mi się krzywda, ale są ludzie, którym przeszkadza jego obecność. Są ludzie, którzy zobaczą tylko jak pies który sobie siedzi i
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Atsawed:
Zawsze jak widzę psa bez kaganca w PKP czy autobusie miejskim to zwracam uwagę kierowcy albo kierownikowi pociągu żeby zrobił porządek. Oglądanie pieniącego się właściciela opuszczającego skład, bo oczywiście nie ma tego kagańca, to moje guilty pleasure.
  • Odpowiedz
@Atsawed: A co jak pies ubzdura sobie, że dzieje ci się krzywda albo zacznie mu przeszkadzać przypadkowe dziecko? Załóż ten kaganiec i tyle.

Każdy pies nigdy nie atakuje - dopóki nie zaatakuje pierwszy raz. Później właściciel mówi, że to bawił się i w ogóle nie jego wina, i licznik się zeruje. Czemu ktoś ma tobie ufać, że twój pies go nie pogryzie? Czemu straszysz ludzi?
  • Odpowiedz