Polska hrabina i patriotka została zasztyletowana w Londynie kilkaset metrów od miejsca, gdzie zamordowano Krystynę Skarbek. Obie Polki znały się, gdyż Krystyna w czasie misji do Polski zatrzymywała się w domu Teresy Łubieńskiej. Hrabina podczas wojny mieszkała na Placu Zbawiciela w Warszawie. Od chwili kapitulacji Warszawy mieszkanie zwane „Zbawienie” staje się wkrótce komórka konspiracyjna, gdzie będzie służyć schronieniem dla wielu potrzebujących osób. Po wojnie znalazła się w Anglii. Nieznany sprawca zamordował ją
Historia_Podcast - Polska hrabina i patriotka została zasztyletowana w Londynie kilka...

źródło: hrabina łubieńska_

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jprdl to co ten konsul opisuje to zwykła siatka przemytnicza. Pomagaliśmy Hindusom i Bóg wie komu jeszcze dostać się do Meksyku a w konsekwencji do Ameryki, to jest gigantyczny skandal. Nie mogę uwierzyć, że tak prostackie działania przestępcze były prowadzone pod kontrolą ministerstwa spraw zagranicznych. Takich akcji to ja bym się spodziewał po Białorusi, Tadżykistanie czy po jakimś afrykańskim watażce a nie po ministerstwie kraju w Unii Europejskiej. Kogo my kuźwa wybraliśmy
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale by se chłop pojechał znowu na tako dzicz rowerem. Ale pany meksykany muszą porywać i mordować gringo.
Tyle tras tam jest do przejechania, niby wiele nie ma w takiej Sonorze czy baja California, bo to głównie pustkowia i góry ale chłop się lepiej czuł. Cały dzień na rowerze i upał 30-40 stopni.
Czasami jakąś jaszczurka lub rozjechany wąż na drodze, a to jakiś jeden z opuszczonych i zarośniętych kaktusami i kolcami dom z
adamsowaanon - Ale by se chłop pojechał znowu na tako dzicz rowerem. Ale pany meksyka...

źródło: Baja-Divide-Film_17

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@klefonafide: tyle ze to 10 lat prawie minelo, w międzyczasie były krótsze wyjazdy i było super, ale nic tak nie zbliżyło klimatu jak na tych pięknych pustkowiach,
I nie że mam depresję,bo nie mam, bardziej czuję się szczęściarzem że czegoś tak ultra trudnego i hardkorowego doświadczyłem, medytowałem nieraz jadąc i jadąc po tych szutrach, kamieniach, odpływając myślami....
  • Odpowiedz
@morgiel generalnie dobrą robotę robi, ale momentami nie mogę jej słuchać przez koszmarne kalki językowe, pompatyczny ton i używanie słów, których nie do końca chyba rozumie (najbardziej to kłuje w tematykach okołotechnicznych; krindżowałam okrutnie gdy opowiadała o sieciach neuronowych usiłując nie brzmieć dyletancko). A materiał o doktorze Gloves był zasadniczo tłumaczeniem 1:1 wątku z reddita, przedstawionym jak jakieś szeroko zakrojone prywatne śledztwo xd
  • Odpowiedz
  • 1
@Pan_Slon: no nie wiem dla mnie jest ok i raczej nie odczuwam nudy ten "monotonny" głos to trochę dla mnie cześć tych filmików i klimatu, ale ma prawo ci sie to nie podobać, po prostu inne gusta :d
  • Odpowiedz