Byłem w piątek na I etapie rozmowy kwalifikacyjnej na juniora. Stack python+kotlin+SQL, na rozmowie laska z HR pytała mi się dlaczego nie pracuję w poprzedniej firmie, dlaczego to mnie zredukowali, dlaczego tak późno kończyłem studia, potem dała 2 zadania z pythona ( zadanie 1 zadanie 2 ), 2 pytania z kotlina (Ile jest konstruktorów w kotlinie i nazwy metod które Kotlin udostępnia dla java.io.File) i na koniec 5 pytań z postgresa. Całość
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Niesondzem:
Ale kogo? Gościa który, proponuje zajęcie się rolnictwem?
Nie wiem czy kiedykolwiek sprawdziło się słuchanie „insajderów” bo każdy gra w swoją grę.
Nie zrozum mnie źle, jeżeli rysujesz scenariusz zastępowania czy nawet ciągłego coraz to większego wzrostu umiejętności systemów AI to sprawa jest przegrana, wobec tego jesteś tylko pasażerem.
Jeżeli scenariusz jest inny to proces adaptacyjny wystąpi jak w każdym innym scenariuszu.
  • Odpowiedz
JAk Huang pakuje hajs w agentów AI i mówi że następny język


@Niesondzem: @kolekcjoner_szekli Też zauważyłem to w trendach frameworków i technologii na Gtihubie że przez ostatni rok praktycznie nowe co powstaje to frameworki do zarządzania agentami AI i kolejne ewolucje agentów AI. Poważnie mówię i można to sobie sprawdzić.

I da radę się to tego dostosować, trzeba się uczyć AI i obsługi tych agentów, tworzenia systemów opartych na
  • Odpowiedz
@walokid: wystarczy, że jakiś random znajdzie twój projekt, zidentyfikuje punkt api, który ma w miarę duży koszt na chmurze i na koniec napisze prostego bota, który ten punkt spamuje. I cyk, rachuneczek za 70k gotowy
  • Odpowiedz
nie zamierzam sie jakos zarzynac w najblizszym czasie. ale jak to sie nie poprawi tak hmm do konca 2026 to na pewno planuje stad s--------c xD
nawet jak kasa jest ok i akurat pracuje w stabilniejszym miejscu... to sam fakt ze jestem troche przykuty do stolka, bo rynek jest taki a nie inny, mega mnie dreczy, czuje sie jak janusz, ktory nie wie co zrobi kiedy mu jedyny zaklad pracy na wypizdowiu
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@elofrytki: ja bym nigdy nie podpisal czegos na zasadzie "no tutaj jest, ale my z tego nie skorzystamy" o ile nie bylbym w jakiejs skrajnej desperacji lub wiedzialbym ze ta kara to nie bedzie dla mnie zagrozenie np. kara za przyjscie do pracy po pijaku, bo pije bardzo malo.
  • Odpowiedz
z tym skrabowaiem do akrusza kalkulacyjnego o wiele bardziej lepszy jest wordpad, zachwuje format tabel, obrazków szybki nie wiesza się ale trudno zmienić rtf na kalkulacyjny plik

szkoda że nie ma obsług arkuszów wbudowanej byłby bez konkurencji do notatek w tabelach i plkach jpg

** na drugim miejscu narzędzia google
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@elofrytki: rel, to tak jak żona mojego brata, niby nie stara a jak usłyszała że moja kuzynka nie może znaleźć pracy jako wyższa księgowa (magister +15 lat expa) to skwitowała że przecież jest robota, np w takiej biedronce, przecież umie liczyc. XD
  • Odpowiedz
@elofrytki: Biczowanie na retro, pasywno-agresywne szukanie winnego "hehe prawie wszyscy dowieźli" oraz obniżenie oceny zadowolenia sprintu "bo jednak nie udało się osiągnąć wszystkich celów". Na sprint planningu Product Owner jak dochodzi do tego zadania zaczyna każde zdanie od głębokiego westchnienia i słów 'no cóż...', na jego udostępnionym ekranie widać otwarte zakładki "kary-umowne.pdf" oraz "zwolnienia.xlsx".
  • Odpowiedz
teraz to wytluqmczykes xD


@elofrytki: no ja nie jestem IT ale pracuje przy automatyce przemysłowej, a to też skomplikowane. Kiedy ludzie pytają co robię to wiem że nie chcą technicznych detali, tylko ogólnie na chłopski rozum.
Jak już opowiadasz o tym co robisz to rób to tak żeby słuchacze nie czuli się głupi że nie rozumieją.
  • Odpowiedz
Retrospektywa - wystawiana była w miejscach publicznych, najczęściej na whiteboardach, tablicach, spotkaniach Teams czy excelach, aby mogła skutecznie służyć wymiarowi sprawiedliwości. Obiekty te wykorzystywano do wykonywania kary na honorze, poprzez wystawienie programisty na widok publiczny. Zdarzały się również umowy, które miały kary za niedowiezienie, co umożliwiało dojebywanie nimi przez zgromadzoną gawiedź, a siedzącego w niej skazańca doprowadzało do wymiotów i omdleń. Ofiary dojechane w retro były obrzucane wyzwiskami lub różnego rodzaju przedmiotami,
ByczekRozplodowy - Retrospektywa - wystawiana była w miejscach publicznych, najczęści...

źródło: retro

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach