Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania Poszukaj pracy i się wyprowadź, to jedyny sposób. Nic nie rób, ponad to, co musisz (mieszkasz tam, to masz obowiązki), o nic nie proś, płać za swoje utrzymanie i szykuj się do wyprowadzki.

Jednak... Jeśli się nie uczysz, nie pracujesz, nie robisz nic w tym kierunku, nie dokładasz się do rachunków i jednocześnie trzeba cię zmuszać, żebyś ruszył dupę i zrobił cokolwiek (nie proszenie, nie robisz nikomu łaski, że cokolwiek
  • Odpowiedz
OP: @Kwasnytoja: ta hehe mam 13 lat bo mam problemy hehe (・へ・)

@taktoto: Najlepsze jest to że właśnie nie ma u nas czegoś takiego jak obowiązki nie ma porządku swoich miejsc itp. Więc tego wszystkiego zazwyczaj dotyczy moje narzekanie wkurza mnie to że Ci ludzie nie chcą żyć na poziomie

@SarahC: Nie no żądna władzy jest ta sucz, taka typowa że to
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy obca osoba może pomóc tak samo jak rodzina? Czy wy zaufaliście przyjaciołom w sytuacji krytycznej? Chodzi mi o coś w stylu umarli wam rodzice, nie macie pieniędzy czy spalił wam się dom... Czy tylko najbliższa rodzina jest wtedy pomocna? Chodzi mi o WASZE doświadczenia..... Dzięki za odpowiedzi #przyjazn #problemy #rozowepaski #niebieskiepaski #gorzkiezale #ludzie #rodzina
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy obca osoba może pomóc tak samo jak rodzina


@AnonimoweMirkoWyznania: Może pomóc nawet bardziej. Czasami rodzina Cię zrobi w ch**, a osoba którą znasz kilka miesięcy da klucze do własnego mieszkania i spyta czy chcesz zielony, czy może niebieski ręcznik. Nie ma reguły. ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Tym się właśnie różnią przyjaciele od znajomych. W moim nazewnictwie przyjaciele to osoby które zawsze nam pomogą, z wzajemnością oczywiście. Dodatkowo taka życzliwość jest przechodnia, tzn. jeśli jestem gdzieś daleko a np. potrzeba pomocy dla moich rodziców, to mogę poprosić o to przyjaciół. Na kilkaset znajomości mam trzy takie osoby i uważam się za szczęściarza z taką statystyką.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Są tu jacyś jedynacy? Żałujecie że nie ma koło was brata i siostry? Czy raczej wam to obojętne? Ja trochę się boję śmierci rodziców ale przynajmniej mam jakieś ciotki i kuzynów z którymi przeżyłam parę trudnych rozmów, do jednej z ciotek swego czasu przyjeżdżałam nierzadko, mam chłopaka. A jak zostanę sama to chociaż łatwiej będzie mi ze świadomością śmierci( ͡° ͜ʖ ͡°). #rodzina
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pepiczka: Jestem jedynaczką, brak rodziców. Moją jedyną rodziną jest obecnie dla mnie tylko córka.
Nie mogę żałować czegoś, czego nie miałam.

Jednakże czasem zazdrość mnie ukłuje, kiedy znajomi jeżdżą do rodzin np na święta, a ja jestem sama jak palec i nie mam się gdzie ruszyć (teściów też już nie mam). Niby wiem, że to na pokaz i nacodzień się nie dogadują, ale i tak zazdro (・
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach