Każdy mieszkaniec konurbacji górnośląskiej na pewno zetknął się z widocznymi na zdjęciu tzw. "fińskimi domkami". Sporadycznie zdarzają się one w całej Polsce, jednak na Górnym Śląsku jest ich największe zagęszczenie.
Skąd się wzięły i z jakiej epoki pochodzą? Są znacznie młodsze od XIX wiecznych ceglanych familoków. Zniszczona wojną Polska pilnie potrzebowała po wojnie nowych lokali mieszkalnych, jednym z pomysłów było sprowadzenie z zagranicy popularnych w krajach skandynawskich tanich prefabrykowanych drewnianych domków, początkowo
ryszard-kulesza - Każdy mieszkaniec konurbacji górnośląskiej na pewno zetknął się z w...

źródło: Klimontow_domki

Pobierz
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ryszard-kulesza mój znajomy mieszka w jednym z takich domów. Są bardzo ciasne, na dole jest mały salon, kuchnia i toaleta a na górze jeden pokój o większej powierzchni, ale mocno ograniczony skosami. Generalnie mało przyjemne do mieszkania, ale lepsze niż klitka w bloku.
  • Odpowiedz
  • 18
@ryszard-kulesza: tak się buduje w Finlandii do dziś, z tym, że szkielet jest żelbetowy i powierzchnie są dużo większe. No i nie robi się takich niemieckich wysokich skosów. Mieszkanie dla rodziny 2+1 to minimum 65m2, częściej 75m2. Ale poza tym to samo. Ściany zewnętrzne nie są nośne. Pełnią tylko funkcję izolacji. Jest to kilkuwarstwowa ściana z drewna. Izolacją jest powietrze, a współcześnie płyty a'la XPS.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wredne_slonko: ogórki jako PKS kursowały jeszcze w latach 80. Wycofywano je z komunikacji miejskiej i trafiały do PKS. W PRL był deficyt autobusów. Jeszcze gdzieś 1985 roku obsługiwały pod Warszawą linie. Dopiero potem przez Jelcze (te prostokątne) zastępowane. W innych rejonach jeszcze dłuzej.
  • Odpowiedz