Mirki, jak to jest naprawdę z wczasami w Egipcie? Jedni mówią ze bezpieczniej niż we własnym domu a drudzy ze hotelu pilnuje wojsko. #podroze #egipt
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jmuhha: bylem raz i nie mam ochoty wracac, syf i niebezpiecznie, ciagle mnie ktos zaczepial. Jak dla mnie najgorsze niejsce na urlop.
A troche po tym swiecie juz pojezdzilem, i rozne "getta, i no go zone" widzialem.
  • Odpowiedz
@jmuhha: Oni mają trochę inną mentalność. My jak widzimy że gdzieś jest dużo wojska/policji to zapala nam się lampka że musi być niebezpiecznie. Oni natomiast myślą, że im więcej wojska/policji tym bardziej turyści będą się bezpieczniej czuć.

Co do bezpieczeństwa, jeżdżę tam bardzo często i czuję się bezpieczniej niż w Polsce. Chodzę po mieście, jeżdżę taxówkami i kompletnie nie poczułem żadnego zagrożenia. Dodam, że w Egipcie przestawiam się na nocny
  • Odpowiedz
Czasem przeglądam Instagramy moich koleżanek i aż mnie ściska. Wietnam, Tajlandia, Japonia, Dubaj, Nowy Jork, jakieś miasteczka w Portugalii, Islandia, Bali... Jedna wraca, druga leci. Co chwila nowe miejsce, kolorowe zdjęcia, uśmiechy, zachody słońca

A ja siedzę i patrzę. Trochę z zazdrością, trochę z żalem. Bo nie mam takiej kasy ani odwagi. Czuję, że coś mnie omija. Że inni żyją pełniej, ciekawiej, a ja tylko oglądam to z boku.

Ciekawa jestem czy
  • 58
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@blinkarA: ostatnie 2-3 lata zacząłem tak podróżować i obserwuje tych wszystkich ludzi z boku, którzy sobie zdjęcia robią czy to właśnie na zachody słońca, czy to w restauracji, jeżdżą we dwójkę, ale najwięcej obserwują przez ekran telefonu. Myślę, że dopamine daje im nie sama wycieczka, a ilość lajkow na insta/fb. To smutne
  • Odpowiedz
  • 291
@blinkarA: porównujesz się do wielu ludzi jednocześnie, stąd masz wrażenie, że "wszyscy non stop robią coś fajnego". Jeśli Instagram zaniża Twoją samoocenę, to się go pozbądź.
  • Odpowiedz
17 grudnia 1903 roku bracia Wright z Dayton w Ohio (USA) dokonali czegoś, co zmieniło świat - pierwszy kontrolowany lot samolotem w historii. Ich "Wright Flyer" uniósł się nad wydmami Kitty Hawk w Karolinie Północnej na zaledwie 12 sekund, pokonując około 36 metrów. Lot był krótki, ale zapoczątkował erę lotnictwa.

Zaledwie 65,5 roku później ludzkość osiągnęła kolejny kamień milowy. W lipcu 1969 roku Neil Armstrong, Edwin "Buzz" Aldrin i Michael Collins wyruszyli
Ukiss - 17 grudnia 1903 roku bracia Wright z Dayton w Ohio (USA) dokonali czegoś, co ...

źródło: Od pierwszego udanego lotu samolotem do lądowania na Księżycu minęło zaledwie 65 lat

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ukiss szybownictwo ma tyle wspólnego z lataniem w kosmos co odwaga z odważnikiem. Polecieliśmy w kosmos dzięki rozwojowi rakiet zaczętego podczas I WŚ. Czyli w sumie jeszcze mniej lat :)
  • Odpowiedz
Ech, huopu zawsze pod górkę. Pojechał na wymarzone wakacje do Rzymu i trzeciego dnia się pochorował, Ominęło chłopa zwiedzanie Koloseum, forum Romanum i innych starożytnych budynków. Ech, od rana rzyganie i gorączka. Oby do jutra przeszło, bo po śniadaniu trza się wymeldować a samolot dopiero o 23. Ech było zostać w domu i grać w gry. Ma chłop za swoje, chociaż Watykan zwiedzony, ech. Pocieszcie dobrym słowem, bracia i siostry.
#przegryw
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Golibroda85: ja pewnie jakbym kupił bilet na swój 1 lot samolotem w życiu to bym zginął w katastrofie, bo ten lot byłby jednym na x tysięcy przypadków katastrofy
  • Odpowiedz