Psy nie mają uczuć wyższych jak empatia czy refleksja – ich mózg to prymitywny kalkulator: żarcie + bezpieczeństwo = machanie ogonem.

Weźcie test lustra: psy go oblewają na całej linii. Nie rozpoznają siebie w odbiciu – myślą, że to inny pies! (Badania Gallupa i innych, od lat 70.). Brak samoświadomości = zero "kocham cię, bo jesteś moim człowiekiem". To warunkowanie Pawłowa: dzwonek (ty) = miska. Bez tego jesteś tłem.


@EditorTM: IMO:
Ignorancja jest błogosławieństwem
  • Odpowiedz
@Gawith_Apricot: to w końcu można tak ująć eksperci z tagu, określający samych siebie jako normalnych, racjonalnych ludzi, dlatego nonstop piszą bzdury bez jakiegokolwiek poparcia w faktach i śmieją się z krzywdy ludzkiej
  • Odpowiedz
  • 17
@Tagliacozzo: Też miałem. Oni nie rozumieją na czym polega problem. Na uczłowieczaniu psów, naruszaniu granic innych ludzi, roszczeniowości (chcą wchodzić z psem do sklepu, restauracji, kina), hałasie który przeszkadza innym ludziom a przede wszystkim o stwarzaniu zagrożenia. To jest porąbane żeby człowiek bał się iść z dzieckiem do lasu a jak zatluczesz w obronie własnej psa to idziesz siedzieć.
  • Odpowiedz
@EditorTM: Fajne te twoje "argumenty" skoro nie pojmujesz jednej rzeczy:

ZAWSZE za zwierzaka odpowiada wlasciciel. Czy zwierzakiem jest pies, kot, krowa, kura czy cokolwiek innego. Zawsze wlasciciel odpowiada.

Jesli zwierzak robi cos wbrew wlascicielowi to oznacza ze wlasciciel nie nadaje sie na wlasciciela. Tyle w
  • Odpowiedz
  • 420
@EditorTM: Po wszystkim pewnie to zjada i mówi "Smaczna kupka", "Wspaniale piesku". Wtedy wypełnia go od środka i stają się jednością.

Chory człowiek. Chory człowiek.
  • Odpowiedz