@ChaosAD: Napewno kompletnie bez aromatu? Może zalatywało jabłkami albo farbą emulsyjną? Żaden alkohol nie spowoduje kaca w pół godziny, kaca powoduje aldehyd octowy, może od groma miałeś go w tej butelce.
Hej Mirki, przede mną pierwsza warka z brewkita (tak na początek, żeby zobaczyć jak to działa) i chciałem się was zapytać jak to jest z tą dezynfekcją sprzętu. Co czytam lub przeglądam różne strony to natrafiam na różne porady - myć w zmywarce, Ludwikiem pod gorącą wodą. Inni piszą, że trzeba chemią, bo sama woda lub woda z płynem nic nie daje.Czym według was najlepiej odkazić nowy sprzęt (fermentor, łyżkę, rurkę i
@Zymbar:
wysoka temperatura otoczenia i ciężko fermentować w optymalnym zakresie. Poza tym lata mnóstwo syfów w powietrzu, oprócz bakterii i drożdży to jeszcze owady typu muszki owocówki. Większość piwowarów domowych, którzy nie mają specjalnych warunków (typu chłodna piwnica, czy lodówka) to na lato robi sobie przerwę
18+ nsfw

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

@Archangel87: dopiero ruszam na poważnie ^_^ nie chodzi tylko o litraż ale też i o wygodę - szybkie chłodzenie (już nie na zanurzeniowej), równoległe podgrzewanie wody do wysładzania, kontrola temp. zacierania przez ArdBir'a, bezproblemowa filtracja i klarowność... ale w tym miechu 80L ;)
Tradycyjne grodziskie II (18. warka, 100% słodu grodziskiego wędzonego dębem, chmielone Lomikiem i Iungą, fermentowane M07 i klarowane mchem irlandzkim; 7.8º Plato, jakieś 3% alkoholu i 23 IBU). Muszę przyznać, że wyszło mi świetne grodziskie; wydaje mi się, że lepsze niż rok temu. Wędzonka jest bardziej "drewniana" niż "szynkowa", goryczka całkiem wyraźna (Iunga daje się we znaki), ale przez to pije się całą szklankę w kilka minut. Piana mogłaby być nieco
Pobierz jcollier - Tradycyjne grodziskie II (18. warka, 100% słodu grodziskiego wędzonego dęb...
źródło: comment_unQCV80AwpSfARIjVWznEHeEsEorBtQR.jpg
Mircy spod tagu #piwowarstwo ratunku!
Pierwszą warkę robiłem właśnie, i jak zacząłem gotować brzeczkę to od razu wsypałem drożdże do wody. Ale jak się okazało, 30l tego pieroństwa nie tak łątwo jest schłodzić do tych 20/30 *C. W tym momencie mam chyba z 50 albo 60, a drożdże już wykąpane i wgl. Co robić?
a.Czekać aż ostygnie?
b.Wsypać im trochę cukru żeby nie pozdychały i dopiero czekać.
c.Wlać je od razu, może
@Rkb: Dobra, pierdoły napisałem troche nie w temacie xD (teraz edit)
Ja na to mówię balon, jasne, że można, nie utrudnia, robiłem tak pare razy, polecam, przy czyszczeniu mogą być upierdliwe, ale dasz rade (zwłaszcza żywica na ściankach)