#przegryw #pies Zdechł mi pies a w zasadzie sukka I nadal smuteczek w uj... ale żeby nie zwariować to potrzebuje nowego... może samopoczucie się poprawi. Odkryłem jakiego miałem bo nawet nie wiedziałem. To był pinczer średni tylko że nie rasowy ale taki mieszaniec, kundel bardziej... ale do rasowego mega podobny, robiłem z nim 10k-20k kroków dziennie ( czytając opis to pies wędrówkowy więc strzał w 10) I mega
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Wierny jak pies"
Tymczasem pies:
biegnie w p---u, bo zobaczył kota, wołasz go i prosisz aby się zatrzymał i wrócił, a ten ma cię w dupie i w------e nie obchodzisz go, bo kocur ważniejszy od ciebie, albo w ogóle nawet może niczego nie być, a wiele psów ze smyczy spuszczonych potrafi polecieć i mieć w------e na właściciela, właściciel go woła, a ten się jeszcze odwraca spoglądając na nawołującego właściciela szyderczo i leci
Bananek2 - "Wierny jak pies"
Tymczasem pies: 
biegnie w p---u, bo zobaczył kota, woła...

źródło: Screenshot_23

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przegryw #pies jakieś rady co zrobić jak pies mi zdechł? Czuje się beznadziejnie, ciągle chce mi się płakać, pustka w środku, tęsknię za nim... wziąść nowego?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja tego samego dnia, w sumie godzine po stracie. Pojechałem po drugiego, co prawda nie zastąpi on pierwszego ale zawsze czlowiekowi lzej i mniej odczuwa pustke.
  • Odpowiedz
#przegryw #pies #samotnosc Chciałem tylko napisać że zdechł mój ukochany pies z niewyjaśnionych przyczyn. Zawsze na mnie czekał, był kiedy tego potrzebowałem, szczękał na inne psy z zazdrości, chodził krok w krok, uwielbiał mnie a ja jego, jak mnie nie było tęsknił i był super top pieskiem. Nigdy takiego nie miałem I nie będę miał. Odeszło jedyne stworzenie na tej ziemi co przy mnie było cały
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gruboklates: współczuję psy się bardzo przywiązują do swoich właścicieli a potem jest załamka jak zdycha ja miałem takiego psa przez całe dzieciństwo zdechł po 12 latach na skręt żołądka
Dziś mam koty one żyją czasem do 20
Nie przywiązują się tak bardzo
Jak nie jesteś psychicznie mocny to może być źle z tobą
  • Odpowiedz
@litka_: Ja ostatnio byłem świadkiem jak takiej paniusi rozmawiającej z drugą zerwał się ze smyczą (nie była w stanie go utrzymać) owczarek niemiecki i chciał zaatakować psa jakieś babci, która przechodziła 20 metrów dalej (chyba z jakimś jorkiem albo innym miniaturem).
Psiarze to rak toczący polskie miasta. Nie dość, że nasrane i naszczane gdzie się da to jeszcze nie zdają sobie sprawy, że to jest zwierze, które ma swoje pierwotne
  • Odpowiedz
Mam propozycję opieki nad psem, z 4,5 razy w miesiącu, bo wtedy nie ma właścicieli z 24h albo dłużej, lub jakieś dłuższe wyjazdy typu 2 tygodnie. Jak dla mnie spoko, tylko pytali się mnie ile chcę kasy, a nie mam pojęcia jak rozliczyć kosztowo. Jakbym mieszkał tuż obok to nie było by problemu podejść, podjechać kawałek, no ale mam z pół godziny autem. Póki co to jeszcze studiuje, ale szukam teraz jakiegoś
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lentilek: Ja bym się w to nie pchał. Pół godziny dojazdu to godzina w dwie strony. Bulisz też sporo za paliwo (w skali miesiąca). Godzinówka przy 30 zł nie wyjdzie Ci nawet najniższa krajowa.
  • Odpowiedz
Jak myślicie czy pies który ma prawie 5 miesięcy i za nic nie chce wychodzić poza plac to zmieni mu się to? Wyjdzie dosłownie kawałek za i się zapiera, nic nie działa na niego, jedynie jakbym go na rękach przeniósł ale to bezsensu. Tak miesiąc temu był jeszcze bardziej chętny a teraz blokada #zwierzeta #pies
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pies #psy

Jaką smycz kupić dla szczeniaka tzw ras olbrzymich? pies ma 2 miesiące i waży obecnie 6kg, jest sens w bawienie się w jakieś smyczki do 15kg -25kg czy od razu kupić taką na 60kg? Ile takie smycze wytrzymują? Pies ma swoje podwórko i raczej spacerów codziennie nie będzie zaliczał. Chcę już zacząć przyzwyczajać do chodzenia na smyczy
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Czyjatoja:
"Pies ma swoje podwórko i raczej spacerów codziennie nie będzie zaliczał"

Szczeniak, bez spacerów, Ekhm, szkoda gadać. Kup mu złotą linkę z diamentami swarovskiego, będzie... wróć będziesz zachwycony.
  • Odpowiedz
@Czyjatoja: szczepienia to jeszcze z miesiąc, później nie będziesz miał wymówki i przyjdzie czas na socjalizację. Jak bąbel nie będzie poznawać świata na spacerach to będzie mieć problemy z banią.
Swoją drogą 6kg jak na 2 m-c szczeniaka rasy olbrzymiej to bardzo mało (mój ważył koło 8, a do olbrzymich nie należy).
W trakcie intensywnego wzrostu potrafią przybierać kilogram na tydzień, więc szła bym w docelową smycz - tak 5m
  • Odpowiedz
Wyszedlem na spacer z 3.5 ms, szczeniakiem do znajomego gdzie był 2 pies tylko już dorosły, no i ten 2 mu troche dokuczał i problem jest taki że teraz ten pies mój nie chce wyjść poza furtkę, jak go wyniose kawałek dalej to kuli ogon i jedyna strona w która chce wrócić jest podwórko, nic nie działa. Przejdzie mu to? Juz nie wiem co robic i co mu się stało #pies
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po długiej, w zasadzie kilkumiesięcznej walce z samym sobą decyzja wreszcie podjęta. Będzie pies.
Skąd wiem, że to dobra decyzja? Bo od kilku dni japa mi się cieszy, planuje wszystko gdzie będzie stało, jak przeprowadzić socjalizację, trasy spacerowe itp.
Jak mi tego Mirki przez ostatnie lata brakowało ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Ale do brzegu. Będzie suczka Golden Retriever z fajnym, pracującym rodowodem więc w wersji nie-kluchowatej i potrzebuje odświeżyć sobie trochę
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatni raz tą książkę miałem w rękach w 2016r i nie pamiętam czy wszystkie metody mi się podobały.


@Richtig_Piwosz: ALE JĄ POLECAM I TAK XD

Odradzam szelki, zwłaszcza w okresie
  • Odpowiedz
Mircy, mieszkam sam i chcialbym adoptować psa. Już od dłuższego czasu o tym myślę, ale jedyną przeszkodą jest fakt, że musiałby zostawać sam na jakieś 8-10 godzin dziennie. Za czasów kiedy mieszkałem z rodzicami mieliśmy maltanczyka i on właśnie bardzo nie lubił zostawać sam w domu. Momentalnie zaczynał głośno szczekać i nie przestawał aż ktoś nie wrocil. No i jak się domyślacie nie chciałbym, żeby sytuacja się powtórzyła. Czy jest to uwarunkowane
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach