@Czoso: przypomniało mi się że był urzędowy, interwencyjny skup dzieł jakiś z-------h artystów. Tj ich ulepów. Urząd to skupował w czasie lock-down covidowego. By wspomóc sól tej ziemi w cięzkich czasach. Serio coś takiego było. A dziś tym samym zjebom zapewnić chcą minimalną emeryturę, tylko za to że jest artystą, nawet gdy niechcianym czy niedocenianym.
  • Odpowiedz
W nawiązaniu do posta: https://wykop.pl/wpis/85940571/ale-sie-juz-polskie-mariusze-sebki-i-janusze-slini

Podsumowanie otoczenia w majówkę, na moim osiedlu nowych domów jednorodzinnych na zadupiu, głównie dorobkiewiczów w średnim wieku z dziećmi od 0 z groszami do lat nastu:
- nie było głośnych imprez, nie musiałem dzwonić na psy;
- na części działek były spotkania w większym gronie, ale bez ekscesów, raczej zachowujących się w cywilizowanych ramach;
- na jednej działce około 20:00, w piątek lub sobotę, już się zaczęły sporadyczne rechoty nayebanych
@codziennaKasia +351
Ale się już polskie mariusze, sebki i janusze ślinią na samą myśl o 3 dniowym CHLANIU na umór. Z wózków sklepowych to już się przesypują puszki z tymi szczynami w promocjach 12+12 czy czymś podobnym dla hołoty zalkoholizowanej.

Karyny po zasadniczej zawodowej już się cieszą i dokładają
codziennaKasia - W nawiązaniu do posta: https://wykop.pl/wpis/85940571/ale-sie-juz-po...

źródło: image

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@codziennaKasia: różnie. Zimą - wcale, latem sporadycznie. Nie przeszkadza mi to, bo nigdy nie zdarzyło się, by muzyka grała dłużej niż godzinę, góra dwie i nigdy nie zdarzyło się, by muzyka była puszczana w godzinach "spoczynku nocnego". Przeszkadza mi repertuar (polski "rap" - pół biedy, jakby to były klasyki typu Pfk, Kaliber czy Peja, ale to te nowe... lub disco polo ( ͡ ͜ʖ ͡)),
  • Odpowiedz
Z Twojego poprzedniego wpisu, który linkowałeś na samym początku.


@st_angerr: no to było generalnie o naszym zapijaczonym, schamiałym społeczeństwie, a nie szczególnie o tym moim mikrośrodowisku wokół domu.
  • Odpowiedz