Mam wiele, nie mam przyjaciół. Zawsze wydawało mi się, że lubię być sam, chodzić własnymi drogami ale chyba oszukiwałem samego siebie. 30 parę lat, przyzwoita praca, mam zainteresowania, utrzymuje się, żadnych problemów z powodzeniem u kobiet, dobre kontakty z ludźmi w pracy ale koniec końców nie mam żadnego życia towarzyskiego, żeby z kimś pogadać o pierdołach, wyjść w góry, pójść do kina, pooglądać mecz.
Czemu tak się stało? Dobrze się czuje























@kicipuci: I dlatego wierzysz bardziej w wysryw jakieś bliżej nieznanej fundacji, która radośnie publikuje sobie na fejsbuczku? Nie no, teraz to nabrałem do Ciebie szacunku ( ͡° ͜ʖ ͡°)