Dziś Dzień Bezpiecznego Komputera! Pamiętaliście?

Jesteśmy prawie pewni, że nie, bo to „święto” zostało zaproponowane w ramach whitewashingu firm komputerowych. Informacyjna kampania trwa od 2004 roku i jest nawet wspierana honorowo przez Prezydenta RP.

Tak, może się też pomylić z Dniem Bezpiecznego Internetu (co roku w lutym).

Z
panoptykon - Dziś Dzień Bezpiecznego Komputera! Pamiętaliście?

Jesteśmy prawie pewni...

źródło: podcast-szkola-technologia-okladka

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, mam #pytaniedoeksperta.

Czy w przypadku podania przez szkołę rodzicom do podpisu zgód na udział w cotygodniowych zajęciach, na których nadrukowana jest data wsteczna (o 3 tygodnie) ktoś jest narażony na odpowiedzialność karną - rodzic, który dokument podpisze lub szkoła, która tego podpisu wymaga?

Czy jest to dokument tak "mało istotny", że wszystko spoko i to totalnie legitne?
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@makeitstop: nie doczepiaj się, tylko zwróć uwagę na błąd i poproś o korektę, ewentualnie zapytaj czy wystarczy że przekreślisz i wpiszesz bieżącą datę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@rrobot: owszem, czasem trzeba tak robić (gdy ktoś zawali i nie przygotuje dokumentów na czas), ale w sytuacji gdy ktoś jest nie w porządku (a to wynika z wypowiedzi opa), to takim ludziom nie powinno się iść na rękę
  • Odpowiedz
Czy na studiach można się uczyć na zasadzie toku indywidualnego jak w szkołach podstawowych, czy licealnych. Dodatkowo najlepiej zdalnie?
Chodzi o daleki dojazd i niektóre choroby, które mogą nie umożliwiać mi codziennego dojazdu do budynku szkoły :/
#studia #nauczanie #oswiata #edukacja
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PrzegrywNaZawsze
A u nas właśnie podziękowano firmie sprzątającej, bo wyszło, że zatrudnia sprzątaczki na czarno płacąc im połowę minimalnej krajowej netto (składki i zaliczki na podatek "do swojej kieszeni").
  • Odpowiedz
@PrzegrywNaZawsze: sorry ,ale śmieszą mnie takie komentarze w stylu "zrobiłem 5 lat studiów a sprzątaczka czy kasjerka zarabia więcej" , tak jak byś miał pretensje do tej sprzątaczki , jak ci nie pasuje praca to po prostu ją zmień, ale nie miej pretensji do innych ludzi, przecież jak zaczynałeś studia , to wiedziałeś jakie są zarobki nauczycieli.. Ja tez robiłem szkołę na jednym kierunku, ale po otrzymaniu pierwszych propozycji pracy,
  • Odpowiedz
@CynicznyXD: co za głupie pytanie, w jakich sytuacjach używałem.

Choćby przy zakupach, albo jak do roboty potrzebuję coś policzyć, a nie zawsze kalkulator jest pod ręką.

Ale jak ktoś w szkole w sekretariacie pracuje, to nie ma się co dziwić, że nie używa matematyki.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 64
@quaz2020: Tak się nie robi. Chyba trzeba napisać anonima do szkółki i wytłumaczyć sobie skutki takiego zachowania dyrekcji. Ciekawi mnie że to są ludzie po studiach PEDAGODZY a zachowują się jak prymitywy
  • Odpowiedz
@PrzegrywNaZawsze: tak. Za minimalną nikt ogarnięty nie będzie chciał pracować jako nauczyciel, a ci co się zdecydują to nie będą się przykładać do swojej pracy. Wpłynie to negatywnie na jakość edukacji, a ta jest kluczowa do budowania dobrobytu społeczeństwa :)
  • Odpowiedz
Moja żona jest nauczycielką wspomagającą - więc ma o wiele więcej trudniejszej pracy niż potocznie zwany "przedmiotowiec" (choć, praca w klasach 1 - 3 też jest paskudnie wymagająca i męcząca).

Miała dziś rozmowę z dyrektorką szkoły. Dowiedziała się, że z powodu odejścia kolejnych nauczycieli będzie musiała pracować więcej (nie 22 godziny tylko 36 godzin w sali tygodniowo - nie pytajcie ile to pracy w domu, w ten weekend płakała bo siedziała oba dni
PanBulibu - Moja żona jest nauczycielką wspomagającą - więc ma o wiele więcej trudnie...

źródło: comment_1663579573BGdNJnEIjLxYUHglKgxpS2.jpg

Pobierz
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PanBulibu gadanie w stylu: "powiedz rannemu, poparzonemu i duszącemu się strażakowi, że ma zostawić to dziecko na śmierć w płonącym domu".

W każdej pomocy zawsze na pierwszym miejscu jest kondycja ratującego. Więc jeśli żona pracuje ponad stan i możliwości, to nic dobrego z takiej pomocy nie wyniknie, gdy będzie zmęczona i wyczerpana psychicznie i fizycznie.

Szkoły publiczne to nie jedyna możliwość pracy z dziećmi. Więcej dobrego zrobi tam, gdzie będzie miała
  • Odpowiedz