Womb (2010) - melodramat sci-fi, nie wiem co mnie podkusiło, żeby melodramat oglądać, ale przynajmniej wiem dlaczego melodramatów nie oglądam. Niby opowiadana historia ciekawa (w końcu sci-fi), niby wyborne zdjęcia, niby dobra gra aktorska, ale jakoś tak niesamowicie nudne, ciągnące się że miałem problem obejrzeć w całości... aż palce świerzbiły żeby przewijać. Nie wiem też skąd "melo" w nazwie, bo na pewno nie od muzyki, której istnienie, podobnie jak i dialogów, nie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Obejrzałem właśnie trzy części Madagaskaru, bo nigdy wcześniej ich nie widziałem i nie kumałem o co chodzi jaraniem się Królem Julianem, także obejrzałem i ranking ulubionych postaci jest następujący : Mort - pingwiny - Julian - reszta ( ͡° ͜ʖ ͡°) #recenzja #opinia #film #ranking #madagaskar
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Shewie: mi też się podoba, wyobrażam to sobie jako wstęp do jakiejś większej prezentacji - ciemne pomieszczenie, przyciszone głosy dziennikarzy, śliczne hostessy, delikatne błyski światła i twój film odtworzony na ścianie...
  • Odpowiedz