Uważam, że bufet na #onkologia to czyste s-----------o, jakiś dziadek ledwo przyczłapał przede mną do lady (rodem z PRL) i zamówił żurek. Karyna sprzedawczyni rzekła hur dur dur 13.50zł. Nosz kurna mać, myślę sobie czy mnie stać w ogóle na kawę? Jeb. 6zł za rozpuszczalną z połowy łyżeczki. Dobrze, że za cukier nie trzeba płacić dodatkowo, bo śmietanka kosztowała 1zł. Ja pierdziele, ludzie tam przeżywają często swoje ostatnie dni a
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach