Dzień 43:
Pomimo obejrzenia porno 31 dnia, nie zaobserwowałem typowych objawów odstawiennych. Wprawdzie miałem typowe dla mnie wahania nastrojów ale po bardzo krótkim okresie całkowicie ustąpiły. Oznacza to że ciągle jestem w grze. Mam nadzieje że tamten incydent nie wpłynie za bardzo na ogólną długość odwyku. Z moich obliczeń wynika że jeśli wszystko dobrze pójdzie to 90 dzień stuknie mi tuż przed wielkanocą.
Od tego czasu zmiany są niewielkie i stopniowe. Cały
@Krajczar: Też jest to możliwe, choć moim zdaniem tu chodzi raczej o skutki samego odwyku. Najprawdopodobniej facet na odwyku zaczyna zachowywać się inaczej i różowe zwracają na to uwagę. Sam widzę drobne zmiany w swoim zachowaniu i sposobie poruszania się.
7 dni.
Dzięki wszystkim mirkom którzy tydzień temu podnieśli mnie na duchu dzięki temu udało mi się nie wpaść w ciąg po dwu dniowej przerwie od nofapu. Czuje że dawny nastrój który straciłem po 45 dniach zaczyna wracać.
Chętnie wychodzę z domu, spędzam czas z przyjaciółmi.
Zacząłem uprawiać sport żeby bardziej się zmęczyć i szybciej zasypiać.
Udanego tygodnia :)
#nofapchallenge
Witajcie po dłuższej przerwie Mireczki ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie odzywałem się dłuższy czasu, ponieważ poległem. Jakiś tydzień temu nie wytrzymałem i poległem na około 30 dniu. Wytrzymałem prawie miesiąc a był to w zasadzie mój pierwszy poważny #nofapchallenge, więc w zasadzie wynik całkiem zadowalający. Post kieruję głównie do osób,które na poważnie chcą spróbować #nofapchallenge. Jestem winny wam podsumowanie tych wszystkich dni, a świeżakom tego challenge
@Pimenista: Ja już lecę 3 miesiąc i warto. Generalnie ludzie którzy piszą negatywne komentarze na ten temat to dzieci albo zwykli toksyczni, zawistni ludzie. Takie komentarze nawet powinny budować w Tobie jeszcze większą chęć do działania bo zwyczajnie widać że komuś dupka pęka bo Tobie się coś udaje a jemu nic.
Ewidentnie widać zmianę podejścia do ludzi. Samo nic nie przychodzi, ale zdecydowanie o wiele łatwiej i efektywniej pracować nad sobą.
12/24 #noporn #nopornchallenge
1/13 #nofap #nofapchallenge

Od dzisiaj liczenie będzie trudniejsze, bo będą dwa liczniki. Waliłem konia, więc licznik nofapu się zresetował, ale nie oglądałem porno, więc licznik noporn liczy dalej.

W sobotę zwaliłem sobie czytając opinie o divach na #garsoniera.

W niedzielę zwaliłem dwa razy - pierwszy raz czytając opinie o divach, a drugi raz pisząc historyjkę erotyczną (roleplay) na #6obcy.

#nofapchallengefailed #przegryw
#!$%@?łem się na 45 dniu :( Miało być postanowienie noworoczne a wyszło jak zwykle. No ale nie poddaje się bo uważam że to też całkiem niezły wynik. Niestety przez ostanie 2 dni resetowałem licznik ale postanawiam dzisiaj wrócić na właściwą drogę. Z kilkuletniego doświadczenia wiem że najtrudniejszy jest dla mnie dzień 1. Proszę was o wszelkie protipy jak nie wpaść teraz w ciąg a właściwie jak z niego szybko wyjść? #nofapchallenge
@WeChooseToNofap_: ziomek, twoje ciało też ma potrzeby i potrzeby seksualne sie rownież w to wpisują. 45 dni to bardzo dobry wynik, jesli po nim zaspokojasz te potrzebe a potem znowu dajesz sobie rade, zeby trzymac ja w ryzach ze wzgledu na korzysci to wszystko jest moim zdaniem jak najbardziej ok i nie masz absolutnie co sie biczować, ze "znowu sie nie udalo", bo sie udało. Ani nie jestes mnichem ani ksiedzem
#anonimowemirkowyznania
W nocy poszedł reset, 51 dzień. Czy żałuję? Nie żałuję.
Już od jakichś 10 dni zaczynało mnie to mocno irytować i chciałem tylko dobić do 50 dni, bo korzyści większych z tego nie widziałem (nawet samo dojście nie było jakieś niezwykle przyjemne, podczas seksów miałem dziesiątki przyjemniejszych orgazmów; do tego po samym dojściu poczułem mocny ból w jajkach, więc mam też pewne wątpliwości czy to jest do końca zdrowe) od paru
@AnonimoweMirkoWyznania: Właściwe spostrzeżenia. Potwierdzam to też. Miałem za sobą ponad 50 dniową przerwę, ale tak naprawdę najwięcej korzyści uzyskałem przy pierwszych 1-3 tygodniach. Potem zmiany były dużo mniejsze, dopadało flatline i robienie dla wyniku. A cykl z tego co zauważyłem się powtarza, jak chodzi o pierwsze tygodnie. Ale mniej więcej o to właśnie chodzi w nofap, żeby zrobić reset a potem robić to z umiarem a nie wcale i wszystko powinno
#anonimowemirkowyznania
Kurde miraski, nie dam rady być na nofapie. Pracuje na basenie (coś jak aquapark). Jestem ratownikiem. 3 dni temu byłem na 22 dniu, jak wiadomo na basenie jest dużo kobiet. I to bardzo przeszkadza w tym wyzwaniu. Nawet nie wiecie ile sił kosztuje mnie żeby nie gapić się na te ładne (chociaż nawet te brzydkie ostanio podniecały). Nawet nie wiecie jak ciężko jest w takim miejscu ukryć wzwód XD Ale przechodząc
MOJE DROGIE PORNOĆPUNY!

Z przyjemnością ogłaszam, że po 11 dniowym maratonie udało mi się sfinalizować tłumaczenie książki Thaddeusa Bircharda pt. "Pokonanie seksualnego uzależnienia" (ang. Overcoming Sex Addiction)

Otwiera oczy. Takiego określenia użyłbym gdybym miał zwięźle opisać tę publikację. Otwiera oczy i pokazuje prawdziwe oblicze uzależnienia.

Książkę możecie pobrać STĄD albo STĄD

#nofapchallenge #nopornchallenge
źródło: comment_1581526011WJam94NslXtNAanrcdySbj.jpg
Witajcie Mireczki, to mój szesnasty wpis na Wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kolejny dzień #nofapchallenge za mną. Doliczając dni bez wpisów na wykopie będę dobijał powoli do 30 dnia. Do porno nie ciągnie mocno, aczkolwiek są gorsze dni (jak wczoraj) głównie spowodowane nudą i brakiem zajęcia. Myślałem o wykupieniu karnetu na siłownię (kiedyś trenowałem trochę na własnej siłowni w domu z paroma kumplami, byłem w to nawet nieźle
No hejka, co tam się z Tobą dzieje? Skąd to zwątpienie? Dlaczego chcesz teraz się poddać, tylko dlatego, że raz czy drugi Ci nie wyszło? To nie jest żaden powód. Musisz iść i walczyć. Osiągniesz cel. Prędzej czy później go osiągniesz, ale musisz iść do przodu, przeć, walczyć o swoje. Nie ważne, że wszystko dookoła jest przeciwko Tobie. Najważniejsze jest to, że masz tutaj wole zwycięstwa. To się liczy. Każdy może osiągnąć
Dzień 31
Jako że udało mi się na chwilę wyrwać z domu to postanowiłem zrobić obiecane podsumowanie ( kolejność chronologiczna ):
Dzień 23:
Zauważyłem że moje oczy są mniej przekrwione. Wcześniej za każdym razem jak patrzyłem w lustro moje oczy wyglądały jak u gościa torturowanego brakiem snu. Co ciekawe nie zmieniałem zbyt bardzo w tym czasie swojego rytmu dobowego i nadal jestem aktywny do późna w nocy. Do tego powróciły sny (