Próbował ktoś z was orgazm bez ejakulacji? Ja dzisiaj spróbowałem i żałuje. Podniecenie było dużo bardziej silniejsze wytrysk był znacznie większy za drugim razem, ale potem poczułem taką jakby windę zakręcenie w głowie i tak mnie zaczęła dupa boleć, chyba hemoroidy, że aż się położyłem na podłodze w łazience i straciłem przytomność. Miał ktoś takie doświadczenie? Od teraz normalnie tylko raz na 3 dni. #seks #kiciochpyta #niebieskiepaski #medycyna #zwiazki #nofapchallenge
Od ponad trzech lat pracuję głównie z kobietami, jedne fajne i do pogadania i ładne, inne troche mniej ale też spoko. Tylko, że #!$%@? mnie i frustruje ciągłe przebywanie w tym kurniku/babińcu w sytuacji kiedy jestem sam i nie mam swojej dziewczyny. No #!$%@?, przychodzić codziennie do pracy i patrzyć na te laski, krągłe tyłeczki i dekolciki, ładne buzie, szminki, ślinić się w myślach do nich, seksualnie frustrować wiedząc że nie dla
@Krajczar: kobieta to człowiek jak każdy inny. Nie traktuj ich jak worek na spermę. Dużo mężczyzn popełnia ten błąd i przegrywa już na starcie. Ci, co jedyne o czym myślą to to co by zrobili gdy "to tamto" to ludzie wychowani właśnie n a pornolach. Pornole zakrzywiają obraz rzeczywistości, jebią psychę.

Daj se na luz, spożytkuj tą energię na ćwiczenia fizyczne, pracę umysłową, spacery. Skup się na czymś innym, żeby mózg
@tazos: wydaje mi się, że nie myślę o nich tylko w tej kategorii. Potrafię z nimi rozmawiać jak równy z równym, a przynajmniej ja o tym tak myślę, jeśli już mają mnie za podczłowieka to nie poradzę na to nic. Po prostu nie przeżyłem nigdy cielesnej miłości z kobietą (nie z divą, tylko z kobietą jakakolwiek by nie była) i z tego powodu cała frustracja.
A zegar mi już tyka coraz
@Roade: zgadza się, a wszystek przez to, że każdy ma w sobie naturalny pociąg do seksu. Jak tylko mózg się pobudzi to wyłącza zdolności poznawcze, czyli logiczne myślenie.
#anonimowemirkowyznania
#nofapchallenge
21 dzień ( ͡ ͜ʖ ͡)
Jest bardzo dobrze, czasem jest lekka pokusa ale jak do tej pory bardzo łatwo udawało się wytrwać. Boję się tylko polucji, że wstanę rano i wszystko będzie brudne xD

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
@Gargar4: ja miałem tak na #nofap że po tygodniu / dwóch wracała mi energia do życia, ale też byłem bardzo agresywny. Tzn. nie #!$%@?łem ludzi po mordach, po prostu czułem wewnętrzny #!$%@?, co mnie jeszcze bardziej motywowało. No i skupienie lvl 500, ochota na podchodzenie do kobiet, ogólnie świetny stan. Niestety narazie nie potrafiłem tego utrzymać, zawsze wraca.
Witajcie Mireczki, to mój trzynasty wpis na Wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kolejny dzień #nofapchallenge za mną. 13 oficjalny na wykopie + ~2 może niecałe przed rozpoczęciem postowania tutaj. Podliczając zbliżam się do 1 pełnego miesiąca, w przyszłym tygodniu mam zamiar napisać dość spore podsumowanie tego co przez ten czas zdążyłem zauważyć (o ile dotrwam oczywiście). Dziś koniec tygodnia, więc postaram się napisać ciut więcej niż zwykle.

Samopoczucie
@toendpmo: Co prawda miałem napisać o tym dopiero za tydzień, ale skoro pytasz to odpowiem. Kiedy zacząłem "przygodę" o ile w ogóle to tak można nazwać z pornografią, zaczęło się od zdjęć nagich lasek w internecie. Wiadomo, było to dawno temu gdy moje łącze internetowe było na tyle słabe że szybciej było sobie odpalić jakieś zdjęcie niż buforować 2/3minuty film xd Co najśmieszniejsze nie było to jakieś zdjęcie nagiej laski tylko
Witajcie Mireczki, to mój dwunasty wpis na Wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kolejny dzień #nofapchallenge za mną. Czuję się na prawdę dobrze, być może to też spowodowane dobrą pogodą za oknem :D Chęć na fapping mała, parcie na porno tak samo małe, aczkolwiek wiem że trzeba uważać. Wystarczy chwila i cały challange pójdzie w #!$%@?...

Tak jak wiele innych osób, których relacje czytałem tutaj czy to na reddit,
#wyznanie - po latach walenia konia, muszę przyznać, że po prostu na ten moment mi się to znudziło. Przez krótki czas obserwowałem tagi #nofap #nofapchallenge ale przestałem z braku czasu. Walenie konia jest dla frajerów ( ͡° ͜ʖ ͡°) (pół żartem pół serio). #porno też się jakoś przejadło #nopornchallenge w zasadzie samo się robi. Może jak wiosna/lato przyjdzie to hormony zaczną bardziej buzować, ale brak czasu i doświadczenia
Czuję już spadek libido, benek nie musi być stymulowany co 1,2 dni. Po ok 5ciu przychodzi już taki krytyczny moment, ale to jest osiągalne bez mojej pomocy. Odstawienie porno na miesiąc dało ukojenie psychice. Jasne że wertuje sobie w pamięci czasami to co widziałem, bo nie odzobaczę już tego, czasami jest pokusa sprawdzić "co tam nowego", ale jakoś daje radę.
Wczoraj przyszedł dzień, w którym się złamałem. Czuję się z tym źle, ale myślałem że będzie gorzej. Cała akcja nie poszła na marne, bo wiem że jest warta świeczki. No nic, licznik reset i lecimy dalej z tym gównem. 19.03
Zalew fake niusów związanych z wirusem spowodował ciekawy trend, który można zaobserwować nawet na naszym wykopku.
Otóż gdy ktoś opublikuje jakąś informacje, za chwile ktoś inny krzyczy by podał jej wiarygodne źródło.
Zaraz dojdzie do tego, że gdy ktoś spod tagu #nofapchallenge napisze że nie walił już tydzień, albo inny Mirek na tagu #srajzwykopem obwieści że wlaśnie się sowicie zesrał wszyscy będą wołać „podaj źródło, Miras”.
XDDD
#anonimowemirkowyznania
Naprawdę jestem zdumiony, że tag #nofapchallenge obserwuje ponad 700 osób. Kilka lat temu sam byłem zafiksowany na temat tego challengu i z perspektywy czasu bardzo mnie to bawi. Jeśli podzielimy foliarzy na różne grupy, to moim zdaniem nofapiści to jakaś daleka odnoga tego zbioru.
Nie widziałem żadnych legitnych badań nt magicznych korzyści tego "sportu" ani sam mając kilka lat temu rekordy na głodzie nie zauważyłem żadnych pozytywnych skutków, wręcz przeciwnie- zwiększony
ŚwiętyMurzyn: Brak korzyści pajacu?
Udało mi się zejść z wagą ponad 20kg, aktualnie mam wyjebkę na panny i prawie w ogole nie interesuję się seksem i w ogóle nie myślę o związkach, nie mam myśli samobójczych... i co? Można żyć bez seksu i związku i czuć się doskonale. Fapanie było uzależnieniem i wiem co to głód. Za chwile minie rok jak przestałem i nigdy nie chciałbym wracać do tamtego życia. Jestem
40 dni #nofap i #noporn na soft mode

Plusy:
Nie ciągnie mnie już do porno. Realna kobieta jest lepsza. Niby oczywiste, a przekonuję się o tym dopiero teraz. W ciągu tych 40 dni 6 razy uprawialiśmy seks. Flatline spowodował, że trudno było o erekcję, ale jeśli już się udaje to może trwać dłużej więc i #seks dłuższy niż wcześniej.
Widzę, że robię wrażenie na różowych, co wynika trochę z pewności siebie -
@Rozumiem:

Myśl, że tak już będzie zawsze i nigdy nie zaznam więcej ekstazy z orgazmów fapiąc do filmiku, wydaje się nie do zniesienia.


To tylko pokazuje jak bardzo pornosy wryły Ci się w mózg. Człowiek, który nie jest uzależniony od danej rzeczy nie odczuwa cierpień werterowskich na myśl, że coś straci. Jasne może być niezadowolony, ale to wszystko.

W zasadzie słowo strata tu nie pasuje. Dużo lepiej jest użyć słowa zysk
#anonimowemirkowyznania
Zastanawiam się czemu #rozowepaski i nawet #niebieskiepaski coraz częściej gardzą mężczyznami po ok. 23 roku życia, którzy nie mieli inicjacji seksualnej. Cóż nie każdy ma szczęście w miłości i czasem ciężko znaleźć dziewczynę z którą się można dogadać i do tego ta dziewczyna jest wolna. Czasem też jedne są dla kogoś tylko koleżankami i w drugą chłopak może być tylko kolegą dla danej dziewczyny. Lubią się spotykają się ze swoją ,,paczką"