#anonimowemirkowyznania
Mirki, mam delikatny problem. Umówiłem się na wieczór z panną z #tinder i niewykluczone, że będzie #seks, bo jest chętna, ale wiadomo, że to się dopiero okaże. Niestety, ale....wstałem dzisiaj z kompletnym flakiem. Znacie może uczucie, kiedy jesteście podnieceni do granic możliwości, że cała krew wam odpływa do penisa i już nie możecie się doczekać wieczoru, a na samą myśl macie kamień w cottonach? Ja mam w tym momencie totalnie
Macie wgl uczucia? bo u mnie to jakieś takie obojętne to wszystko. jakby mi ktoś umarł z bliskiej rodziny to miałbym #!$%@? ( ͡° ʖ̯ ͡°) nie czułbym nic

Jebnąłby atom to w sumie miałbym to gdzieś nawet mógłbym sobie pocporn usmażyć i popatrzyć

takie jedno wielkie jajo, zero tego samku natury, zobojętniałe, nudne szare bure, żwirki i muchomorki
Może jestem chory psychicznie i nie problem leży w
@TopowyProgramista: Pociesze cie, że z biegiem trwania tego challengu uczucia przybierają na sile, często zdarza się że zaczynają cieszyć cie rzeczy które dawno ci zbrzydły. Ale z drugiej strony masz też chwile nostalgicznej zadumy, gdy rozważasz pewne rzeczy. Poziom odczuwania wszelakich emocji w trakcie challengu zdecydowanie przerasta oschłość w której siedzisz w trakcie uzależnienia. A co najlepsze w tym wszystkim, mimo że czasem odczuwasz smutek, to zanikają wszelakie lęki.

Naoglądałeś się
15 dzień nofapu. Wczoraj pierwszy raz od rozpoczęcia miałem ochotę nadrobić zaległości i wejść na ulubione strony ale się upilnowałem. Staram się teraz zaakceptować nieunikniony ból, smutek i nudę wynikającą z odstawienia, nauczyć się z tymi uczuciami funkcjonować. Uznałem że walka z nimi nie ma sensu bo to jest naturalna reakcja obronna, organizm zapomni stare przyjemności i może z czasem zastąpi je innymi, bardziej hmm... produktywnymi. Na razie muszę nauczyć się radzić
Ty nie jesteś uzależniony, ja jestem. Ty jak sobie zwalisz nie czujesz z tego powodu wyrzutów sumienia i nie robisz tego by radzić sobie z problemami, ja je miałem i w taki sposób robiłem. Uzależnienie od masturbacji i pornografii, niezależnie czy twardej czy miękkiej, ma taką samą naturę co uzależnienie od narkotyków czy alkoholu. Nie ma nic złego w używkach jeśli nie przejmie to nad tobą kontroli. Tak samo nie uważam że
@Gorbovsky: To że jak współżyłem z narzeczoną to mimo wszystko po paru godzinach musiałem wejść na ulubione strony zobaczyć nowy content. Że nie pamiętam kiedy sfapałem na pamięciówce. Taki wewnętrzny imperatyw że muszę to zrobić, wiele razy jak mi się nawet nie chciało i nie czułem potrzeby ulżenia sobie, robiłem to nawet z nawyku, z zasady. Czasem w poszukiwaniu ideału potrafiłem spędzać 2, 3godziny. W skrajnych przypadkach zdarzało się 4. Potrafiłem
4/30
Chyba zbliżająca się sesja i szaleństwo zaliczania przedmiotów jest bardzo pomocne w kwestii challenge'u.
Dziś od samego rana po wieczór siedziałem na uczelni przez co nawet nie miałem czasu na te drażniące myśli.
Później po powrocie do mieszkania byłem tak wycieńczony, że jedyne co chciałem zrobić to napisać zaległe sprawozdanie i iść spać.
Pozdro
#nofapchallenge
2/30
Dziś nie było tak źle jak wczoraj, choć cały czas gdzieś z tyłu głowy plątała się zagubiona myśl, że przecież raz na jakiś czas nie zaszkodzi. Nie rozumiem tego ewenementu, ale jakimś cudem świadomość, że wszyscy z tego tagu patrzą i trochę wstyd byłoby przegrać już w drugim dniu przeważyła o tym, że postanowiłem pociągnąć ten challenge dalej.
No-fapperzy wykopu - łączmy się!
#nofapchallenge