Po relapse w weekend, dzisiaj 1 dzień.
Odwyk nie polega na dniach, tylko jak bardzo zbliżę się do wizji życia podczas gdy porno nie zabiera mi energii.
Muszę:
- Umówić się do dobrego terapeuty (bo mnie boli że bliscy chcą się do mnie dostać a ja nie umiem się otworzyc, bo mnie boli to że #!$%@?ę po kolei od wielu większość okazji w życiu i to że nie wyrabiam w pracy). Wszystko
Dzień 10 wiąże się niestety z moim upadkiem. Jednak przekonałem się że warto. Zaczynam od razu, nie mogę dopuścić do wpadnięcia w ciag. Tak jak postanowiłem nadal regularnie pływam/trenuje oraz odcinam się od gier. Od tego tyg ograniczam dostęp do internetu gdyż nadal marnuje czas który miałem przeznaczać na własny rozwój.
0/..
#nofapchallenge #wychodzimyzprzegrywu
wiecie co w internecie jest duzo nagich fot do ktorych mozna sobie trzepac, ale ja z tym koncze xD. Od 3 dni buduje swoje cialo i maltretuje siebie jezdzac po anglii na rowerze, i jestem zbyt zmeczony na masturbacje. Zamiast tego, wole oczyscic swe mysli i zachowac siebie dla tej jedynej kobiety, co o tym myslicie, dzisiaj znowu jade na conajmniej 5 godzinna wyprawe rowerowa xD. Mnie zadne #rozowepaski nie chca ogolnie,
Ponad 21 dni - ponoć tyle wystarczy, aby zmienić jakiś nawyk.
Nie czuję żadnego pociągu do pałowania wiplera. Zastąpiłem to czymś innym.
Nie mam już brainfogów, umysł mam jaśniejszy, np. łatwiej łapię, nie mam już praktycznie chwil, kiedy czytam coś i nie wiem, co czytam.
Ze small talkami nie mam wiekszych problemów.
Głos jakiś taki lepszy mi się wydaje.
Samoocena jakoś taka wyższa i nastrój ogólnie weselszy.
W sumie to przepaść pomiędzy
@maniakDVD: Tak trzymaj. U mnie tez depresja to norma a podczas nofapu te granice sa jeszcze dalej przesuwane ale predzej czy pozniej to minie. Porno to tylko chwilowa ulga, po masturbacji czujemy sie jeszcze gorzej niz przed a co najgorsze, bez energii.
Bedac na nofapie kazdy dzien to cos nowego, zmieniamy sie, cwiczymy dyscypline i stawiamy czola jednemu z cięższych uzależnień. To nie idzie na marne.
Za jakis czas bedziemy krzyczec
19/90. Dzis sen byl spokojny, zadnego preejakulatu ani erotyzmu. Nizszy ton glosu sie utrzymuje. Pewnosc siebie rosnie, lek spoleczny zmniejsza. Zaczynam robic rzeczy ktore ostatni raz robilem jak bylem dzieckiem. Czuje w sobie pokłady energii ktore mogę wykorzystać. Odczuwam wieksza przyjemnosc ze sluchania muzyki.
Cukru bardzo male ilosci, zero slodkich napojow czy slodyczy.
Nastroj slaby ale stabilny (moglbym go podniesc cukrem ale nie chce).
Motywacja na dosc dobrym poziomie, bole glowy sie
źródło: comment_aW6OSCCdqa2uiSbClqCJV3dG5uGDGGMF.jpg
Dzisiaj było trudniej
Połasiłem się na kilka stówek i nie sprzedałem kompa co miałem zrobić.
Przez moje życie wróciłem do domu przygnębiony, pozwolilem sobie na niesubordynacje i brak dyscypliny popływać na niebezpiecznych wodach, nie robiąc tego co mam robić czyli ucięcia porno i nie patrzenia wstecz i treningu myśli, no i koniec końców siedziałem na tym kompie.
Wszedłem między innymi na strony z torrentami, wlazłem do działu z porno też kilka razy.
18/90. Wkrecam czy nie, musze to odnotowac.
Dzis zauwazylem, ze ton glosu mi sie zmienil na nizszy ( za kilka dni bede mogl ocenic czy to tylko chwilowy incydent ). Oprocz tego jakbym dostawal wiecej spojrzen od kobiet.
Noc byla ciezka, pelna erotyzmu i nawet sie chyba przebudzilem ze stojacym drągiem a we snie spuscilem, zostalo tez spuszczonych pare kropel preejakulatu.

#nofapchallenge #nofap
Uuuuuu ostre napięcia mam teraz......... Aż się czuję jakbym miał zemdleć. Tak myślałem trochę o gołych babach no nie wiele, ale #!$%@? to jest gówno. Może by TYLKO chcial zabrać mi kontrolę nade mna
#nopornchallenge #nofapchallenge

Zamierzam zrobić ostry odwyk od porno. No chyba że w następnym miesiącu mnie #!$%@?ą by miało rozsadzic.

Ale to raczej sygnał tego że nieumiejętnie rozbrajam wyuczone zachowanie mojego mózgu, niż ze tak dla zdrowia mi niby
25/30
Dziś się kończy 25. Stabilność umysłu coraz większa, coraz bardziej czuje że mam realną kontrole nad świadomością i kierowaniem skupienia na to co chcę.

Ostatnio w sumie wymyśliłem pewien sposób jak sobie poradzić kiedy trafi się nam jakaś toksyczna sytuacja. Ktoś coś powie ktoś się zachowa w powiedzmy krzywdzący dla nas sposób, generalnie wydarza się toksyczna sytuacja. To w myślach kiedy na prawdę czujemy zdenerwowanie z tego powodu, można wyobrazić sobie
Witam, dawno mnie tutaj nie było. Po ostatniej aktywności na tagu przestałem się udzielać i zastanawiać nad challenge'm. Rok temu zrobiłem 110 dni, potem próbowałem tutaj zbliżyć się do swojego rekordu ale było ciężko. Wziąłem ślub i zamieszkałem z żoną i przestałem o tym myśleć. Fapać nie potrzebuję ale staram się żyć bez porno i na tą chwilę jest to 57 dzień. Moje wnioski są w zasadzie trywialne. Jak nie masz dziewczyny
#nofapchallenge

0/x

Ogólnie to ostatnio przesadziłem.
W sobotę ładnie popiłem, więc w niedziele kac, a jak kac to wiadomo libido większe.
Nic w tym dziwnego gdyby nie to że codziennie od niedzieli stosowałem edging do porno, po parę godzin, do dzisiaj w nocy włącznie.
Jaja wybuchały codziennie praktycznie, dziś już nie dałem rady i wolałem to zakończyć jak zawsze.

Mimo że robiłem to dzien w dzień to miałem wysokie libido i nawet
Jestem ciekawy co powiecie, na temat tego co napisze, czy to może być efekt wieloletniego uzależnienia od porno.
Zdarza mi się uświadamiać się że jestem tutaj, obecny.
W sensie, aż tak we mgle byłbym?
Np. byłem dzisiaj na meczu w piłkę. Tak żeby się nic skupić i być w bieżącej chwili na boisku to kilkanaście razy się powtórzyło takie przywolanie do rzeczywistosci, że poczułem otaczający świat, jego ciężar, że biegam między tymi
@nowylogin234:

W sensie, aż tak we mgle byłbym?

Np. byłem dzisiaj na meczu w piłkę. Tak żeby się nic skupić i być w bieżącej chwili na boisku to kilkanaście razy się powtórzyło takie przywolanie do rzeczywistosci, że poczułem otaczający świat, jego ciężar, że biegam między tymi wszystkimi ludźmi, że to jestem, że oni na mnie patrzą, że nie jestem jakiś cyfrowy jak symulacja, tylko lata mijały a ja nie wiem gdzie