Uczę się niemeickiego i jest lekcja o wymarzonym zawodzie. Padło tam takie stwierdzenie, że wymarzonym zawodem jakiejś tam typiarki jest bycie pielęgniarką i ona nią jest i jest szczęśliwa. Myślę sobie, no tak, może w niemczech tak jest. Jako pielęgniarka robi co lubi i za to się utrzyma. Tutaj w polsce to trzeba robić to za co się płaci, a nie to co się lubi. No, ale właśnie, co o tym myślicie?

Jak wyżej

  • Lepiej robić co się lubi i być najwyżej biednym 60.7% (37)
  • Lepiej robić za co płacą i nienawidzić pracy 39.3% (24)

Oddanych głosów: 61

Łapię się na tym, że jak czytam coś, to ja nie czytam liter, nie składam je w całość, tylko patrzę na słowo w całości i po kształcie tego słowa (cieżko to opisać) wiem co ono znaczy. To tak jakbym patrzył na obrazki składające się z liter. Tymi obrazkami są właśnie słowa. Równie dobrze mogłyby być to jakieś szlaczki, ale właśnie litery to też takie szlaczki.

Też tak macie, czy to ja jestem
ze nie jest stad to beda wiedziec po kilku slowach


@wykop_lub_zakop: jakbys pisał o jezyku angielskim to bym sie zgodził, a że piszesz o niemieckim to całkowicie sie nie zgadzam, w tym jezyku rządzą twarde zasady i żeby coś źle wymówić to trzeba albo nie znać zasad albo się postarać ( ͡° ͜ʖ ͡°) a tak to masz racje aby miec w dupie to co niemiec pomysli,
@dsomgi00: chodzi mi o "nachdem" (po tym jak...) gdzie pada tzw. nastepstwo czasów, uzywaja tego? np. pierwsze zdanie w plusquamperfekt a potem w imperfekt? czy obydwa zdania w perfekcie? a moze inaczej?
@dmwl: eh rozumiem, ostatnio sporo miałem dni, że o 23 robiłem jedną lekcje żeby tylko utrzymać streak, bo nie ma czasu. a z plusem trzeba uważać - pod koniec okresu próbnego myślałem, że będe płacić miesięcznie, a tu poszedł automatyczny przelew za cały rok :p