@Larsberg: Zdziwiłbyś się jak trudne jest "granie w gierki za pieniądze". Nie możesz grać w to na co ty masz ochotę, tylko w to co zapewni ci wyświetlenia. Nie możesz robić tego co chcesz w grze, bo musisz dostosowywać kontent do odbiorców. Musisz pajacować, bo inaczej widzowie się znudzą i przejdą do konkurencji. Z resztą i tak musisz się z tym liczyć, że prędzej czy później się ludziom znudzisz. Do
  • Odpowiedz
Ja już 5 lat na neet , a ciągle wspominam moja ostatnia pracę na magazynie . Byla to spokojna praca która polegała na pakowaniu towaru na palety lub do paczek . Szkoda że po 3 latach się mi znudziło i bylo mi wszystko jedno czy mnie zwolnią , dopadła mnie monotonia i znudziło się mi to wszystko całkowicie . Nie wiem jak ludzie potrafią przepracować w jednej firmie minimum 5 lat ,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Prawdziwa beka to jest to, że w gimnazjum chciałem iść na Wydział Reżyserii Filmowej do łódzkiej filmówki. Jakie to jest kuriozum. Miałem takie górnolotne marzenia, a skończyłem jako chodzący śmieć i poczucie wstydu dla siebie i rodziny.

#neet
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mwah: Jestem nieudacznikiem, który kleszczy u rodziców. Zresztą cierpię na zespół idiotyzmu wrodzonego oraz kretynizmu nabytego zwanego powszechnie deb[ ]ilizmem, ale mam na tyle wewnętrznej refleksji, że wiem iż brakuje mi intelektu by mieć jakiekolwiek szanse w tym zawodzie.
  • Odpowiedz
@Szyszkalogin: Jest korpo i jepnięta menadżerka, humory, kaprysy jakieś targety z 4 liter, rotacja dyrektorów, przychodzą nowi, oderwani od rzeczywistości i wymyślają nierealne cele, zapieprzają robotą. Zarząd dalej myśli, że jest 100 osób za bramą, a zmiana firmy nie ma sensu, bo wszystkie u mnie w mieście mają podobne realia.

Jak tam zostanę jeszcze 4 lata to jestem ustawiony do końca życia, bo piwniczniakuje u starych i inwestuję kasę, ale
  • Odpowiedz
@NaczelnyAgnostyk: myślę, że to określenie trochę straciło swój pierwotny sens, bo są ludzie co pracowali czy studiowali, i potem idą na bezrobocie i mówią że są neetami, a są zwykłymi osobami co aktualnie na jakiś czas nic nie robią, a neet to miał być ktoś to się całkiem odcina od życia społecznego ;3
  • Odpowiedz
W pracy jestem lubiany, każdy ze mną chętnie pogada, pożartuje, pomogę w każdej sytuacji i jako zastępca team lidera mam dużą szanse w przyszłości nim zostać.


@mirko_anonim: Dobra normiku wypad stąd.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hej, najpierw trochę wstępu aby nakreślić problem.

Ponad rok temu po skończeniu magisterki odszedłem z #januszex, aby znaleźć pracę w zawodzie. Najpierw wyjechałem za granicę na kilka miesięcy i odłożyłem trochę kasy, chcę sobie jeszcze trochę posiedzieć na #neet, w międzyczasie ogarniam plany na własny biznes i przeglądam też od czasu do czasu oferty pracy zdalnej.

No i tutaj zaczyna się moje pytanie co do ubezpieczenia zdrowotnego. Chciałbym
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@momocomo Zarejestruj się w UP, bo ubezpieczajac się prywatnie w NFZ i tak będziesz musiał później wyłożyć kasę z własnego portfela, a po co? Jak planujesz własny biznes to dopytaj w UP o dotacje, teraz końcówka roku i może być średnio z funduszami, ale pewnie po nowym roku ruszy nowe rozdanie i załapałbyś się na hajs na start (zależy co planujesz). Kwoty są różne, zależy od programu, ale może być 10k,
  • Odpowiedz
@Barachloop: pewnie jest, ale nie ma w tym żadnego sensu, bo nie daje to żadnych profitów. Chyba że chcesz mieć potwierdzenie na papierku, że jesteś s---------y i sobie ów papierek w ramkę oprawić i na ścianie powiesić. Jest to dosłownie jedyny możliwy „profit” - celowo w cudzysłowie. ¯\(ツ)/¯

Chyba nawet wojsku zwisa i powiewa fakt, że ktoś ma - dajmy na to - Aspergera. Szkoda zachodu.
  • Odpowiedz
#neet

Ten rok jest najboleśniejszy ze wszystkich, bo uświadomiłem sobie jak to wszystko spie[ ]doliłem. Dwadzieścia siedem lat na karku i praktycznie jestem na poziomie życiowym dwunastolatka. Czuję się jakby mi ktoś wyciął życiorys, jakby ktoś mi ukradł czas, ale jednocześnie wiem, że to moja wina. Nie obwiniam nikogo. Nie nienawidzę kobiet, ludzi, którym się powiodło czy szeroko pojętego świata. Po prostu nie potrafię podołać temu światu, nie mam na
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach