@przegryw_over30: Nawyk i przyzwyczajenie. Moj ojciec zapieprza w pracy czesto i w weekendy plus robota przy domu plus jeszcze budowa którą zaczal lata temu, nawet i na urlopie bo mu szkoda kasy i wszystkk chce sam robic. Co z tego wszystkiego jak teraz zdrowie mu sie pogorszylo i siedzi na l4
  • Odpowiedz
jak ja pożegnam się z obecną pracą to albo będzie magik albo neet do końca żywota. Nie wyobrażam sobie zacząć od nowa tych cierpień na początku nowej pracy


@gerypl89: jeśli odejdę z tej pracy (albo sami mnie wyrzucą), to też prawdopodobnie rozgoszczę się na neecie na dłuuuuugoooo - być może nawet dożywotnio
  • Odpowiedz
@KapitanKam:

1 rok pracy -1 rok neetu

to jest ten słynny work life balance
A co do pytania to zależy jaka to praca, jak produkcja to w------e bo i tak brakuje ludzi do pracy, jak jakaś lepsza praca biurowa to mogą kręcić nosem
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 10
@Nemk0 teraz to każdy ma depresję, a aspergera to 90% wykopków. A za kolor oczu nie dają może pieniędzy za darmo? Albo za zmarszczki na twarzy?
  • Odpowiedz
  • 4
@Zoyav: wcześniej pracowałem przez około 10 lat cały czas mieszkając z rodzicami i wydając mało co,to się oszczędności uzbierały. Do tego dalej mieszkam z rodzicami.
  • Odpowiedz
@Xvenowski: Gdybym byl zdrowy i mial rente, to moglbym siedziec na neecie do konca zycia. Juz mi na relacjach z ludzmi tak bardzo nie zalezy. Problem w tym, ze zdrowie sie sypie, a na rente jestem zbyt normalny. Patowa sytuacja. Przez stres zwiazany z zaistniala sytaucja nie moge sie cieszyc eskapizmem. Do tego, co jakis czas, rodzice mnie nagabuja w kontekscie pracy i mam wyrzuty sumienia, ze na nich pasozytuje.
  • Odpowiedz