Ehh, patrzę tak na to wszystko z boku i ogarnia mnie pusty śmiech. Normictwo biega, stara się, wierzy w jakieś "bluepillowe" bzdury o charakterze i wnętrzu, a prawda jest zapisana w biologii od tysięcy lat i nie da się jej oszukać.
Życie to jest po prostu darwinistyczna dżungla. Nieustanna walka o zasoby, o terytorium, a przede wszystkim o dostęp do płodnych partnerek. To jest gra o sumie zerowej. Żeby oski deweloperski mógł
Życie to jest po prostu darwinistyczna dżungla. Nieustanna walka o zasoby, o terytorium, a przede wszystkim o dostęp do płodnych partnerek. To jest gra o sumie zerowej. Żeby oski deweloperski mógł











Patrzę na to, co ci goście muszą odstawiać i skręca mnie z żenady. Te ciągłe fikołki, żeby tylko księżniczka była zadowolona. Udawanie, że interesuje cię jej gadanie o paznokciach, latanie za nią z kwiatami, bycie na każde skinienie i robienie z siebie błazna. Wszystko