Ehh już było wszystko dobrze. Już miałem podpisać ta umowę o pracę i na następny dzień w trasę. Ale były kierowca zmienił zdanie i mówi że zostaje a dzień przed tym złożył słowne wypowiedzenie. Dziadek kombinuje na lewo i prawo. Ehh its over dla chłopa. Pozostaje ten j--a"" neet. Eh #przegryw #neet #gorzkiezale
Napalone_Okno - Ehh już było wszystko dobrze. Już miałem podpisać ta umowę o pracę i ...

źródło: 2537a8e3c491ca5c9fa4882636b780e7

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@qew12: Robiłem takie kanapki przed szkołą na szybko, a potem miałem cały dzień z-----y
Nie dość że niesmakowało, to jeszcze gniło to mięso gdzieś w jelitach i przeokrutne bony puszczałem
  • Odpowiedz
@Puszczanin: @Szumikk @Mr_3nKi_ Błogosławieństwo to jest przez pierwsze miesiące, może dwa lata, kiedy masz siły do jakichś czynnośc tj. czytanie, granie, jakieś prace. Im dłużej jesteś NEET to im większy regres intelektualny, emocjonalny i psychiczny zaliczasz.

Jeśli kleszczysz u rodziców to koniec tego będzie tragiczny, bo żyjąc poza rzeczywistością zostaniesz do niej brutalnie wrzucony i ciekawe jak sobie z tym poradzisz.

Mnóstwo ludzi pisze o samobójstwie, ale trzeba
  • Odpowiedz
Podziwiam weteranów #neet
Już nie chodzi o smutek, zaprzepaszczone szanse, samotność. Tu się k---a po prostu nic nie dzieje.
Lubię spokój, ale czuję niedobór bodźców, przede wszystkim tych pozytywnych. Po x latach takiego życia można trochę zgłupieć, ja już coraz bardziej mam dość tej powtarzającej się każdego dnia jałowości.

#przegryw #depresja
eisil - Podziwiam weteranów #neet 
Już nie chodzi o smutek, zaprzepaszczone szanse, s...

źródło: marcin_najman_jasnagora

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ilekroć czytam jak ktoś się chwali, że zarabia pięciocyfrową kwotę, to nawet nie chce mi się płakać, mam wtedy ochotę się z-----ć po prostu mając świadomość, że do tego nie trzeba być jakimś geniuszem, wystarczy nie być s---------ą. Tymczasem ja siedzę na #neet, bez pracy, bez kasy, po 2 próbach studiowania, których nie wytrzymałem psychicznie, przerastają mnie nawet rozmowy telefoniczne, w pracy typowo biurowej bym "zginął", zostają tylko kołchozy
S.....k - Ilekroć czytam jak ktoś się chwali, że zarabia pięciocyfrową kwotę, to nawe...

źródło: f01

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Szumikk: Dasz radę, branża toleruje umiarkowany autyzm, na daily powiesz dwa zdania, jakoś to będzie. Byle rekrutacje przejść, nawet jak będziesz autystyczny i obesrany na rozmowie, ale pokażesz umiejętności, to w końcu ktoś przyjmie
  • Odpowiedz
@Szumikk: normik - szkoła to dla niego spotkanie z kolegami. Po szkole idzie na studia balować. Jako że zadomowił się w mieście, to idzie potem do pracy w korpo.
Zarabia średnią krajową. Hurr durr każdy jest kowalem swojego losu.
przegryw - w szkole go dręczą, przez co ucieka z lekcji i ma słabe oceny. Zdaje słabo maturę. Na stuiach ma lęki, przez co nie zdaje. Zostaje mu kołchoz produkcja.
Hurr
  • Odpowiedz
@eisil: pół biedy na neecie. Ale jak pracujesz i masz taki "day off" i nic w nim nie robisz to jest męczące trochę. Cały tydzien człowiek czeka na weekend. Przychodzi sobota rano fajnie jest humor, a kończy się tym że sie siedzi przy kompie cały dzień bez celu. Chciałby człowiek coś zrobić, ale nie ma co i z kim.
  • Odpowiedz
jeszcze się okaże że frekwencja została zbudowna przez #przegryw i #neet których matki w końcu w----------y z mieszkania aby zagłosowali bo im więcej chrupków nie kupią, ale byli zbyt nieśmiali aby gadać z IPSOS i #konfederacja wygra

#wybory
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chłop nie może siedzieć na dupie, bo głowa wariuje. Najgorsze są weekendy jak chłop zmęczony po całym tygodniu kołchozowania musi odpocząć i nie ma siły nigdzie wyjść. Nie wiem jak chłopy na #neet dają tak radę przez tyle lat. Jakaś derealizacja łapie. #przegryw
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewnie ten wpis zginie pośród wielu innych ale chciałem się z wami podzielić tym co właśnie przeżywam, bo nawet nie mam z kim.

Wczoraj złożyłem wypowiedzenie w dosyć dużym januszexie. Lubiłem tę pracę, choć to była praca oparta na ciągłym kontakcie z ludźmi a kto z ludźmi pracował ten wie, że nie jest to łatwy kawałek chleba. Sytuacja pogarszała się od prawie roku, kiedy to stała i zgrana ekipa zaczęła się rozlatywać. Wszyscy
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bubr32 W życiu zawsze są słabsze momenty. Myślę, że jeśli nawet zawiedziesz matkę, to i tak będzie bardziej martwić się o ciebie, niż o twoją pracę.
  • Odpowiedz
@bubr32: Moja mama, choć światła i rozumna kobieta, też była obsrana sto razy bardziej niż ja, gdy postanowiłem rzucić swoją pierwszą robotę, w której płacili minimalną, ale miałem "szansę zostać dostrzeżony za kilka lat, bo przecież dobrze Ci tam idzie". Wynikało to stąd, że za jej czasów o pracę było duuużo ciężej i jak ktoś dostawał swoją posadę, to się trzymał rękami i nogami. Teraz świat się zmienił, więc podejście
  • Odpowiedz