U Was też w liceum była taka akcja, że do tych wszystkich pseudo magistrów czasami po jakiś gow## uczelniach kazano się zwracać Pani Profesor lub Panie Profesorze? xD

Z perspektywy czasu jak sobie człowiek o tym pomyśli to jest tak żenujące, że brak słów.

Potem człowiek poszedł na dobrą państwową uczelnie a tam jakiś doktor habilitowany inżynier mówi żeby mówić do niego proszę Pana bo on żadnym profesorem nie jest i nie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Milo900: Pamiętam tę patologię ze szkoły polskiej, że dostawało się zadanie do zrobienia, ale bez wskazówek oraz rozwiązania - nauczyciel tylko oceniał czy dobrze, ale rozwiązania nie pokazywał, bo "sam sobie musisz rozwiązać".

I te godziny które ludzie poświęcali na tłumaczenie czegoś co można by po prostu udostępnić.
  • Odpowiedz
Nawiązując do afery z Julią z Lubina przypomniała historia z mojej gimbazy.

Zrobili w niej jakiś eksperyment społeczny i stworzyli jedną pato-klasę dla całego miasta chyba utrzymywaną sztucznie na poziomie drugiej klasy. Tj. patusy z klas 1 były wyciągne na dwójach, żeby zdać do drugiej klasy i byli przenoszeni do tej jednej patusiarskiej a z niej już nikt nie zdawał wyżej. Co z jednej strony patologię wyprowadzało z "normalnych klas" - mimo,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nalej_mi_zupy: Najgorzej, że do takiej klasy mógł trafić jakiś dobry dzieciak po prostu stłamszony przez patologiczne otoczenie i wrzucony w ramy takich zachowań. Ale oczywiście pedagodzy szkolni są nie od tego, żeby takie rzeczy wyłapywać i coś zaradzić.
  • Odpowiedz