Nie mam skutków ubocznych jak lęki, trzęsące się dłonie itd, ale mam problem tego rodzaju, że przez kofeinę się nie wysypiam, tzn śpię normalnie, ale nie budzę się wyspany i jestem senny w ciągu dnia. Idę do pracy, codziennie się mecze niewyspany, mam pracę umysłową i chodzę jak zombie i każdy dzień to męka. Rano kawa, w południe kawa i wczesnym wieczorem też wchodzi kawa.
Chciałem odstawić chociaż tą wieczorną, ale nie potrafię, jak wypije ostatnia po południu i próbuje do wieczora wytrzymać to mój mózg domaga się kawy. Piję 3-4 filiżanki dziennie. Pewnie z 300-400 mg kofeiny. Niby norma, ale ja chciałbym zejść do jednej filiżanki dziennie, rano.
Kiedyś



















Ostatnio dostaje słuchy, że osoby, które kojarzę z czasów gimnazjalnych kończą swój żywot w moim wieku.
Trochę to straszne :|
Ja tam ciągle traktuje, że #!$%@? na przyszłość - szkoda byłoby mi nie zwieńczyć swojego życia plonami w wieku 30+.
#gownowpis