By opisać mój dzień w pracy muszę w skrócie opisać czym się zajmuję.
Jestem inżynierem odpowiedzialnym za serwisowanie jednego z bardziej zaawansowanych systemów sterowania statkami (głównie w branży wydobywczej) oraz za uruchomienie tego (i podobnych) systemu na nowopowstałych jednostkach. W związku z tym bardzo dużo podróżuję. Głównie samolotami i póki co głównie po Europie. Skutecznie unikam wyjazdu do dalekiej Azji, ale w Afryce byłem 3 razy. Niektóre podróże opisuję pod tagiem #
Jestem inżynierem odpowiedzialnym za serwisowanie jednego z bardziej zaawansowanych systemów sterowania statkami (głównie w branży wydobywczej) oraz za uruchomienie tego (i podobnych) systemu na nowopowstałych jednostkach. W związku z tym bardzo dużo podróżuję. Głównie samolotami i póki co głównie po Europie. Skutecznie unikam wyjazdu do dalekiej Azji, ale w Afryce byłem 3 razy. Niektóre podróże opisuję pod tagiem #























naukowiec, biofizyka. (biofizyka taki miks zazębiających się fragmentów matematyki, statystyki, fizyki, chemii, informatyki i biologii).
wstaję o 10-11, piję herbatę, idę do pracy. Albo nie idę, jesli nie mam siły.
Zaczynam przeglądać RSSy z nowymi publikacjami. Zaczynam programować jeśli mam co (python, java, czasami C/fortran, raczej małe projekty które mają działać szybko, czy przeliczać różne bzdetki w niestandardowych formatach, ale zazwyczaj zawieszasz się nad samym rozwiązaniem problemu, jeśli program jest
- niewiele robisz
- to co robisz i koledzy robia to sciema ktora moze sobie siedziec 20 lat w papierze ale jest zaplacone
- zaplacone jest marnie
nie robisz przypadkiem po cichu jako zdalny dev gdzies na zachod? przynajmniej bys sie nie nudzi a i kasa by wpadla, do tego czasem nawe na wykopie bylo ze sa 2-3 dniowe zlecenia w fortranie za dobre pieniadze