#mojdzienwpracy

Wstaję dość wcześnie rano. Po pobudce biorę prysznic, myję zęby i zjadam śniadaniem. Później zakładam czerwoną bluzkę z długim rękawem, czerwoną czapkę, niebieskie ogrodniczki i białe rękawiczki. Jestem już gotowy do pracy.

Prowadzę firmę z bratem, ale nigdy razem nie pracujemy. Zastępujemy się nawzajem. Często ludzie pytają się mnie "dlaczego?". Odpowiadam, że nie wyobrażam sobie z nim pracy i tak już zostanie.

Pracuję w kanałach. Wiem, nikt nie chce być porównywanym

7:00 - Budzą mnie robole. Że nie podbijam karty na zakładzie o 7 rano to w ich robolskim mniemaniu muszę już być nierobem? Już mogą inteligentowi #!$%@?ć po uszach od brzasku, żeby se czasem nie pospał kałamarz godzinę dłużej kapkę od nich, skoro zasnął dopiero nad ranem. I żeby się kompletnie spalił w blokach już na starcie, grunt, że inteligent #!$%@? załatwiony. Wrócą #!$%@?ć jak siądę do pracy.

7:10 - Teraz brzuch
#mojdzienwpracy

Elektromonter Złącz Kablowych (takie białe skrzynki co stoją przy budynkach)
1. Odbieram zlecenie na produkcję złącza kablowego (załóżmy, że tzw. oświetleniówka - złącze kierujące oświetleniem ulicznym)
2. Zbieram "tajle" do mojego zlecenia - wszystkie wyłączniki, szyny TH, szyny PE, N
3. Robię "przygotówkę" - rozrysowuję na płycie ongrodurowej wszystkie dziury na przewody, mocowania na skrzynki S4, tablice licznikowe (jeśli złącze zawierać będzie licznik, jeśli nie, to tylko tnę szyny TH, biorę
@grajlord: Niepalny materiał, tani i wytrzymały, wygina się jak sprężyna. Stosujemy go do montowania na nim obudów S4 (do których potem wkładamy rozłączniki) oraz innych rzeczy. Idź na klatkę i zajrzyj do skrzynki z licznikiem, tablica, do której przykręcony jest licznik będzie albo na blaszce, albo na ongrodurze, albo na kronolicie (kolejny materiał, strasznie śmierdzi, gdy się w nim wierci/tnie), zależy kiedy tablica była montowana.
Pobierz MiczDukanon - @grajlord: Niepalny materiał, tani i wytrzymały, wygina się jak sprężyn...
źródło: comment_7HdXcZR04xrFzRlUtTFpfYWPEj5ArjJU.jpg
#mojdzienwpracy

Software Engineer (albo zwyczajnie Java dev) w dużej korpo we Wrocławiu // umowa na nieokreslony 4,5 netto

7.00 - pierwszy budzik
7.30 - drugi budzik
8.00 - trzeci budzik
8.10 - prysznic, sniadanie, wykop
8.45 - wyjazd do pracy
9.10 - jestem w robocie
9.20 - śniadanie, lemoniada, kawa, maile
10.00 - spotkanie z jakimiś ludźmi z firmy consultingowej, bo coś chca u nas w organizacji poprawić - brainstorming (ps. inwigilują
@wolololo2: z tąś inwigilacją to oczywiście, że można, ale w jakiś tam śmiesznym systemie się zarejestruje jako czas prywatny w pracy i później mogą z tego wyciągac jakieś konsekwencje.

wyżesze magisterskie (prawie, musze się obronić), 1,5 roku doświadczenia jako tester, nieco ponad pół roku jako dev.

niedługo biorę ślub i plan jest taki, że z przyszłą żonąna rok wyjedziemy gdzieś za granicę posmakować życia w niemczech/uk/usa/australii ;)
Stanowisko: piosenkarz, kompozytor

Godziny pracy: nienormowane

Przykładowy dzień pracy:
1. 7:00 - Wstaję rano, włączam "Przytul mnie życie"
2. 7:15 - Karmię psy, potem ogarniam się
3. 8:00 - Jadę do Jacka Cygana i obgadujemy tekst nowej piosenki
4. 10:00 - Jadę do studia nagraniowego i nagrywam parę zwrotek
5. 13:00 - Przerwa na lunch
6. 14:00 - Po lunchu płynę parostatkiem w piękny rejs
7. 16:00 - Wracam do domu, siadam
A co mi tam, opiszę robotę którą już chwała panu rzuciłam.
Byłam "pracownikiem ekspozycji", to znaczy sprzedawałam szafy na wymiar.

8:30 wstawanko
typowe poranne czynności
9:30 wyruszam do pracy
9:50 dojeżdżam na miejsce, otwieram laptopa, podłączam internet, loguje się jako sprzedawca, zamiatam jeśli trzeba, herbatka, fajka z koleżanką z innego stoiska
10:00 łooooo praca oficjalnie się zaczyna
10:01-12:00 wypok, fejsbuk, książka, nauka, nuda
12:00 śniadanie, herbatka
12:20-15:00 wypok fejsbuk, książka, nauka, nuda
#mojdzienwpracy na przykładzie dnia dzisiejszego.

1. jedź do pracy na 7
2. przygotuj akta na wokandę
3. zjedz śniadanie i wypij kawę przeglądając mikro
4. idź na salę rozpraw
5. pierwsza sprawa, ustalenie ojcostwa patoli fhoy
6. domniemany ojciec dziecka strzelił samobója
7. badania dna z rodzeństwa nie pozwalają stwierdzić ojcostwa ani go zaprzeczyć
8. sędzia postanawia o ekshumacji zwłok

No i w zasadzie tyle. jak sobie przypomnę jakieś patologie, które odwaliły
#mojdzienwpracy
Stanowisko: przedsiębiorca/właściciel pubu/barman
Godziny pracy: pon.-ndz. 00:00-23:59
Pensja: 2,5k netto

Wersja dla #neuropa
1. Wstaje o godzinie 12:00
2a. Od czasu do czasu muszę pojeździć po urzędach i takich tam
2b. Idę na lunch do ekskluzywnej restauracji
3. Ok. godziny 14 udaje się na masaż tajski, żeby odpocząć po męczącym lunchu
4. O 16 udaje się do pubu zobaczyć czy moi zatrudnieni na czarno za 5zł/h pracownicy już otworzyli
5. O
Pomysł na #mojdzienwpracy był genialny. Ale czego innego się spodziewałem. Myślałem że poczytam na czym polega dany zawód, albo zobaczę jakieś maszyny, narzędzia. A jak na razie większość wpisów można streścić: wstawanie, sranie, pracowanie i do domu wracanie. Strasznie fascynujące o której pijesz kawę.

Dlatego też postanowiłem opisać swój #mojdzienwpracy w taki sposób jaki chciałbym żeby inni opisywali. Mam nadzieję że inni zaczną pisać podobnie.

Otóż pracuję przy produkcji narzędzi skrawających. W
5:00 wstaje i trenuję. Najpierw ciało które musi być nienaganne, a potem dykcje i perswazje.
6:00 idę do Ruchu. Pani Krysia sprzedaje mi 25 zestawów do geometrii, uśmiecha się do mnie ale jest to uśmiech pewnego zaniepokojenia. Czyżby coś wiedziała?
7:00 przerabiam przyrządy geometryczne na swoją modłę. Czyszczę mój płaszcz, poleruję lakierki i rzucam ostatni raz mój wzrok na plan jazdy autobusów miejskich. Pukam kieszeń- jest portfel a w nim bilet miesięczny.
Tester oprogramowania pracujacy dla Komisji Europejskiej w Brukseli. Netto 7000euro.
#mojdzienwpracy #niestetyprawda

8.00 wstaje
8.30 wychodze do pracy
9.00 siadam do komputera
9.00-9.05 sprawdzenie poczty sluzbowej,jak sie nic nie dzieje to dalej jak ponizej:

9.05-9.30 szybki rzut oka na interia,gazeta,onet,rp
9.30-9.50 herbata z kolegami
9.50-11 wykoppl-> glowna(wszystkie interesujace znaleziska do nowych kart na pozniej), gorace (najpierw 24h, dalej 12h, dalej 6h), przeglad znalezisk
11-12 praca
12-13 spacer, obiad, spacer
13-14 praca
14-15
Kontroler jakości produktów meblowych (a tak naprawdę zwykły truteń w fabryce mebli u umlautów)

4:30 - pobudka. nie jem nic, bo muli mocno.

4:38 - ablucja.

4:50 - wyjeżdżam moja bestią bordo (ford fiesta '91 - niezawodny postrach szos).

5:45 - docieram na miejsce. kawa i jakiś wikt. sprawdzam też, jaki dzisiaj jest materiał na maszynę i czy wszystkie elementy trybią.

6:00 - praca właściwa - układam deski na taśmę. sprawdzam, czy
@silverm: słyszałem od znajomych o tym co napisałeś. tutaj jest podobna sytuacja, ale akurat jeśli chodzi o niemców :) odnoszę wrażenie, że dla nich praca za 1k to ponury żart. widać gołym okiem ich niechęć do pracy i niemożność zrobienia czegoś ponad ich obowiązki. moja operatorka stwierdziła to samo - niemcy nie chcą pracować za najniższą krajową, natomiast polacy garną się do roboty chmarami.

ja mam o tyle dobrze, że mieszkam
Jestem analitykiem informacji prasowych w agencji prasowej. Jestem również trenerem w naszym newsroomie oraz mam pod sobą 12 analityków odpowiedzialnych za kilka europejskich rynków.

Kiedy nie szkolę, wtedy mój dzień wygląda mniej więcej tak (przyjmując zmianę 8:00-16:30):

1. 6:30 - pobudka
2. 6:45 - poranna toaleta
3. 7:00 - śniadanie
4. 7:20 - wyjście
5. 8:00 - 10:30 - poranny szczyt na moich rynkach, publikujemy informacje na bieżąco jak do nas spływają
@jooj: Praca polega na tym, że pracujesz w kilkuosobowym zespole, dostajecie dokumenty na przykład w języku szwedzkim a waszym zadaniem jest wyciągnąć z nich kluczowe informacje po czym przetłumaczyć je na język angielski. Wszystko w czasie rzeczywistym, czyli najlepiej poniżej minuty na dokument.
@jooj: Tak, jednymi z odbiorców naszych informacji są automaty grające na giełdzie. Innymi są klienci subskrybujący nasze terminale. Jedni i drudzy liczą na szybkość i jakość naszych danych, bo dzięki nim mogą błyskawicznie podejmować decyzje inwestycyjne. Naturalnie musimy również starać się aby to nasi klienci, a nie klienci konkurencji, dostali informacje pierwsi. Bijemy się o pojedyńcze sekundy. ;-) Jakby co zapraszam na priv. :-)
#mojdzienwpracy chociaż to też nie jest cała prawda. Ogólnie bardziej to dzień w pracy mojego taty jednak mi też zdarza się tam dość często jeździć, a skoro tata nie mirkuje to opiszę za niego. Tato ogólnie jest właścicielem (w spółce z wujem) składu stali + usługi ślusarskie.
1. Dzień zaczyna się mniej więcej o 6:00 śniadanie, kawa lub yerba jak w przypadku taty i wychodzimy z domu. Do samochodu i jedziemy do
Rat. Med. w szpitalu na Izbie Przyjęć:
Dzień:
7:50 - przyjęcie dyżuru i raport, co nowego w szpitalu, jacy pacjenci koczują i co z nimi dalej robimy.
8:00 - jeśli można to kawa i śniadanie
8:10 - sprawdzenie sprzętu i leków, które się kończą

8-20 jeśli karetka dowiezie kogoś nowego to parametry życiowe, leki, badania obrazowe, oprócz tego wykonywanie transportów miedzyszpitalnych i odwozow do domu. Bieganie po wyniki krwi, jeżdżenie z pacjentami
@TowarzyszPawel: Jak chcesz to idź na studia :) Ale uważaj, rynek jest bardzo wysycony ratownikami i ciężko dostać pracę. Jeśli kręci cię medycyna to idź na pielęgniarstwo, o wiele więcej perspektyw a na sorze, czy w karetce (jeśli zrobisz jako pielęgniarka specjalizację) ratownik od pielęgniarza ratunkowego niczym się nie różni :) Pozdro.!
Recepcjonista - pracuje głównie nocą, bo nie wiem.. wolę tak :D

1. 17.00 przygotowuję jedzenie do pracy
2. 17.30 wychodze z domu
3. sklep - drobne zakupy typu świeże bułki, woda inne duperele do pracy
4. wsiadam w pociąg jadę do pracbazy
6. 20.00 szybka zmiana ze zmiennikiem, opowiesci co sie działo i co mam zrobić w nocy.
7. 20.30 mirko odpalone.
8. przychodzi ochroniarz i heheszki do 22.00
9. w miedzyczasie
Pospamuje trochę tagiem, ale co tam. Jak już ktoś zauważył istnieje powtarzająca się czynność w naszych codziennych obowiązkach służbowych - jest to tak zwane #!$%@? się. O np. taki ja zamiast teraz pracować to piszę tego posta i się #!$%@?... Może macie jakiś sposób, jakieś sprawdzone metody, które pozwalają zamknąć mirko i #!$%@?ć pracę? Codziennie mówię sobie, że jutro wezmę się do konkretnej roboty bo jest tyle do zrobienia, a i tak