Mirki z tagu #przeszczepwlosow dziekuje za trzymanie kciukow, oficjalnie moge powiedziec ze zyje, jestem po przeszczepie, dzisiaj wracamy z grupa do Polski.
Sam zabieg nie bolal, jedyny moment gdzie cokolwiek czujesz to jak wstrzykiwane jest znieczulenie. Pozniej se lezysz i odpoczywasz. Trwalo u mnie z 7 godzin, u innych z mniejszym lysieniem miedzy 4 a 6. Klinika nie jakas super duza ale bardzo dobrze bylo, czysto, wszystko bylo wiadomo co sie
Sam zabieg nie bolal, jedyny moment gdzie cokolwiek czujesz to jak wstrzykiwane jest znieczulenie. Pozniej se lezysz i odpoczywasz. Trwalo u mnie z 7 godzin, u innych z mniejszym lysieniem miedzy 4 a 6. Klinika nie jakas super duza ale bardzo dobrze bylo, czysto, wszystko bylo wiadomo co sie




















U mnie ojciec nie miał problemow z lysieniem (tzn. gdzies tak po 55 roku zycia zaczely mu sie robic