Mój mąż zanim mnie poznał zauroczył się swoją koleżanką. Ona stwierdziła, że nie jest w jej typie i nic absolutnie z tego ale pikantne wiadomości i trzymanie za rączkę uskuteczniała. Taki typ #rozowypasek... Ona wyjechała za granicę, mieli kontakt. Poznał mnie i dość szybko zaczęliśmy być razem, mówił, że kocha, że odnalazł miłość życia bla bla, oświadczył się... i jednocześnie pisał z nią, czasami ona go tam proowokowała wiedząc że istenieję ja.
Jak zamieszkaliśmy razem, to się wkurzyłam i obiecał, że koniec kontaktów, zgodził się na to bez problemów. Teraz, po 3 latach dowiedziałam się, za pomocą pewnej prowokacji, że calutki ten czas z nią miał kontakt. W ukryciu. Serce tak bardzo r-------e. Mamy dziecko, gdyby nie ono wypieprzyłabym go do mamusi, żeby przemyślał to i owo.
























#muzyka #milosc #jazz
Piękna przeróbka!