@mirko_anonim: to pewnie zależy od kobiety. Ja nigdy tak nie miałam, nigdy nie czułam takiego "czystego" pożądania tylko dlatego, że facet dobrze wygląda - zawsze to musiało się łączyć z poznaniem go bliżej, jego spojrzenia na świat, inteligencji i wspólnych doświadczeń. Z tym że ja mogę być słabym przykładem, bo ja zaczęłam się delikatnie interesować płcią przeciwną dopiero grubo w liceum i do tej pory pamiętam jak koleżanki w gimnazjum
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: motylki w brzuchu szybko mijają chłopie a nad udanym długim związkiem w którym jest jak to piszesz cudownie trzeba ciężko pracować. Nikt ci nie broni tej miłości.
  • Odpowiedz
@megucchi: ale że nasze instynkty wciąż są instynktami łowiecko-zbierackiej półmałpy z sawanny to ty wiedz. Ważne jest, brutalnie mówiąc, przyjąć dobrego genetycznie samca a dalej jakoś to będzie. Cywilizacja to ledwo kilka tysięcy z miliona lat istnienia nas jako gatunku.
  • Odpowiedz
@megucchi: Odnosiłem się tylko do twojego "przecież to nie ma sensu" bo niestety ma, bardzo bardzo głęboko. Z ostatnim akapitem zgadzam się w pełni.

Jedynym powodem dlaczego kobiety ruchają się z czadami ile popadnie to


...to dlatego że to czad. Serio. Podobno to my jesteśmy tą płcią która myśli tym narządem w gaciach, ale to nieprawda.
  • Odpowiedz
To, że ludzie szukają partnerów na podobieństwo swoich rodziców, to fakt

Mimo wielkiej samoświadomości i tak zrobiłam tak dwa razy. Raz z tatą, raz z mamą

Czy takie związki, w których jesteśmy "z naszym rodzicem", są skazane na porażkę czy wygraną? Dopóki nie wyjdziemy poza komfort "znam to"?
Czy jednak znajomość drugiego charakteru może pomóc lepiej wypracować błędy w związku, bo wiemy z czym się mierzymy?
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wrrronika: uja się znam na związkach ale uważam że gdzie dwójka ludzi tam zawsze prędzej czy później pojawi się jakiś konflikt i ktoś będzie nas denerwował, nie ma ludzi którzy będą nam pasowali we wszystkim i tak samo ja komuś nie spasuję pod każdym względem
  • Odpowiedz
@Wrrronika rodzice to z reguły pierwsza relacja jaką poznajemy w naszym życiu i to nas kształtuje ale mając w otoczeniu też inne pary np. wujków, dziadków to oni też mogą na nas wpływać przez co niekoniecznie związujemy się z kimś na wzór ojca czy matki, bo może to być dziadek, dużo starszy brat/siostra i wszystko zależy bardziej od tego kto się nami opiekował i jaka mieliśmy z daną osobą relacje. Nie
  • Odpowiedz
Witam chciałbym przedstawić wam moją sytuację. Mam 29 lat i jestem (jeszcze) w 10-letnim związku z moją Angeliką. Otóż ciężko mi to napisać, ale zdradziłem dziewczynę, z którą jestem prawie 10 lat i z którą planowałem przyszłość. Zdradziłem ją z prostytutką. I nie – nie żałuję. Przez lata znosiłem wszystko – emocjonalny chłód, wieczne pretensje, nudę w łóżku. W końcu pękło. Kupiłem Viagrę, zamówiłem prostytutkę i... nie zatrzymałem się na jednej.

Stało się
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Przeszłość związkowa jest bardzo ważnym źródłem wiedzy o osobie, z którą zamierzamy wejść w bliską relację. Można z niej dowiedzieć się w jaki sposób ta druga osoba wchodzi w bliskie relacje i jak w nich funkcjonuje, czy zdradza, itd. To jest kopalnia wiedzy o potencjalnych niebezpieczeństwach i zielonych flagach.
  • Odpowiedz
Miraski,
pijcie ze mną kompot dziś: pierwsza rocznica mojego ślubu. Jestem bardzo szczęśliwy w małżeństwie: mamy podobne poczucie humoru, podobne przejścia w życiu więc jesteśmy na siebie zdecydowani, umiemy ze sobą rozmawiać, każdą kłótnie kończymy zaraz gdy opadną emocje a i w każdym innym aspekcie jest super.

Takie oto dzieło sztuki na pamiątkę tej okazji wykonałem. Jestem programistą głównie backendowym więc to szczyt moich możliwości artystycznych.

#chwalesie #sztuka
k.....l - Miraski, 
pijcie ze mną kompot dziś: pierwsza rocznica mojego ślubu. Jestem...

źródło: 1000002702

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach