@Anonimizator69 pamiętam ten tekst z czasów jak jeszcze internet wymieniało sie między sąsiadami na dyskietkach i płytach, wydaje mi się że to monolog z jakiegoś kabaretu, ale nie mogę tego znaleźć masz może wiecej informacji na temat tej "pasty"?
Polki - 3276 małżeństw z cudzoziemcami, w tym: - Europa 2658 (w tym m.in.: Wielka Brytania 597, Niemcy 346, Ukraina 259, Włochy 246, Hiszpania 149, Francja 137, Turcja 121, Holandia 92, Irlandia 87, Portugalia 58, Czechy 54, Węgry 39, Szwecja 37, Białoruś 34, Belgia 33, Rumunia 33, Rosja 28, Słowacja 24, Austria 22)
@ShroudInMist jeśli wybieranie partnerki życiowej traktujesz tak samo jak kupno samochodu to współczuję twojej przyszłej żonie. Już nie wspominając, że ta analogia jest nietrafna, bo używany samochód klasy premium posłuży dłużej niż nowy, ale tanio wykonany.
@cieliczka: była taka jedna profesor, która twierdziła że w związkach homoseksualnych rodzi się więcej dzieci, niż w związkach heteroseksualnych. Homoseksualiści w Polsce nie mogą mieć małżeństw, więc te rodzą się po za nimi. To przecież logiczne. xD
@Login_login: W wydziałach rodzinnych sądów okręgowych większości sędziami są kobiety. W sądach rejonowych bywa różnie. Na przykład w moim mieście nie ma żadnej kobiety. To niczego nie zmienia. Frajerzy często są znacznie gorsi od bab. Świadomi swoich ułomności i głupoty, na siłę niszczą innych mężczyzn, aby pokazać swoją wyższość.
Bez względu na płeć, większość sędziów rodzonych, to chamy, debile, zakompleksione gnoje, zwyrodnialcy, którzy pastwią się nad dziećmi dążąc do uszczęśliwienia
Jak kobiety lubią sobie wmawiać odrealnione historie to masakra... Gram sobie z babcią w warcaby, a ta nagle zaczyna pytać o moje sprawy rodzinne - stan cywilny i potomstwo. Po moich odpowiedziach, później dodaje, że ona miała męża, ale umarł. Hm zapomniała dodać, że zanim umarł, to byli rozwiedzeni od prawie 30 lat.
#anonimowemirkowyznania Brat lada chwila bierze ślub z dziewczyną co do której nie mam większego zaufania. Przewiduję, że małżeństwo potrwa kilka lat i heja! Próbowałem z nim rozmawiać na ten temat, ale reaguje złością. Problem jest, bo niedawno otrzymał w spadku trochę grosza, który chce przeznaczyć na nowe mieszkanie od dewelopera. Klasyczna sytuacja, gdzie umowa zostanie spisana przed ślubem, ale przeniesienie własności do mieszkania już po zawarciu małżeństwa. Jego przyszła żona z tego
@AnonimoweMirkoWyznania: Jeśli kupi mieszkanie przed ślubem to po ślubie nadal jest to wyłącznie jego mieszkanie (w razie rozwodu żona nie będzie miała do niego praw, może jedynie ubiegać się o zwrot poniesionych nakładów)
#anonimowemirkowyznania Mirki i Mirabelki - po ślubie i po rozwodzie - czy ktoś z Was przechodził małżeński marazm, kryzys czy jakkolwiek to nazywać - brak planowania wspolnej przyszlosci, mijanie sie w mieszkaniu, zupełny brak kontaktu fizycznego. Wszystko nasiliło się po pojawieniu się dziecka, tj. dziecko oczywiście łaczy, ale w kwestiach organizacyjnych, typu zakupy, wyjazd, czas wolny. To wszystko jednak dzieje się zupełnie jak w relacji koleżeńskiej. Jak odpowiedzieć sobie czy nadal
UzależnionaKreatura: U mnie też był kryzys po pojawieniu się dziecka, dokładnie takie "mijanie się" a rozmowy tylko w sprawach organizacyjnych/dziecka. Poprawiło się dopiero jak dziecko się bardziej usamodzielniło i zaczęliśmy mieć więcej czasu dla siebie. Drobne kroczki żeby po prostu zatrzymać się i wspólnie spędzić czas, jakieś wkręcenie się razem w serial, nowe wspólne hobby, zaczęliśmy się starać żeby częściej razem wychodzić i znowu zaczął się klimat i fascynacja jak w
#anonimowemirkowyznania Różowa nie chce zgodzić się na rozdzielność majątkową, mówi że związek to jedność a w takim wypadki jej ślub nie jest do niczego potrzebny (???). Ja nie chcę mieć wspólnoty bo ona w ogóle się nie rozwija zawodowo, mimo że ma prawie 30 lat to nie ma w ogóle żadnego majątku, ja będąc niewiele od niej starszym mam majątek o wartości 700.000 zł. Jest jeszcze jedna rzecz która zniechęca
#anonimowemirkowyznania Mirki i Mirabelki mam problem z rodzicami i proszę Was o pomoc: otóż niedawno oboje przeszli na emeryturę i nie mogą się kompletnie dogadać, cały czas jest u nich wojna domowa. Zawsze byli toksycznym małżeństwem ale wcześniej przynajmniej spędziali wiekszość czasu w pracy, a teraz to nie idzie wytrzymać. Chcę im dać ultimatum pt. "Jak nie zaczniecie pracować nad naprawą związku, to nie przyjadę na święta". Jaką instytucję im
@AnonimoweMirkoWyznania: przyjedź na wigilię, prześpij się i wracaj do siebie 25.12 nie wychowasz starych ludzi, zwłaszcza że im ten tryb "współpracy" pasuje - to ty masz problem nie oni