Mirabelki i Mireczki,
czy ktoś z Was się orientuje czy ciężko o pracę studencką w Brighton? Jak w Londynie? Jakie są stawki?
Planuje studiować na Sussex, albo na którymś z uniwerków w Londynie (Brunel/City/Greenwich). Będę musiał się tam jakoś sam utrzymać, więc będę musiał znaleźć pracę. Interesuje mnie praca ok 20h tygodniowo. Czy jest coś na co powinienem szczególnie zwracać uwagę? Za każdą informację będę niezmiernie wdzięczny. ( ͡ ͜
@mozzie: Jak ja studiowalem pracowalem jako kelner, polecam, z napiwkami przy 20h w centrum mialbys tego tysiaka (zwykle wiecej) na utrzymanie. W knajpach pubach itp nie oplaca sie, moze jest troche mniej pracy ale przy 20h zgarnalbys 600-700 max.
Plus mozesz zaaplikowac o pozyczke i grant ze student finance, od 8 do 11 tysiecy na twoje prywatne konto bankowe w zaleznosci od pensji lub pensji rodzicow gdy masz ponizej 24 lat.
Mam bluze biało czerwoną z godłem Polski i w niej chętnie biegam po #londyn.
Jamajczycy lubią mieć swoje flagi podopinane w samochodach.
Irlandczycy swoje zielono białe barwy na czapkach , plecakach.
Rumun w robocie nawet sobie #!$%@?ł w trzykolorowe paski młotek xD

...Ja myślałem zawsze że to z dumy bycia obywatelem danego kraju, czując dume. a tu taki pan. @wolfisko mówi że nieee. Tożsamość narodowa go "śmieszy"
w symbolach narodowych widzi
Cześć Mireczki, mam pytanko, otóż niecały rok temu robiłem prawo jazdy w polsce w rodzinnym miasteczku, zdążyłem zdać egzamin teoretyczny, ale niestety nie zdążyłem nawet podejść do praktycznej części, jazdy mam wyrobione, uczyłem sie na automacie bo liczyłem na to że zdam praktyke za pierwszym bądź pierwszym razem, ale jak już wspomniałem nawet nie zdążyłem podejść. Wyjechałem teraz do Londynu, w czerwcu będę w Polsce na tydzien i chciałbym już zdać te

Gdzie robić prawko

  • Anglia 28.6% (16)
  • Polska 39.3% (22)
  • Sprawdzam 32.1% (18)

Oddanych głosów: 56

Mówili mi że tylko osobiście, żebym ja takie gówno-sprawy musiał przez notariusza robic...
Tylko wróce do Polski i już problem ;D
Dzis fajna #afera na budowie. choć zaczela sie ujowo.

Piatek wszyscy uśmiechnięte mordy chociaż pada.
Ja z moją ekipą w składzie John główny pipelayer i mitfar pomocnik rurowego kladziemy kanalizację ;)
muza z Bluetooth speakera naparza. mitfar polazł gdzieś i wraca...godzina piąta a ten sie ze mną żegna.
co jest a ten mi gada że szef ( taki #!$%@? z irlandii Pat) go #!$%@?ł że dzis ostatni dzien bo niema duzo pracy.
Pobierz
źródło: comment_4ev6NRTnSLKdPVXxtjMdZWpERZOTCbzB.jpg
Moje szczęście - zachciało mi się pojechać w delegację do Londynu - nawet dysk musiał paść w tablicy informacyjnej...
Co do samego Londynu - może siatka pociągów i metro jest imponująco rozbudowane, ale to nie na moje nerwy. Ogromne miasto. To, że trzeba wsiąść w odpowiednią część pociągu, bo ten w połowie drogi rozdziela się na trzy mniejsze jak dżdżownica i jedzie w różne strony to nie na moje nerwy :-) Podziwiam
Pobierz
źródło: comment_BYLcEeHmcc2jNicbxI0cmJrId0m3c1yL.jpg
To uczucie, gdy wszystkie korposzczurki pchają sie przed Ciebie bo zaraz odjeżdża pociąg, gotowi cię zabić swoim eleganckimi teczkami... A Ty wsiadasz w ten który rusza 10 minut pózniej a i tak jest 5 minut wcześniej bo to pospieszny... Oglądasz ich zazdrosne twarzy gdy mijacie sie na torach, wiesz, ze ich konduktor właśnie oświadcza, ze musza puścić pociąg wyższej klasy i zaraz bedą mogli jechać...
#korposwiat #londyn #poezjapociagowa
Mielismy z kumplem ziomka z UK, nazwijmy go Pete dla ukrycia prawdziwych danych. Pete byl co tu duzo mowic, straszna #!$%@?, dawalo sie go wykorzystywac i sciemniac niesamowite historie oderwane od rzeczywistosci.

Po pierwszych piwach z tym osobnikiem wiedzielismy ze mozna go nakrecic na cos grubego i tu powstaly historie jak mozna latwo zaliczyc #rozowypasek w klubach w Londynie, tylko trzeba dobrze sie #!$%@? i zabrac troche siana. Namawiac go nie bylo