Mam 23 lata. Jestem częściowo wykwalifikowanym księgowym, po czołowym uniwersytecie z UK. To co mialem w planach gdy zaczynalem studia, bylo wykwalifikować sie w strone ACCA i w przeciagu paru lat pojsc w strone audytow. Niby stabilna praca i dobra pensja.
@skejna: Hmm, mowie tylko ze to mialem w planach, jestem na 3 roku studiow i pracuje na pol etatu w ledgers, po skonczeniu bede partly qualified z opcja do wybrania specjalizacji na ACCA, ktore dokoncze w przeciagu roku. Wiec o ile mam jakies doswiadczenie "biurowe/biznesowe", to jest to ostatni gwizdek na wybor kariery.
Wszyscy audytorzy jakich znam to starsi panowie, pierwsze slysze zeby na tak odpowiedzialne stanowisko dawac mlodych po
Przez zanik profesji chodzilo mi o to co oni pisali w artykule, czyli wieksza komputeryzacja, konsekwentnie zmniejszenie miejsc pracy, zastapienie zawodow paroma specjalistami lub calkowite zautomatyzowanie [pod tabelka jest zrodlo]. Czyli to co piszesz ze dzieje sie w Japonii.
@jaksiepatrzy: Ogolnie odczuwam dziwne poczucie melancholii i lekkiej depresji po powrocie i pobycie, polaczonym z chodzieniem po miescie odwiedzajac znajome miejsca. Po prostu chcialem uzewnetrznic moje przemyslenia, jako osoba ktora sie tu wychowala i miala do czynienia z srednio zamoznymi i ubogimi osobami wokol, a nagle powstal sztuczny przepych i lans, na tych samych ulicach na ktorych sie wychowywalem. Moze ktos ma takie same przemyslenia, moze ktos cos doda albo
@pieczywowewiadrze: No ale jednak centrum florencji jest wieksze niz Lublina.
Tak czy siak podales podrzedne miasta, (ktore i tak maja wiecej do zaoferowania i maja wieksza popularnosc turystyczna niz wiekszosc miast Polski, z lepszymi restauracjami, rozrywkami i sklepami), a powinies porownywac stolice do stolicy. To nie jest wcale przewaga, ze jakies gowno miasteczka jak Leeds, Malaga albo Siena sa gorsze od stolicy 38 milionowego kraju (a i tak lepsze niz
@ziomus666: no cóż, nic odkrywczego (bez urazy) ze jak sie za cos płaci samemu to raz, ze sie robi to po cos, wiec i czegoś sie wymaga wiec i sie to docenia i wiedza to wszyscy zainteresowani.
@Primusek: @matiit: Musialem niechcacy kliknac na poczatku, teraz jak wchodze w ustawienia ta opcja jest zablokowana do zmiany. Wiem ze heheszki, ale prosze to zignorowac i wypowiadac sie na temat mojego wpisu, nie chce zeby jeden zly klik zaburzyl dyskuje ktore podejmuje.
@PiesLat2230: Ksiegowosc, 35k plus premie. Ale duzo innych zawodow jak kierowcy metra czy managerowie w sklepach odziezowych maja porownywalne pensje. IMO zapewnia to dobry
@matiit: Nie chodzi o zagladanie do portfela, czysta ciekawosc bo tu na wykopie takie komentarze o Londynie sa na porzadku dziennym (nawet w paru ostatnich wpisach), a na reddicie ciagle tematy typu "czy moge w londynie przezyc za 30k" sa podsumowywane "mozesz, ale duzo oszczedzania" i az sam sie zaczalem zastanawiac co jest nie tak... A dyskusja jak dyskusja, ciekaw jestem innych punktow widzenia. Wiadomo, ze na zywo z ludzmi
@marcinsa12: Kurcze, sam chcialbym miec wiecej czasu dla siebie, nawet kosztem pensji, niestety jestem korpo-szczurem jak moi rodzice i zupelnie nie mam pomyslu na siebie w kontekscie pracy z mniejsza iloscia godzin :(
@ronnie_darco: 26 lat. Tak, wiadomo ze niewiele, ale jak mowilem bardziej trzymam to "na czarna godzine" niz dla samego powiekszania kapitalu. Moze mam gowniarskie podejscie do zycia, ale mi sie nie spieszy do wlasnego lokum, moje moze jest male ale mam tu wszystko czego potrzeba i zyje komfortowo. @matiit: 1200£. Z pewnoscia moja kawalerka jest duzo gorsza niz Twoje mieszkanie, ale przestrzen i to co uzywam jest wystarczajace.
@vertoo: No wlasnie zyje na poziomie, serio nie wiem jak moglbym na obecnym stadium wydawac wiecej kasy niz teraz imprezujac, bogacac sie teatrami koncertami i kabaretami, kupujac ksiazki i plyty co tydzien, realizujac pasje itd; chyba tylko na mieszkanie, na ktore i tak nie czuje wewnetrznej potrzeby wydawania wiecej kasy :P a ktore powiekszy sie ze znalezieniem odpowiedniej osoby z ktorym moglbym je dzielic. Odkladanie tez mi sie na nic
@ronnie_darco: Wtedy w sumie liczylbym na rzadowe biuro pracy, ktore dolozyloby mi czesc czynszu na moje mieszkanie plus topniejace oszczednosci postaralbym zregenerowac od razu po dostaniu pracy.
Masz racje w tym momencie i dobre podejscie na zycie, moge spytac jakimi celami osiagasz swoje czynne powiekszanie kapitalu i o Twoje warunki bytowe? (lacznie z zarobkami)
TL;DR
Mam 23 lata. Jestem częściowo wykwalifikowanym księgowym, po czołowym uniwersytecie z UK. To co mialem w planach gdy zaczynalem studia, bylo wykwalifikować sie w strone ACCA i w przeciagu paru lat pojsc w strone audytow. Niby stabilna praca i dobra pensja.
Wszyscy audytorzy jakich znam to starsi panowie, pierwsze slysze zeby na tak odpowiedzialne stanowisko dawac mlodych po
Przez zanik profesji chodzilo mi o to co oni pisali w artykule, czyli wieksza komputeryzacja, konsekwentnie zmniejszenie miejsc pracy, zastapienie zawodow paroma specjalistami lub calkowite zautomatyzowanie [pod tabelka jest zrodlo]. Czyli to co piszesz ze dzieje sie w Japonii.
Dzieki za rady.