Jak to jest że w szkole byli inteligentni uczniowie którzy nie potrafili grać w żaden sport zespołowy? Nawet szkolne patusy rozumiały co się dzieje na boisku i dawali dobrze sobie radę, a ludzie, którzy byli dużo inteligentniejsi od nich stawali się idiotami na boisku. Zawsze mnie to zastanawiało. Z drugiej strony u nas, dziewczyn, to były same kaleki, ale u chłopaków zawsze były duże różnice

  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jedyny sposób jaki został teraz gdy zlikwidowano gimnazjum to pójść do szkoły wieczornej, gdzie przerobiłbyś materiał dla uczniów po 8 klasie szkoły podstawowej lub za rok w okresie jesiennym przystąpić do egzaminów eksternistycznych.
  • Odpowiedz
Jestem na 3 roku psychologii i szukam osoby w wieku do 18 roku życia do przeprowadzenia diagnozy osobowości (wywiad + 3 wybrane testy) całość powinna zająć jakieś 2-3 godziny, możemy to rozbić na kilka spotkań. W rodzinie i wśród znajomych mam raczej młodsze dzieci, a zależy mi na tym żeby był to nastolatek. Może znajdzie się ktoś chętny, po badaniu i ocenie przez prowadzącą zajęcia udostępnię diagnozę w formie opisowej, zawsze można
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ermlander: 22 lata 2 lata temu miałem diagnozę osobowości w psychiatryku i wyszła osobowość schizoidalna jak chcesz możesz sprawdzić czy wyjdzie ci to samo
  • Odpowiedz
Kontynuacja mojego poprzedniego wpisu

Spróbowalem zaprosić laske na studniówkę.
Powiedziała mi że idzie z koleżanką!!

Ja #!$%@? co za czasy. Kiedyś to ludzie byli lepsi, każdy wiedział ze na studniówkę idzie się w parach chłopak-dziewczyna. A teraz to co? XXI wiek #!$%@?. Ludzkość zamiast rozwijać się cofa. Pokolenia tiktoczka i fejsbuczka nic nie wnoszą do tego świata. Zamiast Star Treka przyszłośc będzie jak z Terminatora. TO JEST DRAMAT.
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamiętam, jak w pierwszej liceum na Przedsiębiorczości mieliśmy w parach stworzyć biznesplan, analizę SWOT itd. wymyślonego przez nas biznesu i później to zaprezentować i opowiedzieć przed klasą.

Był to rok około 2003, wymyśliliśmy z kumplem, że przy rozwijającym się w Polsce internecie, spoko by było móc grać w #bukmacherka przez internet. Wtedy być może była dostępna efortuna (ale mogę sie mylić) ale tylko z opcją stworzenia kuponu i pójścia z nim do stacjonarnego punktu w celu zawarcia zakładu. My wymyśliliśmy, żeby wszystko można było robić w serwisie online od wpłaty po wypłatę. Wpadliśmy na przewrotną nazwę Bet-on-Web, czytaną Beton Łeb, bo jednak każdy mądry wie, że na bukmacherce raczej się kokosów nie dorobi xD Stworzyliśmy logo, przykłady stron, z pasją o tym opowiadaliśmy.

Ocena: 3 z minusem xd, za chęci i spoko zrobione według klucza facetki analizy, ale za absurdalny pomysł, którego ona nie rozumie więcej nam nie da ;D Zostaliśmy też lekko wyśmiani przez klasę ( ͡° ʖ̯
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Beszczebelny: 17 lat temu w gimbazie na podobnych zajęciach robiłem plan organizacji eventu e-sportowego i też mnie nauczycielka wyśmiała, że nigdy w życiu nie znalazłby się sponsor który zapłaciłby za reklamę na wydarzeniu o gierkach dla dzieci XD
  • Odpowiedz
#!$%@?łem sobie życie rozpoczęciem edukacji szkolnej w wieku 6 lat.

Odkąd pamiętam w szkole zawsze byłem gówniakiem będącym o rok w plecy za kolegami jeśli chodzi o rozwój emocjonalny i intelektualny, a z czasem co gorsza również dojrzewanie płciowe.

Teraz myślę o tym będąc frajerem w klasie maturalnej, niedługo piszącym egzamin dojrzałości w wieku 17 lat xD

Przez
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@faraon_mumia: Nikt nie przewidział wtedy skutków posłania dzieci rok wcześniej. Znajomy ma syna w takiej samej sytuacji, poszedł teraz do branżówki, w której mają za darmo kurs na prawo jazdy. On jest ze stycznia, więc skończy szkołę w wieku 17,5 lat, jazdy może sobie wyjeździć ale na egzamin i tak jeszcze musi kilka miesięcy czekać. Nawet osiemnastki nie będzie miał w czasie szkoły, dziwnie tak ( ͡° ʖ̯
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 64
@quaz2020: Tak się nie robi. Chyba trzeba napisać anonima do szkółki i wytłumaczyć sobie skutki takiego zachowania dyrekcji. Ciekawi mnie że to są ludzie po studiach PEDAGODZY a zachowują się jak prymitywy
  • Odpowiedz
@ChickenDriver: Bo na pewnym etapie edukacji wszystkie przedmioty sa tak samo wazne i opoznienie w kluczowych jest abberacja. Jak dziecko nie moze opanowac np matematyki czy jezyka w stopniu podstawowym to zamyka mu to pewne mozliwosci w przyszlosci.
Nie ma co wierzyc czy brac przykladu z wybitnych jednostek ktore np bez studiow it sa genialni w swojej dzialce it. To pojedyncze jednostki ktore sa zdolne np same z siebie nauczyc
  • Odpowiedz
#podbaza - 6 lat, a w kiblu raz góra dwa razy jak naprawdę sraka przycisnęła
#gimbaza - w ciągu 3 lat 3 razy, zawsze w taki sposób żeby nie iść na przerwie
#licbaza - w ciągu 3 lat ok. 10 razy, aczkolwiek zawsze na mega przyczajce
#studbaza - codziennie #!$%@? w kiblu na uczelni
#pracbaza - xD

#srajzwykopem
yahoomlody - #podbaza - 6 lat, a w kiblu raz góra dwa razy jak naprawdę sraka przycis...

źródło: comment_1667910469uzCtlDDIuTFYuqTMOTYv2U.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pisałem kiedyś jak na początku roku chciałbym się przepisać do technikum z liceum i nadal tak jest, jak myślicie warto, by się przepisać do technikum w następnym roku i mieć jeden rok w plecy, ale przynajmniej pierwszy rok łatwiej? Od razu mówię, że skupił bym się na egzaminach zawodowych i nauce angielskiego i jakiegoś innego języka na własną rękę, mojej mamie strasznie zależy na studiach i mówiąc o technikum mówi tylko z
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@teknick: tylko szkoda, że bym musiał rok dłużej się uczyć, i czekać do następnego roku, ale chyba warto, bo bym miał czas na zaplanowanie wszystkiego (dojazd, jaki kierunek, szkoła itp.) ,ale chyba byłoby warto.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Pytanie do ludzi którzy skończyli już szkołę średnią. Utrzymujecie nadal dobry kontakt ze znajomymi z liceum/technikum, gimnazjum lub podstawówki? U mnie już po zakończeniu wakacji przed pierwszym rokiem akademickim kontakt zaczął słabnąć, ale w święta, czy ferie nadal było nienajgorzej. Po roku, w wakacje jescze jako tako, choć znacznie gorzej niż przed rokiem. Po dwóch latach ostatnie spędzanie wolnego czasu razem, a potem to już tylko pisanie raz na pół roku co słychać. Dodam, że część z tych osób znam jescze z czasów gimbazy, czyli już ponad 10 lat. Nie chodziliśmy razem do klasy w liceum, ale jednak kontakt był nadal silny. Co sprawia, że studia tak źle wpływają na te znajomości? Wyprowadzka do innego miasta nie jest wielką przeszkodą, bo i tak większość czasu spędzaliśmy na discordzie, a wcześniej na teamspeaku.
Przyznam, że czasami brakuje tego i łąpie nostalgia. A jak to u was wygląda?

#szkola #licbaza #studbaza #studia #techbaza #gimbaza #feels #nostalgia

---
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Mam jedynie stały, całotygodniowy kontakt z najlepszym przyjacielem, którego poznałem w gimnazjum. Z resztą nie utrzymuję kontaktu, bo udawałem kogoś kim nie jestem, by w społecznej hierarchii normictwa mieć spokój. Mimo wszystko mam większy kontakt z ludźmi ze studiów, bo czasem napiszą, czasem zaproponują spotkanie, nie urywa to dupy, ale jest w porządku.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jaki był właściwie cel likwidacji gimnazjów i dlaczego były one tak nielubiane przez część społeczeństwa? Nawet porównując program klas 7-8 do tego co było w gimnazjum widać regres. Gimnazja w znacznie lepszy sposób potrafiły kierunkować wiedzę uczniów. Istniały np. klasy z różnorakimi rozszerzeniami jak metematyka, czy angielski. Była to jednak przede wszystkim pierwsza okazja by wyrwać się ze złego otoczenia. Do podstawówki idzie się zgodnie ze swoim rejonem co skutkuje tym, że klasy są źle dopasowane pod względm umiejętności intelektualnych i często nie brakuje w nich takich typowych patologicznych sebków. Chyba każdy z nas miał takich w klasie. Gimnazja, jak i poszczególne klasy często różniły się poziomem nauczania, a co za tym idzie również uczniami. By dostać się do niektórych trzeba było uzyskać dobry wynik z egzaminu szóstoklasisty, a czasami nawet napisać egzamin wewnętrzny co bardzo skutenie filtrowało patologię i lepiej dobierało klasy pod względem umiejętności.

Sam decyzję o pójściu do lepszego gimnazjum uważam za jedną z najlepszych w moim życiu. Z resztą podobną decyzję podjęły prawie wszystkie osoby z mojej podstawówki z dobrymi wynikami w nauce. W nowej klasie nie było ani jednego patusa, a rówieśnicy byli znacznie bardziej ambitni. Tę przepaść widać chociaż by po tym czym aktualnie zajmują się moi koledzy i koleżanki z tamtych lat. Ci z podstawówki w większości nie poszli na żadne studia i pracują na magazynach, czy jako kierowcy. Niekórzy jeszcze przed 20 zostali rodzicami i zapewne ciągną social. Dla porównania prawie wszyscy z gimnazjum, czy liceum poszli na studia, często na najlepsze uczelnie w polsce, by zostać inżynierami lub lekarzami. Wiem, że przed liceum też jest filtracja jednak, te dodatkowe 2 lata męczenia się z patologią nikomu nie wyszłyby na dobre. Zwłaszcza, że z roku na rok różnice w podejściu do życia drastycznie się zwiększają.

Moim zdaniem korzystne byłoby nie tylko przywrócenie gimnazjów, ale i pójście o krok dalej poprzez wprowadzenie jakiejś prostej segregacji przed podstawówką, by lepiej dobrać klasy poziomem zdolności uczniów. Prosty test ze znajomości cyfr, liczenia do np. 20, kilku słówek po angielsku, czy logicznego myślenia skutecznie odfiltrował by patologię. Wiem, że skazywanie dzieci w wieku 5-6 lat na taki stres, to dość drastyczne rozwiązanie, ale zapwenieniem im nauki w otoczeniu podobnie uzdolnionych rówieśników, bez męczenia się z patologią przez 6-8 lat byłoby tego warte.
  • 39
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jaki był właściwie cel likwidacji gimnazjów


@AnonimoweMirkoWyznania: w teorii bo jedna szkoła do której chodzi dziecko 12 lat i patus co ma 18 i kiblował klasę 2 razy to jest kompletnie #!$%@? sytuacja. Jak również dzieci 12 lat co idą oglądać Dragon Balla w przerwie w gonieniu za piłką i nastolatki, które eksperymentują z papierosami trawą alkoholem czy seksem. Chłopcy, którzy nie mają nawet mokrych snów i nastolatki, które mogą zajść w ciążę i potrafią wyglądać jak kobiety.

Tymczasem w szkole podstawowej ośmioletniej nawet jak się trafi patus w ósmej klasie to nauczyciele go znają od dziecka - nawet taki patus ma trochę inne podejście do dorosłych, któych poznał mając 7-8 lat. Więc choć różnica wieku znaczna to nie są to wcale "wannabe"
  • Odpowiedz