Przejechałem kota dzisiaj.
Leżał na autostradzie już pewnie potrącony przez kogoś innego.
Z daleka wyglądał jak czarna plama najezdni, jakby się coś wylało albo jak rozjechane zwierzę. Pomyślałem

a nie będę pasa zmieniał, wezmę to między koła


tuż przed jak jusz było za późno koteł podniósł głowę, a chwile później gruchnęło.
W lusterku widziałem jak się poruszył, nie wiem czy od pędu/uderzenia czy układ nerwowy mu tak drygnął.

ech (
Pobierz
źródło: comment_1668199271y7cEeQBSGl2jUMZx1UZhnT.jpg
Mirki, kot dziś był sobie na takiej półce co mam nad piekarnikiem (jakieś 1,4 metra?), bywa tam regularnie, jak zresztą wszędzie w domu.

Jak nie patrzyłem to usłyszałem nietypowy hałas - nie taki jak przy zeskoku na podłogę. Myślałem, że może skacze po szafkach przy suficie - bo taki bardziej pusty i rezonujący był to dźwięk - ale nie, to na podłogę... zeskoczyła? spadła?

No i od tego momentu kotkowi ogon opada
Pobierz
źródło: comment_1668198728aR9uhUBksPmL0U3FdXtuMD.jpg
Kolejne dni leczenia mijają. Lila nie bierze już antybiotku, delikatnie przybiera na wadze i wydaje mi się, że troszkę urosła :D

Mam wrażenie, że podawanie zastrzyków więcej kosztuje mnie zdrowia psychcznego niż ją :( Wczoraj po zastrzyku bawiła się z nami długo, ale po około 2h poczuła się gorzej. Nie dała sie głaskać, wyglądało na to, że boli ją w miejscu wkłucia.

Mamy niestety poważniejszy problem bo jak na kotkę brytyjską przystało
Pobierz
źródło: comment_1668196622vCZlXHjPdRCd0i71Mbgpxp.jpg