Pomóżcie, podpowiedzcie coś.
Kilka lat temu - rodzina, żona, kredyt hipoteczny, sielanka. 2013-2015 - problemy różne, wypowiedziany kredyt, rozwód. Potem podział majątku, ja zrzekam się wszelkich praw do mieszkania na jej rzecz, ona sobie renegocjuje z bankiem, bierze dalsze spłacanie na siebie. Od tej pory sytuacja wygląda tak że kredyt nadal na oboje, ale spłaca tylko ona, a ja nie mam i


























HEj co moge zrobic gdy wlasnie dowiaduje sie, od ksiegowej ze moja pensja bedzie zajęta z uwagi na wyrok zaoczny od sądu z 2009 roku.
czy nowe przepisy automatycznie przedawniają taki nakaz zapłaty?
czy mam wnosic o wznowienie terminu ?
ps: