#anonimowemirkowyznania
W piątek kończy mi się roczna umowa o pracę na czas określony. Nikt ze mną nie rozmawiał o ewentualnym jej przedłużeniu. Ja lvl26, branża logistyczna. Nic w sumie dziwnego, bo w firmie bajzel straszny, w tym w kadrach. Sam zresztą nie chcę tu zostawać, mam 4 oferty z tej samej branży, po świętach jestem umówiony na rozmowy. Co byście zrobili na moim miejscu? Pożegnali się z ludźmi w piątek,
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: ale.co za różnica czy się im pr,ypomni? Żegnasz się z czystej uprzejmości tak samo jak mówisz "dzień dobry" wchodząc do sklepu. Jeśli będzie "olaboga szybko przedłużamy umowę" to mówisz że nie dziękuję i po sprawie.
  • Odpowiedz
@przegryw_wykopu: Oczywiście pewnie są osoby korzystające ze znajomości i kontaktów swoich rodziców.

Tylko takich osób jest niewiele. Ja np w życiu nie miałem okazji jak z tego skorzystać - raz mój ojciec budowlaniec chciał mi ogarnąć praktyki wakacyjne na studiach w urzędzie pracy w moim mieście - ponieważ znał się z wicedyrektorem UP, ale nic z tego nie wyszło bo grażynki z UP stwierdziły że nie wiedzą co miałbym tam
  • Odpowiedz
@Mirassx: Korzystaj z życia. Niedługo może być wojna, wówczas wszystkie marzenia i smutki zostaną zdmuchnięte jak świeca przez podmuch termobarycznej eksplozji ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki, jak to jest zaczynać pracę w januszexach i korpo, gdy jest się wolnym? Wywalają po godzinie, dniu, tygodniu czy miesiącu? Pytam, bo sam jestem takim typem, który jest z natury powolny. Wszystko i zawsze robiłem wolno. Moja pierwsza i jedyna (już 7 rok) praca, to urząd administracji publicznej. I nawet tu, gdzie wszystko ticzy się wolno z natury, narzekają na mnie, że jestem za wolny :) Ale nie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dejmikoc: od święta, zazwyczaj wchodzi do biura groźnie powyglądać i wychodzi. Żona mu chyba powiedziała że ma jakoś nawiązać kontakt z pracownikami bardziej i wyszło jak wyszło (ʘʘ)
  • Odpowiedz
  • 22
@Marcinuuu to współczuję. Jak byłem młodszy to w Holandii miałem dokładnie takie same stanowisko jak ty, tylko z granulatem gumowym. 10h sypania gumy do wora, od stanowiska odchodziłem tylko na przerwę, albo worki sobie przynieść. Potem mnie "awansowali" - 10h stania przy maszynie która z rolki wycinała wkładki do butów, stało się w dwóch przy taśmie i pakowało do kartonów, raz na 2h tylko się zmieniało rolkę.
Pamiętam że pracowaliśmy tak
  • Odpowiedz
@Kafau: W sumie dobre pytanie ( ͡° ʖ̯ ͡°). Powiem tak ja osobiście mam trochę zakrzywiony obraz "świata" w sensie takim że jak zarabiam np. 3k a nie 4 albo 5 to jestem śmieciem i bezwartościową osobą(Tak prawdę mówiąc to duży % społeczeństwa zarabia 3-3500)
Dlaczego?.
Zostałem wychowany pod kloszem, parę porażek życiowych(mniejszych i większych), introwertyzm, depresja(już jest ok), nerwica(też jest w miarę ok) + do
  • Odpowiedz
@PapaSar: o widzisz byczku, ja tak samo deprecha i nerwica głównie. I właśnie po roku nerwicy poszedłem do pracy na magazyn. A mam studia zrobione na polibudzie więc też mi trochę głupio. Ale musimy się jakoś trzymać
  • Odpowiedz