@HuopWsiowy ty chyba nie zrozumiałeś, chłopu chodziło o to, że ja kulfonixa dla jego odbieram, u ciebie wsiowy nie mam szans, ja nie umiem robić jajek na twardo, więc chłop, by nawet na mnie nie spojrzał. także sobie nadziei nie robiłam, ehhh
Uwierz, że po wejściu do takiego typowego zakładu 1-10 osób nigdy nie wiesz, czy gadasz z właścicielem, czy pracownikiem, bo zazwyczaj wszyscy są równo uwaleni w syfie
@Euph0: No i? A co ty chcesz budować jakiś prestiż przed klientami? xD Przecież liczy się, że jesteś właścicielem a nie czy siedzisz w gajerze.
@H01W3D: najlepiej na początku zacząć od jakiegoś 4 paka i 200ml cytrynówki no powiedzmy od godziny 16 potem zwiększać stopniowo dawkę i zaczynać wcześniej. Docelowo celujemy w picie czystej taniej wódki od rana do rana
@michal1498 mi półtora, dzisiaj dostałem telefon, że pracuję do 31.12 i bye bye, Mr. Anon. 30.12 biorę urlop, bo i tak muszę gdzieś wyjechać (adwokat w Łodzi, a ja w Poznaniu xD) ale już jutro i 23.12 robota XDDDDD
Na szczęście dzwonił do mnie ostatnio jakiś typ z robotą na ochronie od stycznia i kazał się przypomnieć jakbym wiedział, że będę wolny więc się w poniedziałek zadzwoni do niego, może będzie
Biedni "pracownicy" Vinted robią nadgodzinki przed świętami by dać uśmiech swoim bombelkom w tym magicznym czasie. Szkoda ze mi go odbierają i nie potrafią odpowiedzieć na proste pytania, przez co jestem stratny o kasę i przedmiot. A wydawało mi się ze idea supportu jest niesienie pomocy użytkownikom #vinted #kolchoz #zalesie #pracbaza
@Szczesliwy_chlopiec_z_GULAGU: nie, bo nie było dziury XD A w odpowiedzi na spor załączyłem zdjęcia zrobione tuz przed spakowaniem gdzie było widać jak spodnie wyglądały z każdej strony, w tym miejsce gdzie rzekomo powinna się znajdować, na co dostałem odp. ze nie dostarczyłem wystarczających dowodów i zero odp na moje pytanie, co mam im wysłać. Teoretycznie mógłbym zgodzić się na zwrot, ale wtedy pewnie dostałbym dziurawe spodnie. To cale Vinted to
@jonasz68: sierpniowy wieczór pachnący oparami słońca stłumionego cisza nocy…i tylko ty sam pośród tej głuchej eterni przemieszczasz się rozmyślając o tym że życie nie znaczy nic…dopóki sam nie nadasz mu sensu.
@strike_lucky: prosto po kołchozie chodziłem na siłownię. Jednak kołchoz nie był zbyt ciężki i pilnowałem tych 6h snu. Obecnie mam gorsza prace i tez tylko leze po robocie
Siemanko Miruny. Czy to prawda, że w Holandii prawie wszyscy mówią po angielsku? To samo słyszałem o Szwedach i tutaj jestem pewien, ale googlając znalazłem info, że w Holandii nawet więcej osób jest dwojezyczna. Pytam, bo planuję wyjechać zarobkowo za gramanicę, ale znam tylko polski i angielski, a fajnie byłoby móc
@OnexZYT: i ogółem to nie nastawiaj się że gdzie indziej trafisz na lepsze towarzystwo [chyba żebyś poszedł może do pracy umysłowej w biurze], nie bez przyczyny nikt Cię tak nie oszuka jak własny rodak zagranicą ( ͡°ʖ̯͡°), jak już to mów wszystkim że masz spore długi które spłacasz właśnie żeby ktoś nie wpadł na pomysł pożyczyć od ciebie "stówkę ojro do następnego czwartku jak
@OnexZYT: skąd pochodzisz to nie ma znaczenia, sensowna praca w PL to i tak tylko wycieczka po miastach wojewódzkich; trzeba ogarnąć studia [ale nie zarządzanie polem namiotowym] i potem będzie z górki; praca zagranicą to pułapka łatwych pieniędzy i nie radzę jej traktować na stałe, tylko jako coś przejściowego bo wyjazd do pracy fizycznej tam to tak naprawdę dziura w CV; na wakacjach najłatwiej to w Holandii, przez agencję typu
Mirasy, czy 5000zł netto od stycznia w kołchozie produkcyjnym dla kontrolera jakości, z możliwością zrobienia do 32 nadgodzin(płatne 100% ekstra) w miesiącu wykręcając wtedy maksymalnie 6900zł netto (10h na popołudniówkach + 2 soboty) to jest całkiem normalna pensja czy zdecydowanie mała? praca na 2 zmiany, żadnych dodatkowych premii nie ma. Dodam że staż pracy w firmie to 3,5 roku, a firma znajduje się w Poznaniu. Sama praca dość mało wymagająca, jedynie użeranie
@gooway: Jedna zmiana? Dlaczego piszesz w ogóle o nadgodzinach. Nadgodziny to są jak jest nieprzewidziana sytuacja, a nie regularnie planowane. Tfu na takie zakłady i pracowników.